Reklama

Burmistrz zamiast asfaltu lał wodę? Głusino czuje się "zrobione w konia"

24/08/2006 14:38
Jedną z dróg gminnych, na której burmistrz Kartuz obiecał wylać asfalt, była gminna droga Głusino-Lewino. Nawierzchni nie ma do dziś, zaś ludzie mówią, że Gołuński zamiast asfaltu lał wodę. Burmistrz tłumaczy, że budowę drogi zablokowała właścicielka gruntu, więc inwestycja ruszy dopiero w przyszłym roku.

Zebranie wiejskie sołectwa Głusino, na którym burmistrz złożył swoją obietnicę, odbyło się w lutym tego roku. Podczas dyskusji mieszkańcy wsi skierowali do obecnego włodarza gminy petycję o położenie asfaltu na odcinku drogi, która miała być zakończona pętlą dla szkolnego autobusu. Gołuński odpowiedział, że pierwszego dnia szkoły ulica wraz z pętlą będą gotowe. Rok szkolny rozpoczyna się za parę dni, dzieci zamiast asfaltu mają kałuże w polnej drodze, zamiast pętli - ściernisko.

Rodzice z Głusina czują się zrobieni w konia. Mówią, że Gołuński potraktował ich jak małe dzieci, którym można wszystko obiecać. Na dowód pokazują pismo od burmistrza, które przysłał jednemu z mieszkańców jeszcze w lutym. Ma potwierdzać, że szef gminy od początku wiedział, iż nie będzie miał pieniędzy na drogę i pętlę. Po co więc obiecywał na zebraniu? Głusinianie są pewni - żeby zrobić dobre wrażenie na wyborcach.

- To pismo było odpowiedzią na moją petycję właśnie w sprawie drogi - mówi Jan Pryczkowski - Burmistrz zapewniał w nim, że “w chwili obecnej niemożliwym jest wykonanie nowej nawierzchni na całym odcinku drogi z uwagi na wysoki koszt realizacji tego typu zadania”.

- To co powiedział Gołuński na zebraniu wiejskim było zwykłym, popularnym kłamstwem. Była to obietnica przedwyborcza, która nigdy nie zostanie zrealizowana, na co najlepszym dowodem jest odpowiedź od burmistrza – żalą się mieszkańcy sołectwa Głusino. - Jeśli Gołuński myśli, że ktoś stąd będzie na niego głosował w listopadzie, to się grubo myli. Miał nam wylać asfalt, a okazało się, że lał tylko wodę. Z takim traktowaniem wyborców to może sobie kandydować, ale najlepiej gdzie indziej.

Zupełnie inaczej sprawę widzi sam burmistrz. Twierdzi, że przed rozpoczęciem prac przy poszerzaniu drogi okazało się, iż prywatny właściciel sasiadującego gruntu nie zgodził się na żadne roboty. Teraz należy wytyczyć inną trasę przejazdu, budowa ruszy więc dopiero w przyszłym roku.

- Mamy umowę z Urzędem Marszałkowskim. Pieniądze w tym roku będziemy musieli przesunąć na Starą Hutę, w przyszłym ruszy droga w Głusinie - przekonuje Mieczysław Gołuński. - Pan, który otrzymał ode mnie odpowiedź na piśmie, wnioskował o całą drogę do Stążek. Takiej możliwości rzeczywiście nie było, zamierzamy, tak jak we wszystkich miejscowościach, gdzie kładziemy asfalt, wykonać jedynie 200 metrowy odcinek drogi.

Halina Rychert z Głusina potwierdza, że to jej szwagier nie zgodził się na sprzedaż kawałka pola obok wąskiej drogi. Dodaje, że burmistrz osobiście pofatygował się do wsi, żeby przekonać właściciela działki.

- Tylko, że to było dwa tygodnie temu - wyjaśnia. - A przecież o drodze mówiło się już w lutym.

Burmistrz twierdzi, że ustalanie kwestii własnościowych rozpoczęło się kilka miesięcy temu. Sporo czasu zajęło wytyczanie nowego przebiegu drogi. Dodaje też, że trwają prace przy budowie zatoczki autobusowej.

- Ale mieszkańcy mówią, że tam jest tylko ściernisko!
- Zatoczka będzie gotowa do 4 września.

Nie wiadomo, czy mieszkańcy Głusina przyjmą wyjaśnienia burmistrza Kartuz i uwierzą, że wywiąże się z terminu budowy pętli autobusowej. Zostało dziesięć dni...

L., j.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    chestero - niezalogowany 2006-08-29 14:47:28

    burmistrz leje wodę nie pierwszy raz więc nie ma się czemu dziwić...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    FaFiK - niezalogowany 2006-08-24 19:35:02

    Każda wymówka jest dobra :) No, ale niestety na pewno by się przydało coś z tym zrobić, bo tak to nie może być. Może napisać jakieś pisemko, albo przyjść osobiście?? Pozdrawiam :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości