Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@ines_ka: Jeśli chodzi o Pana, który upublicznia swoją twarz na bilboardach i innych nośnikach reklamy zewnętrznej to on na pewno pośrednikiem nie jest, bo kilka lat temu odebrano mu uprawnienia i straciłlicencję. Dla tych, którzy chcą zweryfikować czy osoba przedstawiająca się jako pośrednik jest pośrednikiem polecam link na stronę Ministerstwa Infrastruktury gdzie można sprawdzić czy dana osoba jest pośrednikiem, czy bezprawnie używa tytułu zawodowego, który jest prawnie chroniony. http://www.mi.gov.pl/2-482c0defdb3dc.htm Więc ines_ka jeśli wrzuciłaś wszystkich pośredników do jednego worka, na podstawie tylko jednej opinii o jednej osobie to chyba nie jest fair. W dodatku publikując swoje poglądy na forum publicznym. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i opinię. Czasami warto sprawdzić czy może inny pośrednik jest naprawdę pośrednikiem, który działa na rzecz klienta nie patrząc jedynie na swoje korzyści. A wracając do nieruchomości, której właściciel jest potrzebny, jeśli nadal go poszukujesz, to chętnie pomogę. Pozdrawiam, Matejun Łukasz
@karthouse: a jeśli pośrednik sam wystartował z jakąś ceną za metr i ten sam pośrednik co jakiś czas do mnie dzwonił że trzeba obniżyć cenę aż w końcu mu powiedziałam, ze przy tak opadającej cenie to będę musiała dopłacić do tego interesu] @karthouse: tak pośrednik, którego teraz widze dużo na reklamach, ale nie chcę podawać konkretnej nazwy @karthouse: żadna konkretna oferta, ja jestem zainteresowana konkretn,ą nieruchomocią, z tym, ze nie wiem czy właściciel chce się jej pozbyć i do tego jest mi on potrzebny. Ja chcę kupić i tyle
Moim zdaniem, każdy jest najmądrzejszy jak nie spróbuje tego chleba jakim jest pośrednictwo. Jeśli ktoś uważa, że praca pośrednika ogranicza się jedynie do kilku ogłoszeń i ewentualnie bannera, to znaczy, że nie ma pojęcia o tym jak naprawdę wygląda nasza praca. Właśnie te kilka ogłoszeń i mały nakład pracy pośrednika jest skutkiem nacisku klientów do podpisywania umów "otwartych". Bo jak pośrednik ma z czystym sumieniem wydawać setki złotych na promocję i reklamę oferty na umowiw otwartej, jeśli przy takim myśleniu jak Kaszub mam niemalże 100% pewność, że zrobiliby wszystko aby biuro pominąć. Wtedy przychodzi taki klient i mówi, że on ma kupca, że sam go znalazł: w 90% przypadków - podobno - to jest jakiś jego znajomy, ,ktoś z rodziny, albo znalazł się sam. To przecież nie jest klient, którego wygenerował pośrednik - tak twierdzi sprzedający. Na pytanie gdzie ogłaszał swoją nieruchomość - nie potrafi odpowiedzieć. Na pytanie jaki jest stopień pokrewieństwa tego "członka rodziny" - nastaje cisza. Taki to właśnie jest klient uczciwy wobec nas pośredników - niech pośrednik biega, wydaje kasę na reklamę, a ja i tak go w jakiś sposób oszukam i nie zapłacę mu wynagrodzenia za pracę... Jak mamy wyłączność, to już inna sprawa... tu pośrednik musi działać. W takim przypadku przynajmniej wiadomo do kogo mieć pretensje. Bo wyłączność zobowiązuje, zarówno sprzedającego jak i pośrednika. Pamiętajmy też o jednym. To, że jakaś nieruchomość nie chce się czasami sprzedać, przez dłuuugi okres czasu, nie zawsze znaczy, że pośrednik coś robi źle, albo robi zbyt mało. Czasami to sprzedający musi zmienić swoje wyobrażenie na temat wartości tego co posiada. Nie wszystko jest jak centrum Sopotu... A co do tego wpisu: @ines_ka: To Ines_ka jesteś pewna, że rozmawiałaś z pośrednikiem... nie wydaje mi się, ale jeśli tak to gratuluję wyboru agencji. Oczywiście rozumiem, że podpisałaś umowę pośrednictwa w kupnie nieruchomości na tą konkretną ofertę... ??? Zapraszam do mnie, max 48h i masz sprzedającego przed sobą (Pod warunkiem, że nie będzie musiał lecieć do nas z Meksyku :) ) , z konkretną ofertą co do ceny nieruchomości, zweryfikowanym stanem prawnym. Łatwo szybko i przyjemnie. Pozdrawiam Matejun Łukasz - pośrednik w obrocie nieruchomościami.
@Ceres Doradztwo: Bardzo słuszna uwaga tak też napisałem @jemJOzKASZEB: Również pozdrawiam serdecznie .
Witam. Moje "ładnie napisane teksty" (za komplement dziękuje) mają służyć większej świadomości uczestników rynku nieruchomości - nie tylko pośredników i ich klientów. Ponadto opisuje wskazane i zdrowe relacje pośrednika z klientem oraz zawsze staram się uczulić na nie do końca uczciwe praktyki wykonywane przez niektóre biura. W kolejnych tekstach postaram się przybliżyć zawiłości podpisywanych umów z pośrednikiem oraz jego odpowiedzialności wobec klienta. Na koniec zaznaczę (co z pewnością robiło wielu przede mną) NIE MA KONIECZNOŚCI korzystania z usług pośrednika. Może to wydać się oczywistą oczywistością ale wygląda na to że niektórzy o tym zapominają. Pozdrawiam.
Ładnie napisane teksty i pochwała fachowości oraz jedynie słuszne licencje zawodowe :lol: maja tylko jeden cel : uszczuplić kieszeń własciciela nieruchomości o należną prowizję :lol:
@jemJOzKASZEB: to prawda, jak wrzuciłam do sieci info, że chcę sprzedać nieruchomość to zaraz miałam tysiące telefonów z agencji nieruchomości. Raz się dałam namówić i co - tak jak kaszeb napisał - napisali mi gdzie wrzucili oferty i tyle. A jak powiedziałam w takiej agencji, ze chcę kupić jedną konkretną nieruchomość to sformułowanie "nie popisali się" nie oddaje tej katastrofy. Taki pośrednik nieruchomości poszedł do wydziału ksiąg wieczystych (czyli zrobił dokładnie to samo co ja wcześniej) i ustalił z nazwiska i PESELU właściciela, następnie zadzwonił do mnie, ze ... w księdze wieczystej nie jest napisany adres właściciela i on nie może go ustalić. Się tak popisał, że aż mi żal chłopaka. Lazł do ksiąg wieczystych jak wiadomo, że tam adresu się nie znajdzie? Czego on oczekiwał? Akurat z agencjami nieruchomości miałam do czynienia z kilkoma i wszędzie taki sam poziom profesjonalizmu - bliski zeru, a kasę chcą taką, że przepraszam.
i kupczy tym kwitkiem , czyli zazwyczaj w agencji ma ją tylko jedna osoba .:lol::lol::lol: To tak samo , jakby w Gryfie prawo jazdy miał tylko właściciel :lol::lol::lol::lol::lol: Praca agenta nieruchomości - to wyłącznie zdobycie umowy pośrednictwa , wrzucenie jej do bazy danych , czasami powieszenie banera na płocie , lub na balkonie . Za to żąda prowizji w wysokości ( ruchomej ) zazwyczaj ok 3 procent , czyli za mieszkanie warte 200 tys, zł On bierze 6 koła . Dziękuję serdecznie , w życiu nigdy . Na tak małym lokalnym rynku , gdzie najlepszą reklamą jest poczta pantoflowa , naiwni dają się nabrać na posrednictwo agentów nieruchomości , potem szybko sprzedają na własną rękę i biadolą ,ŻE MUSZĄ ZAPŁACIC PARĘ TYSIĘCY ZA PODPISANĄ UMOWĘ . Z agencją nieruchomości można podpisać wyłącznie jedną opcję umowy , tzw umowę otwartą , czyli będącą na zasadzie takiej, że jeśli sami sprzedajemy mieszkanie ( bez pośrednika ) to agencja dostaje figę z makiem . Umowa na wyłącznośc , to lina na szyi podpisującego ją . Czyli w każdym wypadku sprzedaży , należna prowizja idzie na konto agenta . W obu przypadkach umowy - zarówno "na wyłącznośc " jak i tzw " otwaretej " adencja zrobi ten sam nakład pracy , który opisałem wyżej . Decyzja zawsze należy do sprzedającego , agenci są namolni w chwili otrzymania wiadomości o możliwości podpisania umowy . Z chwilą podpisania słuch o nich ginie .
