Reklama

Ocenianie kształtujące - rewolucja w szkole?

O innowacyjnej metodzie oceniania, jej zaletach, obawach nauczycieli i korzyściach, jakie niesie z sobą dla ucznia, rozmawialiśmy z Dariuszem Zelewskim, dyrektorem Szkoły Podstawowej Nr 1 w Kartuzach, która korzystała już z elementów oceniania kształtującego i od września wdraża je całościowo.

Czym jest ocenianie kształtujące?
Według definicji, to częste, interaktywne ocenianie postępów ucznia i uzyskanego przez niego stopnia zrozumienia materiału, tak by móc określić, jak uczeń ma się dalej uczyć i jak najlepiej go nauczać. Warto zaznaczyć, że ocenianie kształtujące polega na pozyskiwaniu przez nauczyciela i ucznia w trakcie procesu nauczania, informacji, które pozwolą rozpoznać jak przebiega proces nauczania. Jest to niezbędne, aby nauczyciel modyfikował dalsze nauczanie, a uczeń otrzymał informację zwrotną pomagającą mu się uczyć. Stosowanie oceniania kształtującego, sprawia, że uczniowie są zmotywowani do uczenia się, a nauczyciel jest dla nich przewodnikiem a nie strażnikiem.

A jak ma wyglądać ocenianie kształtujące w praktyce?
Docelowo chcielibyśmy, by ocenianie kształtujące zastąpiło tradycyjne oceny bieżące, wystawiane w ciągu semestru. Zdajemy sobie sprawę, że OK nie zastąpi ocen wystawianych za semestr i rocznych. Również sprawdziany, testy, prace klasowe mogą w dalszym ciągu być ocenianie tradycyjnie. Zależy nam na tym, by w jak największym stopniu wyeliminować stawianie cyferek, słoneczek, chmurek w codziennej pracy z uczniem. Dam przykład. Dla ucznia czytającego głośno tekst opowiadania informacja: "Otrzymujesz 4", nie jest w moim mniemaniu wartościową informacją. Natomiast jeśli dziecko usłyszy "Przeczytałeś płynnie, zwracałeś uwagę na interpunkcję, ale musisz jeszcze poprawić rozumienie czytanego tekstu", więcej dla niego znaczy. Dzięki niej uczeń wie, co zrobił dobrze, a co jeszcze musi poprawić. 

Oceny zawsze pełniły funkcję motywującą do tego, by jeszcze bardziej się starali. Czy bez ocen będą chcieli się starać?
Jest wręcz odwrotnie. Stosujemy elementy oceniania kształtującego w naszej szkole, bardziej lub mniej świadomie, od kilku lat. Przekonaliśmy się, że tradycyjna ocena bez komentarza nie motywuje, a wręcz demotywuje ucznia. Proszę mi powiedzieć, w jaki sposób ocena niedostateczna albo dopuszczająca ma motywować ucznia? Przecież ona działa na odwrót: podcina dziecku skrzydła. Uczeń ma prawo do pomyłki. Nie oznacza to oczywiście, że będzie chwalony za to, co zrobił źle. Będzie on jednak wiedział, jakie błędy popełnił i co może zrobić inaczej. Ocena taka jak trójka czy czwórka nie niesie za sobą prawie żadnej informacji, na temat poziomu wiedzy ucznia, bowiem każdy z nich jest inny i dla każdego z nich znaczy co innego. Dzięki stosowaniu oceniania kształtującego uczniowie w mniejszym stopniu odczuwają obawę przed uczeniem się, są nastawieni pozytywnie i chcą się uczyć.

Czyli ocenianie kształtujące, daje oceny opisowe, pozwalające określić mocne i słabe strony ucznia?
Tak. Istnieją różne metody jej wykorzystania. Ocena może zostać wyrażona np. ustnie. Uczeń słysząc: "Pięknie powiedziałeś", już otrzymał ocenę swoich umiejętności. Kolejnym sposobem stosowania oceniania kształtującego jest informacja zwrotna - pisemna. Określone w niej zostaje to, co uczeń zrobił dobrze, a nad czym jeszcze musi popracować. Rezygnacja z tradycyjnych ocen może być swojego rodzaju rewolucją.

Jak rodzice w pana szkole zapatrują się na ten pomysł?
Rodzice bardzo często nie zdają sobie sprawy, że dane działanie wynika z oceniania kształtującego. Praktycznie w każdej klasie funkcjonują elementy tej metody oceniania. Na początku uczniom trudno było się przyzwyczaić. Często padały pytania "A tak naprawdę na ile umiem?". Ze strony rodziców też podobne pytania się pojawiały. Z pewnością podobnych wątpliwości przybędzie od września, kiedy wejdziemy w pełni w Całościowy Rozwój Szkoły. Podstawą nowej metody oceniania, jest informowanie, zarówno uczniów jak i rodziców. Dowiedzą się oni czym jest ocenianie kształtujące, co będzie dla ucznia oznaczało i dlaczego może być dla niego dobre.

Tak naprawdę więc rodzic będzie otrzymywał bardziej konkretną informację o postępach swojego dziecka?
Zdecydowanie, tak. Informacja zwrotna będzie dużo znaczyła dla rodziców świadomych. Jestem rodzicem dwójki, już dorosłych dzieci i zawsze zależało mi na tym, aby dowiedzieć się, jak mogę pomóc mojemu dziecku w konkretnym zadaniu, problemie. Ocenianie kształtujące daje takie konkretne wskazówki na temat tego, co dziecko robi dobrze, a na co należy jeszcze zwrócić uwagę, by poprawić jego umiejętności, wiadomości.

O tym, że elementy oceniania kształtującego dobrze się sprawdzają, świadczą też chyba wysokie wyniki waszych szóstoklasistów w testach kompetencji?
Do tego podchodzę jeszcze bardzo ostrożnie, nie chciałbym na tym etapie wpaść w hurraoptymizm. Wiemy, że wyniki naszych uczniów z roku na rok są lepsze, bo taką tendencję obserwujemy od kilku lat. W 2016 roku uzyskaliśmy najwyższy wynik sprawdzianu klas VI z dotychczasowych. Wpływa na to jednak wiele czynników. Wypracowane przez lata mechanizmy tworzą system wspierający uczniów. Organizujemy dodatkowe zajęcia z poszczególnych przedmiotów, dzielimy ich na grupy, tak by wesprzeć zarówno tych, którzy potrzebują pomocy na podstawowym poziomie, jak i wspierać tych wybitnych, dając im szansę na rozwój. Istotną rolę odegrała też sama filozofia prowadzenia zajęć. Ta diametralnie się zmieniła. Nauczyciele zobowiązali się do tego, by niektóre ważne elementy oceniania kształtującego stosować regularnie. Należą do nich m.in. podawanie celów lekcji w języku ucznia na każdych zajęciach, praca w grupach na każdej lekcji. Ważne jest też odniesienie celów lekcji do sytuacji życiowych, wtedy wiedza nie jest tak abstrakcyjna. Te wszystkie czynniki wpłynęły na poprawę wyników uczniów i sukcesy, które osiągają.

Jakie elementy składają się na ocenienie kształtujące?
Moim zdaniem najważniejszym jest wspomniane już podawanie celów lekcji. Dalej, nauczyciel wskazuje uczniowi, na co będzie zwracał uwagę przy każdym zadaniu i przekazuje mu informację na temat tego, jak je wykonał. Jednym z elementów OK jest ocena koleżeńska. Uczeń, tak jak nauczyciel ocenia swojego kolegę podkreślając jego mocne strony i wskazując to, co musi poprawić. To mobilizuje do słuchania drugiej osoby i zastanowienia się, co ewentualnie może zrobić lepiej. Poza tym na początku każdej lekcji uczeń dowiaduje się z jaką wiedzą i umiejętnościami wyjdzie po 45 minutach. Po każdych zajęciach nauczyciel sprawdza także, na ile uczniowie wiedzą, to co założono na początku.

Jak to sprawdzić?
Można to sprawdzić różnymi metodami. My stosujemy patyczki i światła. Uczniowie mają przed sobą trzy kolory - czerwony, żółty i zielony. Każdy z nich oznacza coś innego. Zielony, że jest ok i możemy iść z materiałem dalej, żółty, że jeszcze czegoś nie rozumiem, a czerwony, że kompletnie nie nadążam. Nauczyciel, co jakiś czas pyta uczniów i dzięki temu wie, jak poradzili sobie z materiałem. Stosujemy tę metodę od jakiegoś czasu. Część naszych nauczycieli stosuje również patyczki. Te zastępują zgłaszanie się do odpowiedzi. Na początku roku uczniowie dostają patyczki, na których piszą swoje imię i następnie wracają one do nauczyciela. Gdy nauczyciel mówi, żeby uczniowie zastanowili się nad jakimś problemem, wiedzą oni, że odpowiadać będzie osoba wylosowana. Ta metoda mobilizuje wszystkie dzieci, bo wiedzą że każde może być zapytane, a nie tylko te, które się zgłoszą.

Czy możemy powiedzieć, że Jedynka jest na naszym terenie prekursorem we wdrażaniu oceniania kształtującego?
Zdecydowanie takiej roli sobie nie uzurpujemy. Trudno mi powiedzieć, które szkoły w regionie wprowadziły już ocenianie kształtujące. Nie prowadzi się takich statystyk. Obecnie bierzemy udział w programie Szkół Uczących Się. W całym kraju, w bieżącym roku wystartowało w nim 50 szkół. Jednak we wcześniejszych edycjach uczestniczyło już kilkaset. Trzeba pamiętać, że to tylko placówki, które wdrożyły ocenianie kształtujące we współpracy z Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie.

Dlaczego przy wdrażaniu oceniania kształtującego zaufaliście właśnie Centrum Edukacji Obywatelskiej?
Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie, to stowarzyszenie, które od początku zajmuje się ocenianiem kształtującym w Polsce i robi to moim zdaniem najlepiej i profesjonalnie. Organizując konferencję, której partnerem było CEO z Danutą Sterną i Jackiem Strzemiecznym, chciałem pokazać rzeczywistą ideę oceniania kształtującego. Jak przyznali uczestniczący w spotkaniu dyrektorzy, wiele złego zrobiono dotąd w wdrażaniu oceniania kształtującego. Często brały się za to firmy, które miały w tym temacie niewielkie doświadczenie lub same nie były przekonane do tej metody.

W czerwcu Jedynka zorganizowała konferencję poświęconą ocenianiu kształtującemu. Frekwencja na niej świadczy o tym, że wiele szkół jest zainteresowanych tych metodą?
Konferencja była adresowana dla nauczycieli i dyrektorów oraz samorządowców powiatu kartuskiego. Z tego, co wiem wiele osób przyjechało na tę konferencję troszeczkę z niedowierzaniem. Te sygnały, które otrzymałem po konferencji świadczą o tym, że spore grono uczestników przekonało się do oceniania kształtującego, a wiele osób zastanawia się nad wprowadzeniem tego w swojej szkole.

Tego typu spore zmiany, zawsze budzą pewne obawy. Na jakie problemy zwracali uwagę uczestnicy konferencji?
Wprowadzenie oceniania kształtującego to potężne zadanie dla nauczycieli. To dla nich ogrom pracy szkoleniowej, ale też konieczność mentalnego przestawienia się. Wymaga to całościowego rozwoju szkoły, od nauczyciela po dyrektora. Nie wystarczy zmienić jednej metody, trzeba zmienić wszystko, co dzieje się wokół szkoły. Jeśli zespołu chętnego do zmian nie będzie, mogę z przekonaniem stwierdzić, ze zmiany się nie powiodą.

W konferencji uczestniczyli również dyrektorzy szkół ponadgimnazjalnych. Czy na tym etapie kształcenia ocenianie kształtujące też może się sprawdzić?
Ocenianie kształtujące jest możliwe na każdym poziomie nauki, od przedszkola po szkoły ponadgimnazjalne. Z młodzieżą i osobami prawie dorosłymi praca może być nawet łatwiejsza. U nich rozbudzenie świadomości na temat tego, dlaczego się uczą i jaką ma to wartość, to połowa sukcesu. Uczeń ma się zastanowić, dlaczego bierze udział w lekcji i jakie korzyści z niej wyniesie. W debacie zorganizowanej na konferencji brali udział nauczyciele z naszej szkoły i z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych z Somoninia, którzy elementy oceniania kształtującego z sukcesem wcześniej wdrożyli.

W jaki sposób będzie wyglądało wprowadzenie oceniania kształtującego w Jedynce?
W marcu uczestniczyłem w 3-dniowym szkoleniu dla 50 dyrektorów szkół z całej Polski, które zorganizowało Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie. Kolejnymi krokami będą szkolenia dla nauczycieli, konferencje dla rodziców i uczniów, a od września wdrożenie metody w szkole. Przez 1,5 roku zmiany monitorować będzie ekspert opiekujący się naszą szkołą, potem przez dwa kolejne lata będzie program udoskonalać. Mam nadzieję, że efekty naszej prace dostrzegać będziemy przez kolejne lata.

Dziękuję za rozmowę.

Magdalena Damps-Zdrojewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gall - niezalogowany 2016-06-22 18:59:06

    Naprawdę nie mam pojęcia kto i kogo próbuje ogłupić przecież na każdym kroku liczy się tylko kasa i nic więcej, zaczyna się od otumaniania dzieciaków aby pozyskać sztukę do szkoły bo za nią idzie określona kasa, następnie jak już mają tego ucznia w ,,swoich łapach" wszystko idzie po jak najmniejszej linii oporu. Dyrektor jest zwykłą marionetką w łapach samorządu bo się nie wychyli aby wnioskować o dodatkowe potrzeby czy to finansowe czy kadrowe czy jakiekolwiek inne aby się nie narazić bo mogą mu nie przedłużyć kadencji, i jak ktoś tu szybciej napisał liczą się wykresy i analizy. Jak są w średniej nie ma problemu a jak poniżej to dyro gnębi nauczycieli za wyniki a większość z nich dodatkowo wykorzystuje ich do tworzenia rozmaitych analiz wniosków itp aby mieć w razie czego tzw ,,dupochron" a dobro ucznia hmm .... o nim tylko się mówi ale w rzeczywistości jest ono na samym końcu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    agoK - niezalogowany 2016-06-22 10:24:35

    szogun, znam takiego dyrektora, tylko że jego nawet słupki nie interesują;) ma słaby poziom, to ma spokój z popularnością szkoły i mało roboty.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    szogun - niezalogowany 2016-06-22 00:39:51

    To prawda Dyrektor patrzy tylko na słupek popularności, nie interesują go problemy dzieci , a gdy juz taki problem jest udaje że nic nie wiedział, kłamie tak płynnie że pewnie ma już to opanowane do prefekt ,,,,żal dzieci i rodziców ktorzy boją sie reagować ,,,,to moje zdanie i każdy zapewne ma inne pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości