Reklama

Szopa-Częstochowa. "Rowerowo Zakręceni" po raz 7. na Jasnej Górze

Nie zatrzymał ich upał i zmęczenie. Pielgrzymi z Szopy na rowerach dotarli na Jasną Górę. 75 uczestników, w sześć dni pokonali 550 km. Do Matki Bożej Częstochowskiej dotarli już po raz siódmy. Początki były trudne ale z roku na rok jest coraz więcej chętnych. Towarzyszyła im wytrwałość i niepowtarzalna atmosfera.

W szkole w Szopie od siedmiu lat jest organizowana "Rowerowa Pielgrzymka na Janą Górę". W tym roku również, 2 czerwca pielgrzymi z Szopy dotarli do Częstochowy.

Wszystko rozpoczęło się jednak już w 2007 roku, gdy po raz pierwszy Przemysław Łagosz sam wybrał się w trasę do Częstochowy organizator pielgrzymki. Później był rok 2010, od którego rokrocznie, tym razem już w grupach, ruszają do Matki Bożej Częstochowskiej.

Mimo iż plan wyjazdu corocznie wygląda podobnie, to każda pielgrzymka jest wyjątkowa i dostarcza nowych doświadczeń i emocji. Tradycyjnie przed wyjazdem uczestnicy zostają pobłogosławieni na mszy świętej, która odbywa się w szkole i przewodniczy jej ksiądz wikariusz Mateusz Chmielewski. Przez całą drogę za uczestnikami jedzie bus techniczny, który dba o ich bezpieczeństwo i rozdziela żywność na przerwach.

- Na tę pielgrzymkę rowerową wybrałam się po raz trzeci. Podczas tej wyprawy na każdym kilometrze towarzyszyły mi inne uczucia. Niekiedy było to zmęczenie, duma z pokonania już długiej odległości, rezygnacja, ale najczęściej odczuwałam radość. Czasami zdarzały się również chwile zwątpienia, szczególnie, gdy było gorąco i widziałam przed sobą wzniesienia. W przyszłym roku też się wybiorę, bo ludzie i atmosfera panująca na tej pielgrzymce jest wspaniała. Jest to niezwykłe doświadczenie które mogę polecić każdemu. Przyszłym pielgrzymom mogę powiedzieć: nigdy się nie poddawajcie i wierzcie w swoje możliwości - opowiada Krystyna Klamorowska, jedna z uczestniczek wyjazdu.

Największą przeszkodą dla podróżników jest upał, mimo tego niezależnie od aury pokonują dziennie około 100 km. By dotrzeć na przystanek do Lichenia, a potem do celu, Częstochowy.

- Rower jest chyba najfajniejszym i jednym z bardziej prostych sposobów na pokonywanie kilometrów i zwiedzanie Polski. Poza tym w szkole w Szopie mamy obecnie ponad 40 rowerów, na których to uczniowie docierają do Częstochowy i nie tylko - tłumaczy Przemysław Łagosz, dyrektor szkoły w Szopie.

- Zaczynaliśmy od kilku osób, później dołączali kolejni, by w 2018 roku było 75 uczestników. Z roku na rok jest nas coraz więcej. Jadą głównie uczniowie. Cieszy również fakt, że wracają do nas absolwenci szkoły, by podzielić trud pielgrzymowania. Z czasem pojawili się też rodzice naszych uczniów, czy osoby sympatyzujące z nami. Nikogo z dorosłych nie odrzucamy - dodaje.

Takie wyprawy bardzo zbliżają, uczestnicy nazywają siebie "Rowerową rodziną". Pielgrzymka do Częstochowy stała się poniekąd znakiem rozpoznawczym dla "Małej Szkoły". Efekty takich wyjazdów są dużo bardziej rozległe. Przez ostatnie lata w wielu domach w Szopie, Bąckiej Hucie czy Bączu i Mirachowie pojawiły się dobrej klasy rowery trekkingowe, na których to co roku ktoś rusza na "podbój Częstochowy".

Z perspektywy czasu uczestnicy stwierdzają, że na drogach robi się coraz to bezpieczniej. Po pierwsze powstają co roku kilometry nowych ścieżek rowerowych, które znacznie odciążają ulice.

- Po wtóre odczuwamy coraz większą świadomość kierowców, w szczególności kierowców tirów. W tym roku nikt przez całą trasę na nas nie trąbił! Doznajemy dużo życzliwości na drodze. Uczniowie coraz to lepiej radzą sobie podczas trudnej jazdy w grupie, choć wywrotki czy potknięcia nadal się zdarzają. Myślimy, że my jako osoby odpowiedzialne za ten wyjazd również nabraliśmy większego doświadczenia i wiemy na co zwracać uwagę - tłumaczą organizatorzy.

W ubiegłym roku została wydana książka pt. "Rowerowo Zakręceni", opowiada ona o początkach i sukcesach pielgrzymów i dążeniu do celu.

Dominik Ropela
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości