Reklama

Jest zgoda samorządów ws. ronda w Kiełpinie. Burmistrz przeciw. Sołtys oburzony

1.700 podpisów udało się zebrać Stowarzyszeniu Mieszkańców Kiełpina pod petycją ws. budowy ronda na newralgicznym skrzyżowaniu w Kiełpinie. Inicjatywa spotkała się też z aprobatą władz samorządu województwa pomorskiego, powiatu kartuskiego, gminy Somonino oraz Rady Miejskiej w Kartuzach. Przeciw wydawaniu pieniędzy na budowę ronda jest za to burmistrz Kartuz oraz sołtys Kiełpina.

Petycja ws. budowy ronda w Kiełpinie z niemal 1.700 podpisami mieszkańców i użytkowników drogi trafiła w ubiegłym tygodniu na ręce wicemarszałka województwa pomorskiego Ryszarda Świlskiego oraz starosty kartuskiego Bogdana Łapy. Wszyscy byli jednomyślni co do tego, że powstanie ronda jest najlepszym rozwiązaniem, które na wiele lat rozwiązałoby problem bezpieczeństwa w obrębie tego skrzyżowania. Na przeszkodzie ku realizacji inicjatywy Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina stanęły jednak pieniądze, aby przedsięwzięcie mogło zostać bowiem zrealizowane partycypować w kosztach zadania musiałyby cztery samorządy - województwo pomorskie, powiat kartuski oraz gminy Kartuzy i Somonino.

Członkowie stowarzyszenia odbyli więc rozmowy z przedstawicielami wszystkich tych samorządów, a ich pokłosiem było pojawienie się w programie ubiegłotygodniowych obrad Rady Miejskiej w Kartuzach i Rady Powiatu Kartuskiego uchwał intencyjnych w sprawie przystąpienia do budowy ronda w Kiełpinie.

- Pod koniec ubiegłego roku otrzymaliśmy informację, że urząd marszałkowski podjął decyzję o instalacji na skrzyżowaniu w Kiełpinie sygnalizacji świetlnej. Jako mieszkańcy uważamy, że to rozwiązanie nie jest optymalne. Może krótkotrwale poprawi bezpieczeństwo, ale problemy na tym skrzyżowaniu będą narastać. W związku z tym jako Stowarzyszenie Mieszkańców Kiełpina podjęliśmy inicjatywę przygotowania petycji do marszałka województwa i starosty kartuskiego. Zebraliśmy pod petycją 1.7000 podpisów w bardzo krótkim czasie. Myślę, że gdybyśmy dotarli do wszystkich mieszkańców Kiełpina, to tych podpisów byłoby znacznie więcej - wyjaśniał podczas sesji Rady Miejskiej w Kartuzach Bartosz Kitowski - członek Stowarzyszenia Mieszkańców Kiełpina.

- Spotkaliśmy się zarówno z wicemarszałkiem Ryszardem Świlskim i starostą kartuskim Bogdanem Łapą. Przez specjalistów, a więc drogowców, rondo uznawane jest jako najlepsze rozwiązanie. Myślę, że rozwiąże zarówno problem bezpieczeństwa, jak i płynności ruchu. Problemem w tej chwili są jedynie finanse - dodawał.

Wstępnie oszacowano, że koszt budowy ronda oscylowałby w granicach 3 mln zł. Kwotę w wysokości 1 mln zł pokryłby urząd marszałkowski, pozostałą część miałyby ponieść samorządy Kartuz, Somonina oraz powiatu kartuskiego, który jako lider projektu wystąpiłby też o dofinansowanie inwestycji w ramach Programu przebudowy infrastruktury dróg powiatowych i gminnych.

Sprawa wywołała niemałą dyskusję na kartuskiej sesji. Inicjatywa stowarzyszenia przede wszystkim oburzyła sołtysa Kiełpina, który najwyraźniej poczuł się pominięty w tym projekcie.

- Popieram tę inicjatywę stowarzyszenia. Tylko trochę się dziwię, że nie potraficie się spotkać z sołtysem, radą sołecką i porozmawiać, a piszecie e-maile. Jest to dla mnie dziwne. Nie tędy droga. Jeżeli chcemy współpracować, to trzeba rozmawiać i wypracować najlepsze rozwiązanie. Stowarzyszenie powstało w lipcu ubiegłego roku. Było więc siedem miesięcy. Co przez ten czas zrobiliście? Podczas zebrania, które odbyło się pod koniec lutego, zrobiliście zamieszanie z petycją. Ani ja ani pan burmistrz o niej nic nie wiedzieliśmy. Tak nie można. Jeżeli się zbiera podpisy pod petycją, to trzeba poinformować o tym włodarza - mówił Mirosław Paczoska, radny, a zarazem sołtys Kiełpina.

- Rozumiem panie Mirosławie, że jest pan za światłami. Dziwię się jednak, że w sytuacji, gdy 1.700 mieszkańców jest za rondem, państwo chcecie na przekór tylu osobom robić po swojemu. Dziwię się, że jesteście przeciw mieszkańcom i takiej inicjatywie - ripostował Mariusz Treder, Przewodniczący Rady Miejskiej w Kartuzach.

- Analogiczną sytuację mamy na drodze w Smętowie Chmieleńskim, gdzie ostatnio przed sygnalizacją świetlną zatrzymały się dwa samochody, a trzeci wyprzedzając prawie nie potrącił dzieci. Tu w przypadku świateł będziemy mieli podobne sytuacje. Ideą ronda jest spowalnianie ruchu. Dlatego dziwię się stanowisku różnych osób, które są przeciwne powstania ronda - kontynuował.

Głos w dyskusji zabrał też burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński, który optował za powstaniem sygnalizacji świetlnej z uwagi na wyższe koszty budowy ronda.

- Będąc tyle lat w samorządzie jestem ciągle jestem zaskakiwany jakimiś trudnymi, dziwnymi rozwiązaniami. Oczywiście, że bezpieczeństwo mieszkańców jest najważniejsze. Ekonomia musi mieć jednak swoją wagę w stosunku do bezpieczeństwa, o którym mówimy. Jeżeli samorząd wojewódzki mówi, że w najbliższych latach jest w stanie wyasygnować pieniądze na przebudowę skrzyżowania z budową prawo- i lewoskrętów i sygnalizacją świetlną, to jest to wyjście, które na teraz gwarantuje nam poprawę bezpieczeństwa. Jeżeli mówimy o rondzie, to urząd marszałkowski jest w stanie wyłożyć 1 mln zł, a dwa miliony musiałby dać inne samorządy. My jako gmina dokładamy ciągle do innych instytucji, tylko nikt nam nie chce dokładać. My jako gmina Kartuzy i Somonino mamy najmniejszy w tym udział, bo mamy raptem po 80 m odcinka drogi. I na tym kończy się interes gmin Kartuzy i Somonino. Wyrażamy jednak wolę, że 50-100 tys. zł jesteśmy w stanie dołożyć do poprawy bezpieczeństwa na tym skrzyżowaniu. Rozmawiałem ze starostą, który powiedział, że oprócz zaplanowanych już 100 tys. zł, nie ma ani złotówki na to skrzyżowanie - mówił z kolei burmistrz Kartuz Mieczysław Gołuński.

- Wolałbym, aby na dziś powstały światła, a potem wpłyńmy na samorząd wojewódzki, aby poprawić stan drogi na całym odcinku wraz z budową chodnika - dodawał.

Radni gminy Kartuzy większością opowiedzieli się jednak za rondem i przyjęli uchwałę intencyjną w tym zakresie. Wątpliwości co do tego, że wprowadzenie ruchu okrężnego na newralgicznym skrzyżowaniu w Kiełpinie znacząco poprawi bezpieczeństwo w tym rejonie nie mieli też radni powiatowi, którzy w piątek jednogłośnie zagłosowali za przyjęciem uchwały.

- Ta uchwała tyczy się bardzo ważnej sprawy. Powstało Stowarzyszenie Mieszkańców Kiełpina, które złożyło na ręce marszałka petycję ws. budowy ronda w Kiełpinie. Władze stowarzyszenia były u mnie na jednym ze spotkań, podczas którego prosiły o włączenie się w takie rozwiązanie. Wicemarszałek Ryszard Świlski zadeklarował, że województwo jest skłonne odstąpić od budowy sygnalizacji świetlnej na rzecz ronda w 1/3 wartości, pozostałe 2/3 leżałyby po stronie powiatu i dwóch gmin Kartuzy i Somonino. Uważamy, że tak wielka inicjatywa mieszkańców musi być brana pod wzgląd, bo to mieszkańcy decydują o tym, kto reprezentuje ich w radach poszczególnych samorządów - podkreślał starosta kartuski Bogdan Łapa.

- Już na komisjach radni zgodzili się jednomyślnie, że należy taką uchwałę podjąć. Jest to sprawa, która ma rozwiązać problemy ruchu drogowego na skrzyżowaniu dróg wojewódzkiej, powiatowej i gminnej. Marszałek przychylił się do powstania ronda, z resztą wypowiadający się podczas obrad trzej szefowie instytucji związanych z bezpieczeństwem, komendanci straży pożarnej, policji i prokurator, opowiedzieli się za tym, że rondo jest znacząco bezpieczniejsze od sygnalizacji świetlnej - dodawał Mieczysław Woźniak, Przewodniczący Rady Powiatu Kartuskiego.

Wolę wsparcia finansowego budowy ronda zadeklarował też wójt gminy Somonino Marian Kowalewski. W ciągu najbliższych dwóch tygodni ma odbyć się spotkanie przedstawicieli wszystkich czterech samorządów, podczas którego ustalony zostanie harmonogram inwestycji.

Do sprawy będziemy wracać.

AL
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kierowca - niezalogowany 2019-04-08 10:37:04

    Do podatnika człowieku czy masz pojęcie co piszesz, 1700 głosów z petycji zbierali w całej gminie, Rondo za kilka lat, a sygnalizacja może już w tym roku. Ludzie od wielu lat czekają na poprawę, 4 lata temu też była lokalna telewizja nic nie pomogło. Za taką kasę warto jeszcze wybudować ciąg pieszo- rowerowy do Leszna. Decyduje ZDW w Gdańsku, bo zarządca, w Sierakowicach jak dobrze sprawdzają się światła. Trzeba myśleć racjonalnie, a nie politycznie, bo petycja tylko zablokuje i przez kilka lat nic nie będzie, a cała nawierzchnia od Somonina- do Leszna wymaga gruntowej naprawy

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Piotr - niezalogowany 2019-04-07 20:51:10

    Chcą ronda ponieważ tam się robią potworne korki w okresach szczytowych i mimo iż jest znak STOP. auta na całą po dwa trzy przejeżdżają. Wystarczy zmienić świadomość ludzką i raz na zawsze niech nasze społeczeństwo przestanie ukrywać że jest wszystko ok w przypadku łamania przepisów. STOP chamstwu i piratów na drogach.Wystarczy tam światła zamontować z lewo skrętem i kamerami jak w Miszewie od razu sytuacja się poprawi. A te 3 mln. To można wydać na budowę w tych okolicach np. basenu lub coś innego gdzie będzie mogła okoliczne ludność aktywnie spędzać czas

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    podatnik - niezalogowany 2019-04-07 17:13:44

    no i Paczoska w następnych wyborach będzie miał 1700 głosów mniej.To rondo jest potrzebne dla bezpieczeństwa i płynności ruchu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości