Około 200 osób wzięło udział w III Sejmiku Rodu Kaszubsko-Pomorskiego Stoltmanów, który odbył się w minioną sobotę w Kartuzach. Na spotkanie z członkami tej znanej w regionie rodziny zjechały osoby nie tylko z Kaszub, ale także Śląska, Niemiec, a nawet Stanów Zjednoczonych.
Zjazd po raz pierwszy odbył się poza terenem powiatu chojnickiego, a decyzja o wyborze Kartuz na kolejnego gospodarza Sejmiku zapadła już przed dwoma laty. Pierwotnie miało do niego dojść dopiero w 2012 roku, ale Ryszard Stoltmann, dzierżący symboliczną klekę sołtysa rodu, postanowił zwołać go już teraz. Jego krewniacy nie zawiedli i na obrady przyjechało ich około dwustu. Najdalej miała mieszkanka Północnej Dakoty w Stanach Zjednoczonych. Byli też Stoltmanowie z Pomorza Zachodniego, Śląska i południowej części kraju, a także zdecydowanie najliczniejsza grupa mieszkańców Kaszub.
Zjazd rozpoczęto tradycyjnie wspólną mszą świętą, z liturgią słowa w języku kaszubskim. Następnie uczestnicy Sejmiku udali się miejscowy cmentarz by złożyć kwiaty na grobach kartuskich Stoltmanów. Główna część tegorocznego spotkania rodu miała miejsce w Szkole Podstawowej nr 2 w Kartuzach, gdzie przeprowadzono obrady, a także miały miejsca okolicznościowe wystąpienia, a krótki program artystyczny przedstawił dziecięcy Zespół Pieśni i Tańca „ Słunôszka”. Po wspólnym obiedzie był również czas na luźniejsze rozmowy przy kawie.
- Na samych Kaszubach mieszka przeszło 1200 osób noszących nazwisko Stoltman(n). Do tego doliczyć trzeba nasze krewniaczki z nazwiskiem po mężu. Za każdym razem pojawiają się nowe twarze, więc przypominamy sobie historię naszego rodu, ustalenia z poprzednich sejmików, a także dyskutujemy nad kształtem drzewa genealogicznego poszczególnych gałęzi rodu. Jak zwykle było bardzo miło i myślę że wszyscy wracali do domów zadowoleni – ocenia Ryszard Stoltmann, sołtys rodu i główny organizator sobotniego zjazdu.
Pomysłodawcą i twórcą tradycji Sejmików rodu Stoltman(n) jest Leon Stoltmann, emerytowany nauczyciel z Chojnic, który po emeryturze poświecił się badaniu historii swojej rodziny. Dokumenty zbierał nawet w Niemczech. To dzięki jego wysiłkom powstała książka pt. "Ród kaszubsko – pomorski Stoltmann/Stolpmann (1377-1890)", a w oparciu o nią, zrodził się w 2004 roku pomysł zorganizowania zjazdu. Idea ta okazała się strzałem w „dziesiątkę” i postanowiono nadać sejmikowi charakter cykliczny.
Kolejny odbędzie się za dwa lata w osadzie Stoltmany w powiecie Bytowskim oraz z uwagi na wielkość tej miejscowości, w niedalekim Zapceniu. Zaszczyt zwołania tego sejmiku przypadnie natomiast już Ludwikowi Stoltmannowi, który decyzją rodzinnej Rady przejął sołecką klekę.
To już wiesz, dlaczego pojawił się ten artykuł :) pozdrawiam.
Właściciel portalu nosi nazwisko Stoltman.