Ostatnie pożegnanie Leona Brylowskiego

wtorek, 1 września 2015 r., 14:35
fot. AL

Rodzina, przyjaciele, samorządowcy, nauczyciele, przedstawiciele policji, czy straży pożarnej oraz mieszkańcy Kartuz uczestniczyli w uroczystościach pogrzebowych Leona Brylowskiego. Działacz społeczny, wieloletni pedagog, dyrektor szkoły i przewodniczący Towarzystwa Miłośników Kartuz oraz członek Zrzeszenia Kaszubsko - Pomorskiego spoczął na miejscowym cmentarzu żegnany przez kilkaset osób.

- Trudno jest mi żegnać pana przewodniczącego na zawsze. Trudno jest również wspominać, gdyż był to człowiek nietuzinkowy o wiecznym uśmiechu i pogodnym usposobieniu. Skupił wokół siebie ludzi kochających miasto Kartuzy. Z dokonań naszego przewodniczącego płynie nauka, z której skorzystam. Żegnamy dziś Ciebie, Panie przewodniczący. Będzie nam Ciebie brakować, ale pragniemy zachować Ciebie głęboko w sercu i modlitwie. Cześć Twojej pamięci - mówił obecny przewodniczący Towarzystwa Miłośników Kartuz, Tadeusz Moryń.

Ciepłych słów w kierunku Leona Brylowskiego nie szczędzili też starosta kartuski i burmistrz Kartuz.

- Trudno nam wszystkim uwierzyć, że spacerując po ulicach Kartuz nie będzie można już zawołać "Dzień dobry, Panie Leonie". Trudno mi uwierzyć, że nie usłyszę jego wesołego, pełnego pogody odezwania "Witaj". Pan Leon Brylowski był człowiekiem instytucją. Zawsze ciekawy życia i lokalnych spraw. Nie opuścił żadnego ważnego spotkania. Nie było wydarzenia, podczas którego nie zabrałby głosu. Miłość do miasta tkwiła w nim do końca. Jego ukochane Towarzystwo Miłośników Kartuz, to dzisiaj swoiste hasło wywoławcze obywatelskiej aktywności - wspominała Janina Kwiecień.

- W imieniu samorządu kartuskiego, chcę podziękować za to, że na swojej drodze spotkaliśmy śp. pana Leona Brylowskiego. Człowieka, który był zawsze z nami. Był radnym, przedstawicielem gminy w sejmiku wojewódzkim. Był dla nas wzorem do naśladowania. Był człowiekiem, który potrafił zganić, ale również i podpowiedzieć. Pokazać, to co jest dobre i to, co jest złe. Angażował się w życie naszego miasta i żył tym, co działo się w mieście. Chcę też powiedzieć jako uczeń. Wielokrotnie, gdy spotykałem pana Leona, zawsze mówił, że chodziliśmy razem do jednej szkoły. To prawda. Pan Leon był moim dyrektorem, a my jego uczniami. Zawsze o tym wspominał i tym żył. Dziś 1 września. Czas rozpocząć naukę. Panie Leonie, niech te dzwonki rozbrzmiewające dzisiaj w kolegiacie, będą dla Ciebie wezwaniem na lekcje, na którą wzywa Ojciec w niebie - mówił Mieczysław Gołuński.

Leon Brylowski, był znanym i to nie tylko w kartuskim środowisku działaczem. Udzielał się na wielu płaszczyznach. Od 1989 stał na czele Towarzystwa Miłośników Kartuz, którego działalność została wcześniej zawieszona przez komunistyczne władze. Z uwagi na stan zdrowia zrezygnował z funkcji w kwietniu br. Wówczas został honorowym przewodniczącym towarzystwa. Leon Brylowski był jednak przede wszystkim nauczycielem i wieloletnim dyrektorem szkoły. Przez wiele lat sprawował mandat radnego, udzielał się w Zrzeszeniu Kaszubsko - Pomorskim.

Zmarł w piątek, 28 sierpnia. Miał 87 lat.

AL


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.