Wójtowie do odstrzału. PiS szykuje pogrom

poniedziałek, 23 stycznia 2017 r., 14:25
fot. archiwum

PiS planuje zmiany w ordynacji wyborczej w wyborach samorządowych. Zgodnie z nowelizacją prawa wyborczego wójtowie i burmistrzowie będą mogli pełnić funkcję nie dłużej niż dwie kadencje. A to oznacza, że w powiecie kartuskim o reelekcję będą mogli ubiegać się jedynie wójt gminy Chmielno Jerzy Grzegorzewski oraz burmistrzowie Wojciech Kankowski i Mieczysław Gołuński.

Nowelizacja prawa wyborczego zgodnie z zapowiedziami prezesa partii rządzącej mają wejść w życie jeszcze przed wyborami w 2018 roku. Główne zmiany mają nieść za sobą wydłużenie kadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast z obecnych czterech do pięciu lat oraz ograniczenia liczby kadencji do dwóch z rzędu. Po przerwie trwającej jedną kadencję byli włodarze gmin mogliby ponownie wystartować w wyborach.

Zmiana ordynacji wyborczej w powiecie kartuskim poskutkuje tym, że pięciu dotychczasowych wójtów nie będzie miało prawa walczyć o kolejną kadencję tj. wójtowie gmin Sulęczyno - Bernard Grucza, Przodkowo - Andrzej Wyrzykowski, Somonino - Marian Kryszewski, Stężyca - Tomasz Brzoskowski oraz najdłużej urzędujący w Kartuskiem wójt gminy Sierakowice - Tadeusz Kobiela.

- W myśl zasady prawa rzymskiego, prawo nie działa wstecz. Jest to fundamentalna zasada prawa. Nowelizacja ordynacji wyborczej zabrania osobom, które mają bierne prawo wyborcze, do korzystania z niego. Jeśli Trybunał Konstytucyjny nie uchyli tej ustawy, to z pewnością zostanie ona zaskarżona do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Najbardziej boleję jednak na tym, że to nie mieszkaniec będzie decydował, kto będzie wójtem, burmistrzem i prezydentem, tylko pan Kaczyński - podkreśla wójt gminy Stężyca Tomasz Brzoskowski.

- Pomysł ograniczenia kadencyjności sam w sobie jest dobry. Nie zaszkodzi po dwóch kadencjach, aby wójt zrobił sobie przerwę, ale powinna być możliwość, aby po upływie kadencji przerwy, mieszkańcy ponownie mogliby wybrać taką osobę. Zawsze jakaś zmiana może wyjść na dobre. Z drugiej jednak strony, na stanowiskach wójtów i burmistrzów zasiada wielu bardzo dobrych fachowców. Skoro uzyskują oni poparcie wśród społeczeństwa w wysokości 80-90 proc, to dlaczego odgórnie ma się zabronić mieszkańcom ich wybierania. Jest to ograniczania prawa demokracji - komentuje wójt gminy Chmielno Jerzy Grzegorzewski

- Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. To, że prawo ma działać wstecz, jest moim zdaniem bzdurą legislacyjną. Jest to naigrywanie się z podstawowych zasad prawa - podkreśla.

Próbowaliśmy uzyskać także komentarze samorządowców z najdłuższym stażem - wójta Tadeusza Kobieli oraz wójta Andrzeja Wyrzykowskiego. Obaj włodarze przebywają jednak na urlopie.

A Waszym zdaniem, ograniczenie kadencyjności włodarzy gminy przyniesie pozytywne czy negatywne skutki?

AL

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.