Prokuratura wciąż czeka na wyniki sekcji zwłok Marcina Szcześniaka

czwartek, 17 grudnia 2015 r., 11:42
fot. archiwum

Najprawdopodobniej na początku przyszłego roku gdańskim śledczym przedłożona zostanie opinia badania sekcyjnego. Nadal trwają bowiem badania histopatologiczne, które mają pomóc w ustaleniu przyczyny zgonu 29-letniego Marcina Szcześniaka. Jego ciało znaleziono na początku października w kartuskim lesie, trzy miesiące po zatrzymaniu go przez kartuskich funkcjonariuszy policji i zgłoszeniu jego zaginięcia.

Wciąż jest więc więcej pytań i niewiadomych niż odpowiedzi i faktów dotyczących śmierci 29-latka. Póki co udało się potwierdzić, że znaleziono na początku zwłoki w kartuskim lesie tuż przy oczyszczalni to Marcin Szcześniak. Wciąż trwa oczekiwanie na wyniki badań histopatologicznych, które mogą pomóc wyjaśnić przyczynę zgonu.

- Nie zakończyły się badania histopatologiczne. Dopóki nie zostaną przeprowadzone, nie można sporządzić opinii. Prokurator prowadzący sprawę przedłużył termin sporządzenia opinii do końca roku, więc na początku przyszłego roku możemy się jej spodziewać - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk.

Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Gdańsku prowadzi jedno postępowanie, w ramach którego wyjaśnia dwa wątki: dotyczące okoliczności i przyczyny śmierci Marcina Szcześniaka, jak i ewentualnego przekroczenia uprawnień przez kartuskich funkcjonariuszy policji. Prokuratura w tym drugim zakresie śledztwa nie udziela bliższych informacji.

Sprawa z uwagi na wiele niejasności i sprzeczności w informacjach podawanych przez policję wciąż budzi kontrowersje. Przypomnijmy, że 29-letni Marcin Szcześniak został zatrzymany w Chwaszczynie przez funkcjonariuszy z Kartuz w piątek 17 lipca. To właśnie na interwencję do niego pojechał patrol, który miał wypadek w Miszewie. Dzień później 29-latek miał opuścić komendę.

Początkowo podawano, że dyżurny widział jak 29-latek oddalał się w kierunku centrum miasta. Po znalezieniu zwłok p.o. rzecznika kartuskiej policji Magdalena Formela mówiła z kolei, że teraz jest już pewność, że Marcin Szcześniak nie udał się na dworzec, a poszedł w przeciwnym kierunku. Usłyszeliśmy także dwie wersje odnośnie niedziałającego monitoringu, który najpierw miał nie działać w wyniku burzy, a potem z powodu awarii systemu. W związku z wieloma znakami zapytania, ojciec 29-letniego Marcina oskarżył kartuską policję o to, że może ona mieć coś wspólnego z zaginięciem jego syna.

Kilkanaście dni po otrzymaniu zgłoszenia o zaginięcia Marcina policjanci z Kartuz wraz funkcjonariuszami z Gdańska przeczesywali pobliski teren w poszukiwaniu 29-latka. Wówczas, jak informowała policja, sprawdzono ścieżkę prowadzącą przez las z Kartuz do drogi wojewódzkiej w Grzybnie, trasę Grzybno - Kartuz do 30 metrów w głąb lasu z uwagi na mokradła, trasę Kartuzy - Grzybno - Prokowo do 60 metrów w głąb lasu oraz teren w okolicach do oczyszczalni ścieków i wzdłuż jeziora.

Na początku października właśnie w miejscu, które zgodnie z przekazaną nam informacją sprawdzali policjanci, a więc nad brzegiem jeziora w lesie nieopodal oczyszczalni ścieków, znaleziono zwłoki Marcina będące w znacznym stadium rozkładu. Po oględzinach zwłok podano, że doszło najprawdopodobniej do samobójstwa poprzez powieszenie na co miałyby wskazywać ślady zabezpieczone na szyi denata. Śledczy zapewniali jednak, że rozpatrują wszystkie możliwe przyczyny śmierci 29-latka.

Tuż po znalezieniu zwłok, anonimowy policjant z Kartuz na antenie Polsatu przedstawił wersję wydarzeń, jakie miały mieć miejsce na komendzie. Według niego, 29-latek chciał się zabić. Miał mówić o tym głośno policjantom, ale ci mieli to zlekceważyć. Niepilnowany mógł popełnić samobójstwo na komisariacie. Policjanci mogli ukryć zwłoki, bo bali się konsekwencji służbowych.

Do sprawy będziemy wracać.

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.