Reklama

Kiełpino. Pracownicy przychodni mało dyskretni?

Jeden z naszych Czytelników zwrócił się do nas oburzony zachowaniem personelu Centrum Medycznego Św. Łukasza w Kiełpinie. - Czy nie wiedzą tam co to tajemnica lekarska i ochrona danych osobowych oraz informacji o stanie zdrowia? - napisał w mailu poddenerwowany tym, że w recepcji głośno komentuje się choroby pacjentów.

Mieszkaniec Kiełpina, który się do nas zwrócił prosił o anonimowość. Nie może jednak, jak stwierdził, dłużej tolerować postawy niektórych, z pracujących w kiełpińskiej przychodni osób.

- Często czekając na żonę słyszałem jak plotkuje się tam o pacjentach. Że ten ma to, a tamten musi brać tamto. Siedząc pięć metrów od nich słyszałem dokładnie o czym dyskutują. Wydaje mi się, że to niedopuszczalne, aby takie informacje, wręcz fruwały w holu - dziwi się nasz informator.

- Na domiar złego jedna z pań bywa bardzo arogancka, nawet dzień dobry ciężko jej odpowiedzieć. To zresztą nie tylko moje zdanie, ale także wielu innych mieszkańców, z którymi na ten temat rozmawiałem - dodaje.

Zaskoczony takimi doniesieniami jest szefujący placówce dr Karol Fisahn, zapewniając, że nigdy wcześniej nie trafiały do niego choćby podobne skargi.

- Jeśli taka sytuacja miała rzeczywiście miejsce, to oczywiście jest to naganne i niedopuszczalne. To pierwsza uwaga do pracy naszego personelu, z jaką się spotkałem. Ubolewam też, że osoba, która się do Państwa zwróciła nie powiadomiła o tym w pierwszej kolejności nas. Z pewnością postaralibyśmy się to wyjaśnić i w odpowiedni sposób zareagować - przekonuje dr Fisahn.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    donio - niezalogowany 2012-11-04 08:53:58

    @kosa73: Kosa przeczytaj wcześniejsze posty. Pisałem, że tą sprawę należy wyjaśnić, ale gdyby taka sytuacja miała miejsce (wszyscy jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy) to jest godna potępienia. Zachowanie niektórych pań i panów z przychodni Pana Kloczkowskiego przypomina mi zachochowanie z okresu PRL i możnaby nakręcić film do kompletu z "MIŚ", "Alternatywy", "Nie lubię poniedziałków" itp.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    alusia - niezalogowany 2012-11-03 22:27:01

    Jeśli chodzi o tą Panią Doktor, to została zwolniona, a nie że odeszła...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kosa73 - niezalogowany 2012-11-03 18:56:10

    A skąd wiesz czy tam jakiś pracownik zawinił ? To tylko jakiś e-mail do redakcji,nieudowodnione słowa,nieśmiały członek rodziny pacjentki ,który jak można wnioskować lubi nadstawiać ucha zamiast poczytać w poczekalni gazetę,pooglądać TV lub pospacerować wokoło przychodni. Gdyby zajął się swoimi sprawami to by nie podsłuchiwał tak?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości