Wojewódzki Konserwator Zabytków podjął decyzję w sprawie dalszej budowy parkingu przy kartuskiej kolegiacie. Z uwagi na odkryte w czasie robót ziemnych wykopaliska archeologiczne zadanie nie może zostać dokończone. Wykonawca wkrótce pojawi się jednak znów na placu budowy by dokończyć fragment drogi, który umożliwi przejazd ul. Klasztorną na całej jej długości.
Inwestycja, polegająca na przebudowie ul. Klasztornej w okolicy kościoła pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny i budowie parkingu na pobliskiej działce po dawnych ogródkach działkowych ruszyła we wrześniu tego roku i miała zostać zakończona przed końcem listopada.
Wkrótce po pojawieniu się na placu budowy ciężkiego sprzętu natrafiono jednak pod ziemią na kolejne pozostałości po zabudowaniach poklasztornych. Tym razem odkopano kamienne ściany stajni, wozowni i spichlerza, a także elementy wyposażenie tych obiektów z czasów funkcjonowania zakonu kartuzów. Miejsce drogowców zajęli więc archeolodzy i stało się jasne, że dokończenie przedsięwzięcia w terminie jest niemożliwe.
Pod znakiem zapytania stanęła zresztą nawet kontynuacja prac w oparciu o dotychczasowy projekt, a ostateczną decyzję w tej sprawie miał wydać właśnie konserwator zabytków. Jak poinformowała w czasie środowej sesji Rady Miasta burmistrz Mirosława Lehman, wszystko się już wyjaśniło.
- Jesteśmy po spotkaniu z konserwatorem. Wiadomo już, że zakres robót zostanie zmniejszony o parking, który z uwagi na wykopaliska powstać nie może, ale otrzymaliśmy zgodę na wybudowanie samej drogi. Oznacza to, że przejazd będzie. W tej chwili uzupełniamy wszystkie dokumenty i mamy nadzieję, że już w przyszłym tygodniu wykonawca przystąpi do prac - przyznała w rozmowie z dziennikarzami.
Ulica Klasztorna przejezdna będzie dzięki temu na całej długości. Ruch odbywać będzie się na niej jednokierunkowo, od strony Placu Brunona ku skrzyżowaniu z ulicą Wzgórze Wolności. Znajdzie się miejsce także na chodnik i ścieżkę rowerową prowadzącą do Gaju Świętopełka.
Co z odkrytymi pozostałościami po zabudowaniach klasztornych? Póki co wciąż prowadzone są tam prace. Wszystko wskazuje jednak na to, że pozostaną one odkryte, zabezpieczone i stanowić będą kolejną atrakcję kartuskiego zespołu poklasztornego.
Barek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze