Inna Vaschuk z Ukrainy i Alvita Lois z Indonezji od poniedziałku prowadzą warsztaty dla wychowanków Przedszkola Niepublicznego "Miś Uszatek" w Miechucinie. Wolontariuszki zaznajamiają przedszkolaki ze swoją kulturą, opowiadają o swoich krajach, jak i podnoszą ich umiejętności językowe. Z kolei studentki poznają Polskę i Kaszuby, a jak podkreślają, nasz kraj je urzekł.
Od poniedziałku do piątku przedszkole w Miechucinie gości studentki z Ukrainy i Indonezji. Ich przyjazd na Kaszuby był możliwy dzięki międzynarodowej organizacji studenckiej, która aktualnie łączy 125 krajów, między innymi Chiny, Brazylię, Australię, Singapur, czy Malezję. Celem projektów adresowanych do najmłodszych jest otwieranie ich na świat i szerzenie tolerancji kulturowej.
Wychowankowie Niepublicznego Przedszkola "Miś Uszatek" w Miechucinie są zachwycone nowymi opiekunkami. Poprzez gry i zabawy poznają kulturę zarówno Ukrainy, jak i Indonezji. Mieli już między innymi okazję zobaczyć tradycyjny indonezyjski taniec Bali.
- Razem bawimy się, pracujemy, układamy puzzle, tańczymy. Oglądaliśmy filmy o Ukrainie i Indonezji, robiliśmy flagi. Rozmawiamy po angielsku. Bardzo lubimy panie. Tęsknimy za nimi, gdy nie ma ich w przedszkolu - opowiadają dzieci, które nie odstępują wolontariuszek na krok.
Także dla Inny Vaschuk i Alvity Lois pobyt w Polsce to czas na poznanie innej kultury. Jak same przyznają, nasz kraj je urzekł.
- Po raz pierwszy jestem w Polsce i Europie. Jest tu przepięknie. Po raz pierwszy zobaczyłam zimę, śnieg. Ludzie są tu bardzo mili, sympatyczni. Bardzo lubię zajmowanie się dziećmi. Chciałam zaprezentować kulturę mojego kraju oraz poznać polską kulturę. Udział w projekcie dał mi możliwości przyjazdu do Polski, kraju, który zawsze chciałam poznać - podkreśla Alvita z Indonezji.
- Mieszkam na zachodzie Ukrainy. Mam blisko do Polski, ale nigdy wcześniej nie miałam okazji odwiedzić tego kraju. Polska mnie urzekła. Jestem zachwycona odbiorem ludzi. Praca z dziećmi co prawda nie jest związana z moim zawodem, ale bardzo lubię to zajęcie. Moja mama jest nauczycielką. Dzięki temu projektowi mam możliwość poznać ten kraj, jego kulturę i ludzi - dodaje Inna z Ukrainy.
Zadowolenia z udziału w projekcie nie kryje też właścicielka przedszkola.
- Jestem zachwycona wolontariuszkami. Dzieci, jak i również my sami, mamy okazję poznać ich kulturę. Nasi wychowankowie są bardzo szczęśliwi. Uczą się tolerancji, języka angielskiego. Naprawdę bardzo się cieszę, że nasze przedszkole wzięło udział w tym projekcie. Jeśli w przyszłym roku ponownie otrzymamy taką propozycję, to z pewnością też skorzystamy - podsumowuje Sylwia Raczyńska.
AL
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze