Przodkowo. Leszek Miller o problemach dawców krwi i służbie zdrowia

poniedziałek, 10 czerwca 2013 r., 12:42
fot. AL

Szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej spotkał z mieszkańcami gminy Przodkowo. Podczas debaty przede wszystkim skupiono się na problemach honorowych krwiodawców oraz służby zdrowia. Nie zabrakło jednak też pytań dotyczących gazu łupkowego.

Większość, nielicznych zgromadzonych mieszkańców, stanowili honorowi dawcy krwi, którzy u byłego premiera szukali wsparcia i pomocy w walce o swoje przywileje.

- Honorowi krwiodawcy powinni być przyjmowani poza kolejnością w przychodni. Jednak tak się nie dzieje. Poszedłem do lekarza. Czekało na niego dziesięć osób. Lekarz miał przyjść o godzinie 10, ale przyszedł o 13. Spytałem się czy mnie przyjmie. Powiedział, że nie będzie przeze mnie siedział po godzinach. Jak to więc jest, mamy przecież swoje przywileje - pytał jeden z mieszkańców.

- My oddając krew, nie pytamy się o wiek, opcję polityczną, wyznanie religijne czy płeć osoby, której zostanie przekazana. Ratujemy i będziemy ratować życie wszystkim. Niestety nie wszędzie traktuje nas się z szacunkiem. Pracodawcy małych i dużych przedsiębiorstw nie szanują krwiodawców. Mówią, że krew można oddać w niedzielę, po mszy. Ich zdanie zmienia się wówczas, gdy krwi potrzebują członkowie ich rodzin. Traktuje nas się jak dojne krowy. Jeśli oddajemy krew, jesteśmy potrzebni, jednak gdy my zachorujemy nie otrzymujemy pomocy - mówili inni.

Interweniować w tej sprawie obiecał poseł Leszek Miller, który między innymi zobowiązał się do rozmów z ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem, szefostwem Polskiego Czerwonego Krzyża oraz zorganizowania debaty w Sejmie właśnie na ten temat.

- Zdaję sobie sprawę, jakie jest to ważne. Ci, którzy oddają krew powinni nie tylko mieć szacunek ludzi, ale też przywileje wynikające z ustawy. Proszę mnie traktować jako współpracownika i ambasadora swoich problemów. Cieszę się, że mogę reprezentować właśnie ten region. Jest to jednocześnie duże zobowiązanie. Zorganizuję w Sejmie spotkanie, na które jesteście państwa zaproszeni - obiecał były premier.

Szef lewicy nawiązał także do prywatyzacji służby zdrowia, której kategorycznie się sprzeciwia.

- Mamy próby prywatyzacji szpitali za wszelką cenę. Moim zdaniem państwo nie może wycofywać się z finansowania służby zdrowia. Gdyby sprywatyzowano wszystkie placówki medyczne, spora część naszych rodaków nie byłaby w stanie zapłacić za leczenie. Staramy się przeszkadzać w takich planach. Uważam, że Narodowy Funduszu Zdrowia powinien wyłącznie finansować publiczne placówki, a nie prywatne, które nastawiają się na zysk. W zdrowiu zysk często oznacza śmierć na stole - podkreślił.

Podczas spotkanie nie zabrakło także pytań związanych z wydobywaniem gazu łupkowego. Kwestię tę podniosła obecna na spotkaniu Małogorzata Winter - Walker, która zaznaczyła, że jest to wstydliwy temat dla parlamentarzystów, a ludzi w tej kwestii nie traktuje się poważnie. Jej stanowisko o zagrożeniach wypływających z wydobywania łupków, podtrzymał Leszek Miller, którego zdaniem środki przeznaczone na gaz łupkowy powinny być wpompowane w źródła energii odnawialnej.

- Problem pojawił się już wówczas, kiedy pomylono się w oszacowaniu złóż gazu łupkowego w Polsce. Miało go być zdecydowania więcej, stąd też rezygnacja firm wydobywczych ze Stanów Zjednoczonych. Amerykanie wydobywają gaz na obszarach pustynnych, a Kaszuby takim rejonem nie są. Jest wiele negatywnych skutków wydobywania gazu, które nie są do końca zbadane. W Unii Europejskiej nie ma entuzjazmu w tej kwestii. Francja i Niemcy sprzeciwili się metodzie szczelinowania wykorzystywanej przy wydobywaniu gazu, która niesie zagrożenie. Eksperci tych krajów raczej się nie mylą. Jestem przekonany, że w Polsce ta metoda także nie powinna być przeprowadzana. Powinniśmy wydobywać gaz metodą konwencjonalną lub zainwestować fundusze w odnawialne źródła energii - zaznaczył.

Przodkowo nie było jedynym miejscem pobytu Leszka Millera na Kaszubach. Na poniedziałek zaplanował także wizytę w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Lubaniu oraz w Szymbarku, gdzie o godzinie 16.30 spotka się z uczniami gdyńskich szkół i wychowankami domu dziecka. To spotkanie połączone będzie z wizytą podróżnika Romaulda Koperskiego.

Anna Lehmann

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.