Brunonek Labuda z Banina - mały wojownik, który potrzebuje wsparcia w rehabilitacji

niedziela, 21 stycznia 2018 r., 08:30
fot. nadesłane

Brunon ma zaledwie dwa latka, a już bardzo wiele przeszedł w swoim krótkim życiu. Chłopczyk ma mózgowe porażenie dziecięce czterokończynowe i padaczkę lekooporną. Nie dowidzi i ma głęboki niedosłuch. Rodzice chłopca robią wszystko, by chłopiec mógł w przyszłości samodzielnie siedzieć i poruszać się. Potrzebna jest do tego kosztowna rehabilitacja, niestety możliwości finansowe rodziny są niewystarczające. Brunonkowi można pomóc wpłacając środki na specjalną zbiórkę.

Brunonek pojawił się na świecie 6 stycznia 2016 r. Dwa tygodnie temu świętował drugie urodziny. Był pierwszym, długo wyczekiwanym maleństwem w rodzinie Labudów. Niestety radość z przyjścia na świat pierwszego potomka przyćmiły informacje o jego chorobie. U Brunonka zdiagnozowano czterokończynowe mózgowe porażenie dziecięce.

- Podczas porodu pojawiły się komplikacje. Przez dwa dni trwała walka o jego życie, o każdy oddech. Zgodnie z diagnozami Brunonek miał funkcjonować jak "roślinka", proponowano nam hospicjum. Nie zgodziliśmy się, zależało nam na tym, by synek był z nami w domu. Brunonek od samego początku pokazał, że jest walecznym dzieckiem. Mimo tego, co przeszedł jest bardzo pogodnym dzieckiem, uśmiecha się, coraz mniej płacze, dużo się śmieje, zaczął po swojemu dialogować. Uwielbia zabawy z tatą - opowiadała pani Basia, mama Brunonka.

Chłopiec ma dopiero dwa latka, a cierpi na padaczkę lekooporna, głębokie niedowidzenie oraz głęboki niedosłuch. Jego rodzice robią wszystko, by życie Brunonka było choć trochę łatwiejsze. Na przełomie lutego i marca chłopczyka czeka wszczep implantu ślimakowego.

- Mimo tego, że Brunon tak bardzo choruje to jest dzieckiem uśmiechniętym i ciekawym świata, który go otacza - dodaje pani Basia.

Brunon, by mógł się rozwijać i poznawać świat, który go tak interesuje, potrzebuje intensywnej, specjalistycznej rehabilitacji. Niestety jest ona bardzo kosztowna.

Dwulatkowi pomóc mogą specjalne turnusy rehabilitacyjne. Dzięki nim mógłby lepiej kontrolować ruchy głową. Na razie Brunonek nie utrzymuje sam główki, nie siedzi. Jest dzieckiem leżącym. Próbuje pełzać po swojemu i stara się unosić główkę w pozycji leżącej. Widać u niego chęć przemieszczania się, tylko trzeba mu pomóc, aby mógł robić to sam.

- Turnus rehabilitacyjny to pomoc fachowa i intensywna, w jednym miejscu. Niestety koszt jednego to aż pięć tysięcy złotych. Brunonowi bardzo by pomogły nawet dwa - opowiada mama dziecka.

- Naszym marzeniem jest pojechać z Brunonem na turnus rehabilitacyjny do Londynu. Tam pracuje słynna fizjoterapeutka, która rehabilituje metodą MEDEK. Dzięki niej Brunon ma szanse na lepszą kontrolę głowy, a co za tym idzie w przyszłości na siedzenie i chodzenie. W Polsce tylko jeden rehabilitant specjalizujący się w tej metodzie. Niestety terminy u niego to 2019 rok - wyjaśnia mama dziecka.

- Każda pomoc jest dla nas ważna każdy grosik się liczy w tej nierównej walce Brunona z chorobą - apeluje.

Brunonek ma swój profil na facebooku - Brunon Labuda - mały wojownik. Tam można znaleźć aktualne informacje o życiu chłopca, etapach rehabilitacji.

Brunonkowi można pomóc wpłacając pieniądze na platformie pomagam.pl/brunon-labuda.

Chętni mogą też przekazać na jego rzecz środki z 1 proc. Podając w rubryce KRS nr: 0000308316, a w rubryce "Informacje uzupełniające - cel szczegółowy 1%" podać:
Brunon Labuda L/44.

Specjalnie dla chłopca powstał też Bazarek Dobroci dla Brunona Labuda. To grupa na facebooku, na której trwają aukcje i licytacje przedmiotów. Dochód z nich przeznaczony jest na rehabilitację maluszka. Chętni mogą je nie tylko licytować, ale też sami przekazywać fanty. Osoby, które chciałyby to uczynić mogą zgłosić się do mamy Brunonka pisząc na maila - barbara_kusz@wp.pl.

Pamiętajcie, każdy gest będzie pomocą.

MD-Z

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.