Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@ines_ka: Fajna metoda,aż się uśmiałem. Zostaje jeszcze podsunięcie sąsiadowi(bez świadków)zaciśniętej pięści pod sam nos albo nakopanie w cztery litery.W szkole był to zawsze niezawodny argument.
@kaz: Witam, o ile wiem w polskim prawie nie występuje pojęcie drogi zwyczajowej (jeśli tak to byłbym wdzięczny o wskazanie), po drugie odszkodowanie o którym Pan pisze należałoby się właścicielowi w przypadku wywłaszczenia przez gminę na cel publiczny jakim jest droga właśnie (zgodnie z Ustawą o Gospodarce Nieruchomościami). Przepisy pożarowe mają zastosowanie jedynie w ograniczonym zakresie tj. w razie konieczności pojazdy uprzywilejowane mają prawo skorzystać z całej infrastruktury znajdującej się na danym obszarze, (wliczając w to drogi, a nawet dojście do wody w czyimś domu) natomiast nie powodują wyłączenia tego obszaru nieruchomości pod drogę lub inny cel. Stąd (oczywiście w skrajnym przypadku) właściciel może drogę zamknąć. Pozdrawiam
Nie do końca mozna się z tym zgodzic, jezeli droga prowadzi do czyjejs posiadłosci od lat zamieszkanej i uzywanej, to jest to droga zwyczajowa i nie mozna jej zamknąc, prawny właściciel moze wystąpic o odszkodowanie, ale nie moze jej zamknąć, zresztą spowodowałby tym czynem niebezpieczeństwo pożarowe. Podobna sprawa była omawiana na łamach info - w Borczu i tam własciciel drogi został zobowiązany do usunięcia ogrodzenia. Inaczej będzie jak kupimy posiadłość niezabudowana bez dostępu do drogi, wówczas musimy sprawę załatwić, zwłaszcza gdybyśmy chcieli na niej coś wybudować.
czyli znoiwu nic konkretnego. Nie jestem specjalistką od nieruchomosci, ale że na bieżąco jestem z moimi nieruchomościami to co nieco się orientuję (niewiele, ale zawsze coś). Najlepszy sposób to wypic morze wódki z sąsiadem i iść na kacu do sądu to nie będzie miał siły protestować i słuzebność będzie za darmo :)
@ines_ka: Fajna metoda,aż się uśmiałem. Zostaje jeszcze podsunięcie sąsiadowi(bez świadków)zaciśniętej pięści pod sam nos albo nakopanie w cztery litery.W szkole był to zawsze niezawodny argument.
@kaz: Witam, o ile wiem w polskim prawie nie występuje pojęcie drogi zwyczajowej (jeśli tak to byłbym wdzięczny o wskazanie), po drugie odszkodowanie o którym Pan pisze należałoby się właścicielowi w przypadku wywłaszczenia przez gminę na cel publiczny jakim jest droga właśnie (zgodnie z Ustawą o Gospodarce Nieruchomościami). Przepisy pożarowe mają zastosowanie jedynie w ograniczonym zakresie tj. w razie konieczności pojazdy uprzywilejowane mają prawo skorzystać z całej infrastruktury znajdującej się na danym obszarze, (wliczając w to drogi, a nawet dojście do wody w czyimś domu) natomiast nie powodują wyłączenia tego obszaru nieruchomości pod drogę lub inny cel. Stąd (oczywiście w skrajnym przypadku) właściciel może drogę zamknąć. Pozdrawiam
Nie do końca mozna się z tym zgodzic, jezeli droga prowadzi do czyjejs posiadłosci od lat zamieszkanej i uzywanej, to jest to droga zwyczajowa i nie mozna jej zamknąc, prawny właściciel moze wystąpic o odszkodowanie, ale nie moze jej zamknąć, zresztą spowodowałby tym czynem niebezpieczeństwo pożarowe. Podobna sprawa była omawiana na łamach info - w Borczu i tam własciciel drogi został zobowiązany do usunięcia ogrodzenia. Inaczej będzie jak kupimy posiadłość niezabudowana bez dostępu do drogi, wówczas musimy sprawę załatwić, zwłaszcza gdybyśmy chcieli na niej coś wybudować.