Prokuratora Rejonowa w Kartuzach nadal prowadzi śledztwo w sprawie koni ze stadniny w Niestępowie. Uzyskano opinię kolejnego specjalisty - tym razem biegłego z zakresu elektroinstalacji. Wynika z niej, że konie mogły paść z powodu porażenia na skutek wadliwej instalacji elektrycznej. Jest to jednak jedna z wersji wydarzeń, nadal nie wyklucza się udziału osób trzecich.
Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło w czerwcu ubiegłego roku. Wczesnym rankiem 24 czerwca pracownik stadniny znalazł w boksach sześć padłych koni. Dzień wcześniej nic im nie dolegało. Zwierzęta były championami i medalistami wielu zawodów.
Sprawą zajęła się prokuratura rejonowa w Kartuzach. Zlecono sekcję. Zgodnie z opinią biegłego, konie padły z przyczyn nienaturalnych. Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci zwierząt była niewydolność układu krążeniowo - oddechowego, która mogła być spowodowana albo zatruciem albo wstrząsem elektrycznym. Pierwszą z wersji wykluczono po uzyskaniu opinii z Państwowego Instytutu Weterynaryjnego. Wynika z niej, że przyczyna śmierci koni była inna niż narażenie na substancje chemiczne.
Śledczy powołali kolejnych biegłych. Do prokuratury wpłynęła opinia specjalisty z zakresu instalacji elektrycznych.
- Uzyskaliśmy opinię biegłego z zakresu elektroinstalacji. Wynika z niej, że przyczyną śmierci koni mogło być porażenie prądem na skutek wadliwie działającej instalacji elektrycznej. Jest to jednak jedna z wersji zdarzenia. W dalszym ciągu prowadzimy czynności, w celu ustalenia czy do śmierci zwierząt przyczyniły się osoby trzecie. Tego w dalszym ciągu nie wykluczamy - informuje prokurator Marcin Szreder.
Jak wyjaśnia prokurator, metalowe elementy boksów były bezpośrednio połączone z metalowym sufitem. W ten sposób mogło dojść do przeniesienia się niebezpiecznego napięcia z niesprawnej instalacji elektrycznej.
- To jedna z prawdopodobnych wersji zdarzenia, nadal nie wykluczamy innych. Śledztwo trwa - podkreśla Marcin Szreder.
Do sprawy wrócimy.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze