Prokurator umarza postępowanie ws. tortur. Nie chce powiedzieć dlaczego

poniedziałek, 10 kwietnia 2017 r., 09:59
fot. archiwum

Wojewoda stwierdza naruszanie praw mieszkańców Domu Seniora Wrzos w Hopowie i karze finansowo właścicielkę placówki. Rzecznik Prawo Obywatelskich nie ma wątpliwości, że sposób w jaki traktuje się w ośrodku seniorów nie można nazwać inaczej niż torturowaniem. Tylko organów ścigania nie za bardzo interesuje los starszych ludzi. Prokuratura umorzyła dochodzenie w tej sprawie i przez trzy miesiące nie chce ujawnić powodów swojej decyzji. Co ukrywają lub czego wstydzą się prokuratorzy?

Minął ponad rok odkąd ujawniliśmy, w jaki sposób traktowani byli pensjonariusze Domu Seniora Wrzos w Hopowie. Nie będziemy po raz kolejny powtarzać tych drastycznych opisów. W tym zakresie odsyłamy do naszych wcześniejszych artykułów: Hopowo. Dom pogodnej starości - "W życiu nikogo z rodziny bym tam nie oddała", Koszmar pensjonariuszy Domu Seniora Wrzos. Ciąg dalszy.

Policja, zawiadomiona przez nas o nieludzkim traktowaniu seniorów, zlekceważyła problem. Nie wszczęła nawet postępowania. Po naszych publikacjach sprawą zajęła się dopiero prokuratura. Prokurator Anna Grzech w grudniu umorzyła jednak prowadzone przez siebie dochodzenie, ale od trzech miesięcy nie chce ujawnić powodów swojej decyzji.

Mimo tego, że właścicielka Wrzosu wiedziała o zainteresowaniu organów Państwa prowadzą przez nią placówką i miała ponad miesiąc czasu, aby przygotować się do ewentualnych kontroli, urzędnicy wojewody wykryli szereg nieprawidłowości, które opisali w najdłuższym w historii tego urzędu protokole pokontrolnym.

Kontrolerzy stwierdzili między innymi przepełnienie ośrodka - przebywanie w nim większej ilości osób niż było miejsc, brak wystarczającej liczby opiekunów oraz brak ich kwalifikacji, co powodowało niezapewnienie ciągłej i wystarczającej do potrzeb, całodobowej opieki osób przebywających w placówce. Nie organizowano czasu wolnego seniorom. W ośrodku utrzymywał się nieprzyjemny zapach brudnych i niemytych ciał. Nie przestrzegano zasad higieny przy karmieniu dojelitowym. Brak reakcji na chorobę zakaźną - świerzb. W placówce brakowało także środków do dezynfekcji rąk, sprzętów, powierzchni oraz materacy, a także środków do higieny osobistej. Stwierdzono także szerokie braki w dokumentacji i to, że każdy miał swobodny dostęp do leków.

- Sposób świadczenia usług bytowych, opiekuńczych i pielęgnacyjnych w placówce nie uwzględnia stanu zdrowia, sprawności fizycznej i intelektualnej oraz indywidualnych potrzeb i możliwości osób w niej przebywających, a także praw człowieka, w tym w szczególności prawo do godności i poczucia bezpieczeństwa - podkreślali kontrolerzy w protokole pokontrolnym.

Właścicielka Wrzosu mimo, iż została zobligowana do usunięcia wszystkich nieprawidłowości i zapewnienia odpowiedniej opieki swoim podopiecznym, nie poczuła się do poprawienia bytu pensjonariuszom. Wygląda na to, że w życiu pensjonariuszy domu nie zmieniło się nic poza nazwą ośrodka w którym przebywają. Powtórna kontrola urzędu wojewódzkiego już w trakcie prowadzonego przez prokuraturę postępowania, nie tylko stwierdziła dalsze występowanie wytkniętych wcześniej nieprawidłowości, lecz wykryła kolejne, w tym przywiązywanie seniorów do łóżek. W naszej ocenie, już tylko to może świadczyć o tym, że Janina T. świadomie łamie prawa seniorów pozostających pod jej opieką. Tak samo uznał wojewoda pomorski, który mając możliwość nałożenia kary w maksymalnej wysokości 6.000 zł, nałożył na właścicielkę karę pieniężną w wysokości 5.500 zł.

