Kiełpino. Procesja Bożego Ciała z udziałem Biskupa Arkadiusza Okroja

czwartek, 20 czerwca 2019 r., 14:07
fot. SG

Tłumy wiernych uczestniczyło w Kiełpinie we mszy świętej i procesji Bożego Ciała. Uroczystością jednego z najważniejszych dla katolików świąt w kalendarzu liturgicznym przewodniczył ks. biskup Arkadiusz Okroj. "Dzieło Jezusa to nie było reality show dla ludzi, którzy mieli go podziwiać, to był dar życia, który Pan Bóg przyniósł przez Jezusa Chrystusa i ukrył w Eucharystii" - zaznaczał biskup w trakcie kazania.

W tym roku społeczność kiełpińska świętowała uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Jezusa Chrystusa z udziałem ks.bp. Arkadiusza Okroja. W homilii biskup pomocniczy diecezji pelplińskiej mówił o wielkim skarbie jakim jest Eucharystia.

- Dzisiejsza ewangelia może nas zadziwić, jak sprytnym był ten, który ukrył skarb w polu. Jest wiele rożnych zakamarków gdzie można ukryć skarb, a on ukrył go na polu. Pole łaski, być może zaorane jeszcze dla niepoznaki, i każdy kto chodzi na takie pole mówi co tu zwiedzać? Jest puste, nie budzi żadnych podejrzeń, nic tu nie ma. Podobnie Pan Bóg, który ukrył największy skarb dla człowieka w Eucharystii, we Mszy Świętej. Wielu ludzi patrząc na przebieg liturgii, myśli sobie kiedy to się wreszcie skończy, jest duszno, ciepło. Tu nic nie ma, już nic nowego nie można tu znaleźć i odkryć. I rzeczywiście jeśli zatrzymamy się na takim etapie msza może być nużąca, jak zwykłe pole, na które nie ma sensu chodzić. A tu jest skarb, Boże Ciało. Skarb, który jest poszukiwany przez wszystkich ludzi, także przez tych, którzy już dawno w kościele nie byli, tych którzy mogło by się zdawać mają zupełnie inne poglądy. Bo wszyscy szukamy miłości, poczucia wartości, wewnętrznego pokoju, poczucia bezpieczeństwa. Szukamy miłości, nie zdając sobie z tego sprawy. Kiedy przychodzi małżonek przerażony po radę, kiedy żona po dwóch latach żąda rozwodu - on szuka miłości. Dziecko, które chce w końcu z tatą porozmawiać, który jest zagoniony, wraca późno z pracy i naprawdę nie ma sił - ono szuka miłości. Ktoś kto wikła się w internecie, w różne dziwne rzeczy, także w dramatyczny sposób wyraża bunt miłości. Ci którzy są w różnego rodzaju korporacjach, wprzężeni w korporacyjną mentalność, pracoholizm, chcących sobie coś udowodnić - szukają miłości. Ci ludzie weszli w ślepą uliczkę, w tych swoich poszukiwaniach. Dlaczego Bóg ukrył ten skarb? Bo jest to skarb, to jest miłość, której nie można poniewierać, a łatwo to uczynić - podkreślał biskup w kazaniu wygłoszonym dla wiernych.

- Dzieło Jezusa to nie było reality show dla ludzi, którzy mieli go podziwiać, to był dar życia, który Pan Bóg przyniósł przez Jezusa Chrystusa i ukrył w Eucharystii, a nam zostawił wskazówki jak go znaleźć. (...) Dzisiaj kościół mówi, jeśli chcesz odkryć ten skarb sprzedaj wszystko co masz, a więc: twoje zakłamanie, twój lęk, zacietrzewienie, tłumaczenie, że to wina drugiej strony. Idź na to pole, które wydaje Ci się puste i zauważ, że tam jest skarb - stu procentowa, prawdziwa, autentyczna miłość, w świecie, w którym jesteśmy otoczeni podróbami mięsa, masła, różnego rodzaju artykułów spożywczych czy nawet miłości, a my szukamy prawdziwej stu procentowej bez domieszki, która tu jest. Msza święta to nie jest spektakl, do oglądania, to ofiara i uczta, w której uczestniczymy, razem współtworzymy liturgię, w której nie można być biernym. Dzisiaj w uroczystość Bożego Ciała, jak co roku wychodzimy z Najświętszym Sakramentem w przestrzeń codzienności, chcemy się utwierdzić w przekonaniu, że na tych zwyczajnych ścieżkach w naszej miejscowości też jest skarb. Chcemy aby inni też go odnaleźli, pomyśleli po co żyją. Bo my znaleźliśmy miłość, która ocala mnie, która może ocalić moich bliskich. Miłość mocną jak skała, większą niż uczucie, potężniejszą niż pycha i zakłamanie. Miłość, która pozwoliła kiedyś człowiekowi oddać życie za innych w męczarniach na krzyżu, która jest dostępna w Eucharystii, w wielkiej tajemnicy wiary, na którą jesteśmy zawsze zaproszeni - dodał hierarcha.

Po Mszy Świętej wierni wraz z biskupem i kapłanami proboszczem ks. Tomaszem Juchniewiczem, ks. Pawłem Ostrowskimi i ks. Andrzejem Megierem, uczestniczyli w procesji do specjalnie zbudowanych na ten cel czterech ołtarzy, które przygotowały rodziny Herbaszów, Goldstromów, Langów i Malców. Po procesji odśpiewano uroczyste Te Deum. W procesji wzięły udział wszystkie feretrony, sztandary oraz orkiestra.

SG

DODAJ KOMENTARZ
Zamieszczając tu swój komentarz bierzesz za niego pełną odpowiedzialność. Wyrażając swoje zdanie, uszanuj proszę poglądy innych - komentuj, ale nie obrażaj! Redakcja portalu Kartuzy.info zastrzega sobie prawo do ingerowania w treść komentarzy lub ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem, zasadami współżycia społecznego lub będą naruszały normy prawne i obyczajowe. Jeżeli uważasz, że komentarz powinien zostać usunięty - wypełnij formularz, który pokazuje się po kliknięciu na dzwonku pod treścią danego komentarza.