Reklama

Rok po zabójstwie Kamili - akt oskarżenia gotowy

W przyszły wtorek mija rok od porwania i brutalnego morderstwa 23-letniej Kamili z Gdańska. Ciało kobiety odnaleziono kilka dni później zakopane w lesie nieopodal Babiego Dołu przy drodze krajowej nr 20. Zarzuty postawiono jej 28-letniemu koledze. Wkrótce do sądu powinien trafić akt oskarżenia w tej sprawie. Mężczyźnie grozi dożywocie.

Tragiczną historię Kamili z Gdańska w niespełna rok od morderstwa przypomina portal "Gazeta.pl Trójmiasto". Jak się dowiadujemy z publikacji, wiele wskazuje na to w pierwszą rocznicę tych dramatycznych wydarzeń w sądzie będzie już akt oskarżenia przeciwko 28-letniemu Grzegorzowi G., któremu prokuratura zarzuca porwanie i zabójstwo gdańszczanki.

Śledztwo w tej sprawie dobiegło już końca i choć Grzegorz G. nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów, prokuratorzy nie mają wątpliwości, że to właśnie z jego rąk zginęła Kamila.

Przypomnijmy, że zaginięcie 23-latki zgłoszono 7 listopada zeszłego roku. Szybko okazało się, że kobieta poprzedniego dnia wyszła z domu, by spotkać się ze znajomym, ale już nie wróciła. Za sprawą jednego ze świadków ustalono, że widziała się z 28-letnim Grzegorzem G. W dniu zaginięcia zarówno jego, jak i Kamilę jadących Nissanem Maxima drogą krajową nr 20 pomiędzy Żukowem, a Kościerzyną zarejestrował także monitoring. Na nagraniu z innej kamery widać natomiast, że godzinę później to samo auta wraca, ale w środku jest już tylko kierowca.

To wystarczyło by zatrzymać Grzegorza G. W jego aucie dodatkowo zabezpieczono ślady krwi Kamili. Choć on sam przekonywał, że nie ma z zaginięciem dziewczyny nic wspólnego, usłyszał zarzut porwania i zamordowania 23-latki.

Kilka dni później potwierdziły się niestety podejrzenia śledczych. W okolicach Babiego Dołu, niedaleko skrzyżowania z drogą na Skrzeszewo, natrafiono na płytki wykop wykopany w lesie. W nim znajdowało się ciało pobitej i uduszonej Kamili Z.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Oliwa, która prowadziła tą sprawę zakończyła już śledztwo. Jak zapewnia na łamach "Gazety.pl" jej szef Cezary Szostak, Grzegorz G. konsekwentnie nie przyznaje się do winy, ale zebrany materiał dowodowy jest wystarczający, by skierować do sądu akt oskarżenia. Niewykluczone, że do Sądu Okręgowego w Gdańsku trafi jeszcze w tym tygodniu. Sprawcy grozi nawet dożywocie.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości