Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
e niedawno rozwiązano umowę z ową feralną firmą i nakazano jej uporządkowanie terenu i przeniesienie obiektów poza teren Nadleśnictwa.
Ależ Pani Antczak jest strasznie napalona na ten Camping. Jakoś dziwnie brzmią te sugestie oraz możliwości jakie sołectwo miałoby gdyby przejęło ten grunt ... plac zabaw? kąpielisko? pomost? Szkoda, że sołectwo nic nie robi z jeziorem, które sam właściciel z przyzwoleniem tamtejszych władz zanieczyszcza wylewając ścieki na swoje pola a dzięki temu wszystko wpływa wodami gruntowymi do jeziora. Dzięki temu jest od 8 lat zakaz kąpieli bo grozi to chorobami skóry - czy to kapielisko ma być w tym bagnie??? Wreszcie ktoś chciał tam coś zrobić to nie dostał zgody na jakąkolwiek możliwość remontu bo gmina przez parę lat ucieka od tematu i ogranicza możliwości a sołectwo zarazem robi wszystko aby utrudnić jakiekolwiek działania w każdym z możliwych urządów by samemu sobie wreszcie zacząć własne biznesy robić na gruncie wymuszonym za darmo. Takie jest niestety prawo w tym kraju, że urzędy pozwalają na dowolność interpretacji w zależności kto pociąga za sznurki. Szkoda tylko Panów, którzy mieli ogromne chęci i pięć lat walczyli z wiatrakami po czym okazuje się, że urzędy z uwagi na bałagan wewnątrz nic tylko kładą kłody pod nogi. Panowie nie dajcie się pokąsać ...
Ja również pamiętam te czasu jak camping funkcjonował! świetna sprawa, mały kurort, po kąpieli na campingu chodziło się na lody do P. Świątka, to były najmilej wspominane czasu jeśli chodzi o Borowo! Co do campingu, tragedia! P. Antczak widzę, że chęci do działania ma spore i za to bardzo ogromny plus bo z tym trzeba coś zrobić! Jak w tak dużej miejscowości może kompletnie NIC nie być? Dla młodzieży, dzieci? Jest to nie wyobrażalne! Od kogo takie rzeczy zależą? massa znacznie mniejszych miejscowości posiada jakieś obiekty rozrywki w okolicy, m.in. Malutkie Rutki (gm Żukowo) jest boisko, jest świetny plac zabaw dla dzieci! Można przynajmniej gdzieś wyjść z dzieciakami! A w Borowie gdzie można wyjść? gdzie młodzież ma się spotykać? I dziwią się ludzie że podopieczni snują się ulicami i demolują m.in."Nasz" camping! A co mają robić jak w Borowie KOMPLETNIE NIC NIE MA!! Kto jest temu winien? założę się że gdyby nie upór P. Antczak to przez kolejne lata była by kontynuacja tego tragicznego stanu rzeczy i Nasi filmowcy mogli by tam nagrać nie jeden horror tylko i kolejne jego części!
NIe przypadkiem jest fakt , że nasi filmowcy to miejsce wybrali jako odpowiednie do fabuły swojego filmu, albowiem ten cały stan rzeczy to swoisty "horror". Nasuwa się pytanie: jaki interes miało Nadleśnictwo Kartuzy wydzierżawiając najbardziej atrakcyjny grunt w Borowie na lata, jak również jaki interes miała dwuosobowa firma , aby ten grunt przez lata wydzierżawiać na lata????....odpowiedz pewnie jest między wierszami, a bezpośrednia odpowiedż mogłaby się skończyć z zarzutem w sadzie! Ta wieloletnia sprawa niewątpliwie podlega ocenie prawa karnego- zaniedbania, mataczenie i niedopełnienie obowiązków-wynajmujący odpowiada...., kto winien a no MY bo mamy złego zarządcę=Nadleśnictwo!!!!! SCIENCE FICTION!!!!!!!!!!
Jak na razie wychodzi na to , ze zorganizowana społeczność Gmina =Samorząd nie ma nic do powiedzenia w sprawie gospodarowania swoja własnością, a urzędujące w Jej imieniu Urzędy nie reprezentują Jej w sposób godny , w naszym przypadku Lasy Państwowe. Pozostałe urzędy jak Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego, Pomorski Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego ,Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska , Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych , Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych mając pełną wiedzę nie weszły w tę sprawę z urzędu a o Nadleśnictwie Kartuzy[winnym tego stanu rzeczy] nie wspomnę W jednym z pism do Gminy Nadleśniczy pisze...."Zgodnie z aneksem nr1/2008r. z dnia 4 marca2008 umowa najmu będzie obowiązywać do dnia 28.02.2023. Najemca nie dopuszcza naruszenia istotnych postanowień umowy, w związku z czym nie ma podstaw prawnych do jej wcześniejszego rozwiązania.Z przedmiotowym gruntem związane są również nakłady, których Najemca jest ś, a które nabył w 2005r.w drodze przetargu od Gminy." Tak to prawda Najemca nabył to coś , które nigdy nie miało pozwolenia na budowę, a nakłady ?...wystarczy pojechać i zapoznać się z obecnym stanem rzeczywistym, a nasza dokumentacja fotograficzna[nawet materace z byłych szczątków dawnego Campingu pływające po jeziorze obecnie spoczywające na jego dnie] doskonale ten stan rzeczy dokumentuje[kolorowe zdjęcia] Mam nadzieję , że Starostwo oraz powiadomiony Wojewoda zastosują procedury zgodne z obowiązującym prawem. Z moich obserwacji wynika jednoznacznie, że nasze urzędy,czy to sądy, czy to prokuratury, czy to ZUS-y, łamią prawo nagminnie nie stosując obowiązującego prawa i to przeciwko władzy konstytucyjnej=NARODOWI, sprzeniewierzając się prawu Międzynarodowemu tj.Polskiej Karcie Praw Ofiary obowiązującej w Polsce od 1999 -Hanna Suchocka-...cyt."Wszystkie polskie organizacje, instytucje i osoby prywatne stykające się z ofiarami przestępstw postanowiły dla poprawienia sytuacji ofiar w Polsce podpisać ten dokument!!!!!"...Ten dokument obowiązuje!...i to do dzisiaj!!!!! W naszym przypadku ofiarami są Sołectwo Borowo, Gmina Kartuzy , Powiat Kartuzy,[wieloletni "syf" na granicy Gminy Zukowo i witającej turystów Gminy Kartuzy] ]dlatego że w Borowie nie ma żadnego poza drogami , gruntu gminnego, na którym Sołectwo mogłoby realizować swoje potrzeby codzienne i Państwa , a przy niżu demograficznym, DZIECI to gwarancja naszego istnienia!
Wracając do tematu Dnia 28 czerwca 2012r, działając w imieniu naszego Sołectwa, przekazałam dokumentację "Wniosek Pilny" do Burmistrza Kartuz, celem przekazania owego Wniosku do Starosty Powiatu Kartuskiego. Wnosiłam o przekazanie Wniosku Pilnego dot.działki 69/2 położonej w Borowie Starostwa , celem przekazania działki na inwestycje celu publicznego[plac zabaw dla dzieci , boisko kąpielisko , zagospodarowanie terenu zielenią......] argumentując podstawami prawnymi, art.11,ust.1,art.6.pkt10,art.10ust.3,art.13.ust1,1a.,2.i 2a.,Ustawy z dnia 21.08.1997r. o gospodarce nieruchomościami[Dz.u,1997,nr 115,poz.741] o których mowa w treści art.40a Ustawy z dnia 28.09.1991 roku o lasach państwowych [Dz.u.2011,nr12,poz12,poz.59]gdzie w treści art.38.pkt5 również jest mowa o przekazywaniu gruntów i innych nieruchomości znajdujących się w zarządzie Lasów Państwowych, w przypadkach.... podyktowanych ważnymi względami gospodarczymi lub społecznymi.... Pozakodeksowa działalność , dwuosobowej firmy dzierżawiącej przez około 5 lat od Nadleśnictwa ową działkę, płacąc podobno jeden tysiąc miesięcznie [wiedza pochodzi od Nadleśniczego] doprowadziła do zupełnej dewastacji obiektów turystycznych stwarzając zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców, doprowadzając do zanieczyszczenia środowiska i kompromitacji naszej Gminy, niestety! Widoczna z drogi Duża tablica Camping , dalej zaprasza turystów , kompromitując naszą Gminę i nas wszystkich. [obcokrajowcy odjeżdżają z kwitkiem] Do niedawna obiekt ten widniał wśród ofert turystycznych. Niestety " Wniosek Pilny" nie został przekazany do Starostwa tylko do Nadleśnictwa, dlatego też dnia 29 sierpnia 2012r przekazałam osobiście całą dokumentację Do Starostwa wraz z pismem przewodnim jako "Wniosek Bezpośredni" ponieważ Starostwo kompetentne jest w tym zakresie. Dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku twierdzi , że nie ma podstaw do nieodpłatnego przekazania nieruchomości Gminie pomimo , że niedawno rozwiązano umowę z ową feralną firmą i nakazano jej uporządkowanie terenu i przeniesienie obiektów poza teren Nadleśnictwa. Wynika to z pisma z dnia 16 maja 2012r Pisałam również do Generalnej Dyrekcji Lasów Państwowych wnioskując nadzór. Niestety od tamtej pory do chwili obecnej nic się nie zmieniło widać że Nadzór Budowlany z którym prowadziłam korespondencję[który przeprowadził w zeszłym roku wizję lokalną na nasz wniosek, mataczył w temacie nie dopełniając obowiązku ] , doskonale znający temat woli ścigać rodzinę z przyczepy, a wysypiska i zagrożenia środowiska przynajmniej do teraz nie czuje.[dzikię ogniska,bliskość lasu , nocne burdy, potopione materace w jeziorze i nie tylko....] No cóż póki co to zarządca[Lasy Państwowe] naszego mienia uważa , że to my mamy płacić zarządzającemu, zupełnie nie zważając na upływ czasu pięcioletniego i dewastacją mienia i środowiska naszego. Wierzę , że Starostwo podejmie odpowiednie kroki Pozdrawiam!
Pamiętam jak Borowo tętniło życiem w sezonie letnim, ludzie ciągnęli z Trójmiasta i z południa Polski, nad jezioro w Dzierżążnie również. To co przyciągało za komuny odstrasza za demokracji...
Do sprawy powrócę jutro!
e niedawno rozwiązano umowę z ową feralną firmą i nakazano jej uporządkowanie terenu i przeniesienie obiektów poza teren Nadleśnictwa.
Ależ Pani Antczak jest strasznie napalona na ten Camping. Jakoś dziwnie brzmią te sugestie oraz możliwości jakie sołectwo miałoby gdyby przejęło ten grunt ... plac zabaw? kąpielisko? pomost? Szkoda, że sołectwo nic nie robi z jeziorem, które sam właściciel z przyzwoleniem tamtejszych władz zanieczyszcza wylewając ścieki na swoje pola a dzięki temu wszystko wpływa wodami gruntowymi do jeziora. Dzięki temu jest od 8 lat zakaz kąpieli bo grozi to chorobami skóry - czy to kapielisko ma być w tym bagnie??? Wreszcie ktoś chciał tam coś zrobić to nie dostał zgody na jakąkolwiek możliwość remontu bo gmina przez parę lat ucieka od tematu i ogranicza możliwości a sołectwo zarazem robi wszystko aby utrudnić jakiekolwiek działania w każdym z możliwych urządów by samemu sobie wreszcie zacząć własne biznesy robić na gruncie wymuszonym za darmo. Takie jest niestety prawo w tym kraju, że urzędy pozwalają na dowolność interpretacji w zależności kto pociąga za sznurki. Szkoda tylko Panów, którzy mieli ogromne chęci i pięć lat walczyli z wiatrakami po czym okazuje się, że urzędy z uwagi na bałagan wewnątrz nic tylko kładą kłody pod nogi. Panowie nie dajcie się pokąsać ...
Ja również pamiętam te czasu jak camping funkcjonował! świetna sprawa, mały kurort, po kąpieli na campingu chodziło się na lody do P. Świątka, to były najmilej wspominane czasu jeśli chodzi o Borowo! Co do campingu, tragedia! P. Antczak widzę, że chęci do działania ma spore i za to bardzo ogromny plus bo z tym trzeba coś zrobić! Jak w tak dużej miejscowości może kompletnie NIC nie być? Dla młodzieży, dzieci? Jest to nie wyobrażalne! Od kogo takie rzeczy zależą? massa znacznie mniejszych miejscowości posiada jakieś obiekty rozrywki w okolicy, m.in. Malutkie Rutki (gm Żukowo) jest boisko, jest świetny plac zabaw dla dzieci! Można przynajmniej gdzieś wyjść z dzieciakami! A w Borowie gdzie można wyjść? gdzie młodzież ma się spotykać? I dziwią się ludzie że podopieczni snują się ulicami i demolują m.in."Nasz" camping! A co mają robić jak w Borowie KOMPLETNIE NIC NIE MA!! Kto jest temu winien? założę się że gdyby nie upór P. Antczak to przez kolejne lata była by kontynuacja tego tragicznego stanu rzeczy i Nasi filmowcy mogli by tam nagrać nie jeden horror tylko i kolejne jego części!