@ines_ka: Jeśli chodzi o Pana, który upublicznia swoją twarz na bilboardach i innych nośnikach reklamy zewnętrznej to on na pewno pośrednikiem nie jest, bo kilka lat temu odebrano mu uprawnienia i straciłlicencję. Dla tych, którzy chcą zweryfikować czy osoba przedstawiająca się jako pośrednik jest pośrednikiem polecam link na stronę Ministerstwa Infrastruktury gdzie można sprawdzić czy dana osoba jest pośrednikiem, czy bezprawnie używa tytułu zawodowego, który jest prawnie chroniony. http://www.mi.gov.pl/2-482c0defdb3dc.htm Więc ines_ka jeśli wrzuciłaś wszystkich pośredników do jednego worka, na podstawie tylko jednej opinii o jednej osobie to chyba nie jest fair. W dodatku publikując swoje poglądy na forum publicznym. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i opinię. Czasami warto sprawdzić czy może inny pośrednik jest naprawdę pośrednikiem, który działa na rzecz klienta nie patrząc jedynie na swoje korzyści. A wracając do nieruchomości, której właściciel jest potrzebny, jeśli nadal go poszukujesz, to chętnie pomogę. Pozdrawiam, Matejun Łukasz
@karthouse: a jeśli pośrednik sam wystartował z jakąś ceną za metr i ten sam pośrednik co jakiś czas do mnie dzwonił że trzeba obniżyć cenę aż w końcu mu powiedziałam, ze przy tak opadającej cenie to będę musiała dopłacić do tego interesu] @karthouse: tak pośrednik, którego teraz widze dużo na reklamach, ale nie chcę podawać konkretnej nazwy @karthouse: żadna konkretna oferta, ja jestem zainteresowana konkretn,ą nieruchomocią, z tym, ze nie wiem czy właściciel chce się jej pozbyć i do tego jest mi on potrzebny. Ja chcę kupić i tyle
Moim zdaniem, każdy jest najmądrzejszy jak nie spróbuje tego chleba jakim jest pośrednictwo. Jeśli ktoś uważa, że praca pośrednika ogranicza się jedynie do kilku ogłoszeń i ewentualnie bannera, to znaczy, że nie ma pojęcia o tym jak naprawdę wygląda nasza praca. Właśnie te kilka ogłoszeń i mały nakład pracy pośrednika jest skutkiem nacisku klientów do podpisywania umów "otwartych". Bo jak pośrednik ma z czystym sumieniem wydawać setki złotych na promocję i reklamę oferty na umowiw otwartej, jeśli przy takim myśleniu jak Kaszub mam niemalże 100% pewność, że zrobiliby wszystko aby biuro pominąć. Wtedy przychodzi taki klient i mówi, że on ma kupca, że sam go znalazł: w 90% przypadków - podobno - to jest jakiś jego znajomy, ,ktoś z rodziny, albo znalazł się sam. To przecież nie jest klient, którego wygenerował pośrednik - tak twierdzi sprzedający. Na pytanie gdzie ogłaszał swoją nieruchomość - nie potrafi odpowiedzieć. Na pytanie jaki jest stopień pokrewieństwa tego "członka rodziny" - nastaje cisza. Taki to właśnie jest klient uczciwy wobec nas pośredników - niech pośrednik biega, wydaje kasę na reklamę, a ja i tak go w jakiś sposób oszukam i nie zapłacę mu wynagrodzenia za pracę... Jak mamy wyłączność, to już inna sprawa... tu pośrednik musi działać. W takim przypadku przynajmniej wiadomo do kogo mieć pretensje. Bo wyłączność zobowiązuje, zarówno sprzedającego jak i pośrednika. Pamiętajmy też o jednym. To, że jakaś nieruchomość nie chce się czasami sprzedać, przez dłuuugi okres czasu, nie zawsze znaczy, że pośrednik coś robi źle, albo robi zbyt mało. Czasami to sprzedający musi zmienić swoje wyobrażenie na temat wartości tego co posiada. Nie wszystko jest jak centrum Sopotu... A co do tego wpisu: @ines_ka: To Ines_ka jesteś pewna, że rozmawiałaś z pośrednikiem... nie wydaje mi się, ale jeśli tak to gratuluję wyboru agencji. Oczywiście rozumiem, że podpisałaś umowę pośrednictwa w kupnie nieruchomości na tą konkretną ofertę... ??? Zapraszam do mnie, max 48h i masz sprzedającego przed sobą (Pod warunkiem, że nie będzie musiał lecieć do nas z Meksyku :) ) , z konkretną ofertą co do ceny nieruchomości, zweryfikowanym stanem prawnym. Łatwo szybko i przyjemnie. Pozdrawiam Matejun Łukasz - pośrednik w obrocie nieruchomościami.