Rzecznik Praw Obywatelskich nie ma wątpliwości, że tego typu traktowanie seniorów nie jest niczym innym niż ich torturowaniem. Także posłowie i senatorowie z naszego okręgu jednoznacznie negatywnie ocenili warunki pobytu i sposób traktowania seniorów we "Wrzosie". Wychodzi więc na to, że tylko organy ścigania uważają, że seniorzy w Polsce nie zasługują na to, aby przestrzegać ich praw konstytucyjnych.

Nie wiemy, jakie ustalenia poczyniła pani prokurator siedząc za biurkiem. Być może gdyby wybrała się do Domu Seniora Wrzos w Hopowie, to podobnie jak kontrolerzy wojewody, już na progu tego przybytku poczułaby smród niemytych ciał. Być może wtedy inaczej spojrzałaby na tę sprawę.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej nie dzieli obywateli na młodych i starych, a wszystkim bez względu na wiek, przekonania religijne, polityczne, czy status materialny gwarantuje prawną ochronę życia. Artykuł 40 Konstytucji jasno stanowi, że nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych. To właśnie prokuratura powinna stać na straży tego prawa i ma ustawowy obowiązek chronienia praw obywateli, szczególnie bezbronnych, schorowanych osób, które nie są w stanie bronić się same. W Kartuzach prokuratura ma najwyraźniej inną interpretację tych jasno brzmiących zapisów Konstytucji i przepisów kodeksu karnego.

Mając wiarygodne informacje o czynach, których dopuszczano się w ośrodku oraz znając stanowisko urzędu wojewódzkiego niezrozumiała jest dla nas decyzja prokuratury o umorzeniu postępowania. Jest ona tym bardziej niezrozumiała, bo całkiem niedawno byliśmy świadkami tego, jak kartuska prokuratura z wielkim zaangażowaniem i zapałem ścigała internautów, którzy twierdzili, że paluszki rybne są niezdrowe.

Co ukrywa lub czego się wstydzi prokurator Anna Grzech, że utajnia przed nami motywy umorzenia przez siebie postępowania w sprawie torturowania i niegodnego traktowania seniorów. Czy taki sposób przechowywania ludzi starszych jest akceptowany przez prokuraturę?

Pytamy, bo właścicielka Wrzosu nie opiekuje się seniorami charytatywnie, z potrzeby serca. Stanowi to dla niej zyskowną działalność gospodarczą, która opłacana jest ze środków pensjonariuszy. Tym bardziej Janina T. powinna brać pełną odpowiedzialność za powierzonych jej podopiecznych i wywiązywać się z obowiązków wynikających z przepisów prawa. Nie ma więc żadnych powodów, dla których społeczeństwo miałoby tolerować wyzyskiwanie osób bezradnych.

Kto i jaki ma więc interes w utajnianiu informacji o warunkach w jakich przebywają seniorzy? Zatajenie uzasadnienia umorzenia dochodzenia powoduje, że mamy prawo do spekulacji nad motywami takiej decyzji prokuratury. Zastanawiamy się, czy przypadkiem prokuratura stoi na stanowisku, że osoba sprawująca opiekę nad schorowanymi seniorami nie musi przestrzegać przepisów prawa i podstawowych ich praw? W osłupienie wprawiłoby nas, gdyby okazało się, że prokuratura lekceważy Konstytucję RP, konwencje międzynarodowe i prawo karne w zakresie ochrony zdrowia i życia mieszkańców naszego kraju, w tym seniorów.

Czekamy z niecierpliwością aż prokurator Anna Grzech zapozna nas z motywami swojej decyzji, bo póki co możemy jedynie wnioskować, że się ich wstydzi i i chce je ukryć przed kontrolą społeczną.

O motywach, które decydowały o umorzeniu postępowania, poinformujemy po otrzymaniu z prokuratury uzasadnienia.

Anna Lehmann
Bartosz Kitowski

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.