Reklama

Żukowo. Jeszcze nie skończyli, a już się nie podoba

Stwierdzenie to dotyczy prac na ponad kilometrowym odcinku drogi od krzyżówki w Pępowie do ul. Granicznej w Żukowie. Po ukazaniu się na naszych łamach publikacji "Budowa ul. Armii Krajowej z niespodziankami", zadzwoniła do nas Czytelniczka, dzieląc się swoimi wątpliwościami i uwagami.

- Niespodzianek jest więcej niż w tytule artykułu - stwierdziła Czytelniczka. - Nie chodzi tylko o poślizg w zaplanowanych terminach, ale także o szerokość jezdni. Kierowcy twierdzą, że dwa autobusy nie są w stanie bezkolizyjnie minąć się na tej drodze. Niektórzy z nich uważają, że rejsowe autobusy Gryf w trakcie mijanki, będą musiały… zlikwidować boczne lusterka, tak jest ciasno. Gdzie byli projektanci i dlaczego gmina wydaje na takie niedoróbki nasze pieniądze - konkluduje rozmówczyni?

Wiesław Pałka, inspektor zespołu inwestycji w żukowskim urzędzie wyjaśniał, iż ul. Armii Krajowej jest drogą lokalną. Z rozporządzenia ministra transportu i gospodarki morskiej wynika, iż dla takiej klasy drogowej szerokość pasów ruchu wynosi 2,5 - 3 metry w terenie zabudowanym, a prędkość ograniczona jest do 40 km na godz.

- My przyjęliśmy 2,75 m, co oznacza że szerokość całej jezdni wynosi 5,5 m - stwierdził nasz rozmówca. - Uważamy, że szerokość tej drogi jest optymalna. Kursów autobusów rejsowych nie ma aż tak dużo, aby stanowiły one wielki problem. W naszej opinii nie powinno być żadnej takiej sytuacji, aby dwa mijające się samochody nie mogły przejechać.

Zamierzenie inwestora było takie, aby ułatwiać dojazd mieszkańcom, a nie samochodom o dużych gabarytach. Jeżeli zajdzie potrzeba, wprowadzone zostanie ograniczenie tonażu do 3 ton i ze wspomnianym już ograniczeniem prędkości.

Należy też dodać, że szerokość drogi trzeba było dostosować do drzew, które rosną w skrajni. Na wycięcie większości z nich nie uzyskano pozwolenia, gdyż są one pod ochroną.

L.T.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kuba2354 - niezalogowany 2014-08-12 13:06:34

    Droga jest wąska. Wcześniej Gryf chociaż na pobocze mógł wjechać, teraz przez krawężniki, które są cholernie wysokie, bedą pocięte opony, rozwalone krawężniki przez Gryfy, pourywane lusterka. Fakt faktem, że jest tam wąsko, ale na jaką cholerę tam jest potrzebna ścieżka rowerowa z chodnikiem szeroka jak droga? o.O Lepiej żeby chodnik był węższy a droga szersza, bo przyjdzie zima i bedzie marnie. Ale co my mozemy zrobic? NIC...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    info - niezalogowany 2014-07-25 09:10:25

    problem w tym że droga lokalna pełni funkcję drogi głównej, niestety polskiej infrastruktury magia. nie pierwsza i nie ostatnia taka droga, w Dzierżążnie nie raz duże auta muszą zwalniać bo nie mieszczą się w pasach jezdni a naczepami często lekko "przestawiają znaki" Widać najdroższe europejskie drogi tak mają.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-07-24 22:00:05

    Niewątpliwie Pan inspektor ma rację w kwestii tej, że wszystko jest zgodnie z przepisami. Nie zmienia to jednak faktu takiego, że ktoś popełnił błąd, nie uwzględniając tego, że drogą poruszają się autobusy. Już wcześniej na odcinku między Żukowem i Pępowem było wąsko, ale teraz po dołożeniu krawężników nie będzie można uciec na pobocze przy mijaniu się pojazdów... Nie słyszałem, aby Gryf nie chciał tamtędy jeździć. Zobaczymy tylko, jak będzie ciężko przejechać tamtędy, gdy nie ma śniegu. A jak będzie śnieg, to ... nie chciałbym być odpowiedzialny za odśnieżanie tego odcinka. Pożyjemy, zobaczymy. Póki co remont będzie trwał i trwał, a jak się pogoda jesienią popsuje, to dopiero na wiosnę będzie zakończony... Pozdrawiam Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości