W 2016 roku strażacy interweniowali średnio co trzy godziny

sobota, 21 stycznia 2017 r., 14:19
fot. AL

Rok 2016 pod względem ilości zdarzeń był dla strażaków o wiele bardziej pracowity od 2015 roku. W sumie interweniowali blisko 2.600 razy. Minione dwanaście miesięcy obfitowały też w tragiczne wydarzenia, w których śmierć poniosło aż 20 osób. Między innymi o podejmowanych działaniach w miniom roku debatowano podczas dorocznej narady strażaków, która w sobotę odbyła się w Szymbarku.

Tradycyjnie omówienia zdarzeń, z którymi przez minione dwanaście miesięcy zmagali się strażacy, zaprezentowania poziomu wyszkolenia strażaków i wyposażenia jednostek, czy przedstawienia podejmowanych działań szeroko pojętej prewencji dokonali Komendant Powiatowy PSP w Kartuzach st. bryg. Edmund Kwidziński, dowódca JRG Kartuzy Janusz Kobiela, zastępca Komendanta PSP w Kartuzach Fryderyk Mach oraz Romuald Pituła.

- Głównym zadaniem Ochotniczych Straży Pożarnych było, jest i będzie niesienie pomocy ludziom zagrożonym lub poszkodowanym w różnego rodzaju nieprzewidzianych, a niekiedy tragicznych w skutkach zdarzeniach. Udział w akcjach ratowniczych, których przebieg jest zawsze inny, za każdym razem może nieść zagrożenie dla strażaków-ratowników. Dlatego tak znaczącą rolę w przygotowaniach do działań ratowniczych we wszystkich jednostkach, odgrywać powinny elementy mające na celu zapewnienie odpowiedniej gotowości bojowej, tzn. odpowiedni stan organizacyjny, bazę lokalową, maksymalne usprzętowienie dostosowane do występujących zagrożeń i prowadzeniem systematycznego szkolenia - podkreślał st. bryg. Edmund Kwidziński.

- Rok 2016, który minął, to pracowity okres. Obok wzmożonej działalności ratowniczej prowadzono intensywne prace organizacyjno - techniczne zmierzające do zapewnienia jak najwyższego poziomu przygotowań naszych własnych sił i środków ratowniczych w powiecie, zarówno na dziś, jak i na jutro - kontynuował.

W 2016 roku strażacy wyjeżdżali do akcji aż 2.577 razy, a więc odnotowali nieco ponad trzysta zdarzeń więcej niż w roku 2015. W 343 przypadkach gasili pożary, zaś 2.185 interwencji dotyczyło miejscowych zagrożeń. W minionym roku zanotowano też 49 alarmów fałszywych. W sumie we wszystkich akcjach uczestniczyły łącznie 1.023 zastępy, czyli 3.677 strażaków z KP PSP oraz 2.959 zastępów i 15.969 strażaków-ochotników. Najwięcej interwencji odnotowano na terenie gminy Żukowo (729), najmniej w gminie Sulęczyno (146).

Na przestrzeni dwunastu miesięcy strażacy interweniowali przy zdarzeniach, w których rannych zostało 380 osób, zaś zginęło 20 osób. Wśród przypadków śmiertelnych, aż połowa to ofiary utonięć. Cztery osoby, w tym dwoje dzieci, poniosły śmierć w wypadkach drogowych, dwie były ofiarami pożarów.

Według statystyk, najbardziej pracowitym dniem tygodnia dla naszych strażaków są soboty. Najspokojniejszym - poniedziałki. W ujęciu miesięcznym wyraźnie przewodzi lipiec, w którym dyżurni kartuskiej komendy wysyłali z interwencją swoich kolegów aż 641 razy, czyli średnio - niemal 21 razy każdego dnia.

Sobotnie spotkanie było też okazją do podziękowania strażakom za ich zaangażowanie w niesieniu pomocy drugiemu człowiekowi oraz samorządowcom za pomoc w usprzętowieniu jednostek.

- Korzystając z tak licznego obecnego grona pragnę podziękować wszystkim strażakom OSP powiatu i samorządom utrzymującym ich gotowość bojową za zaangażowanie włożone w rozwiązywanie wciąż nowych zadań i problemów, ciągłe doskonalenie swoich umiejętności, a tym samym podnoszenie poziomu bezpieczeństwa lokalnej społeczności. Informuję również, że współdziałanie strażaków PSP i OSP jest realizowane w pełnym zakresie z korzyścią dla zapewnienia pełnego zabezpieczenia ochrony przeciwpożarowej społeczeństwa powiatu - akcentował st. bryg. Edmund Kwidziński.

- Nadal potwierdzam też, że ekwiwalent pieniężny z tytułu udziału strażaków OSP w działaniach ratowniczych i szkoleniu nie jest pobierany indywidualnie, lecz przeznaczony na działalność statutowa, a poszczególne gminy powiatu kartuskiego nadal nie obciążają się wzajemnie z tytułu działań ratowniczych oraz za działania ratownicze poza powiatem - podsumował szef kartuskich strażaków.

AL


Nie ma jeszcze żadnych opinii do tego artykułu. Masz szansę skomentować go jako pierwszy.