W miejscowości Bór (gm. Sierakowice) przez kilka godzin trwała akcja gaszenia pożaru, jaki wybuchł na jednym z gospodarstw. Żywioł zajął stodołę, a po chwili, za sprawą silnego wiatru, także ułożone kilkadziesiąt metrów dalej baloty słomy. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane.
Pożar wybuchł koło południa, szybko zajmując budynek inwentarski służący za stodołę. Drewniana, gontowa konstrukcja dachowa i silny wiatr sprawiły, że żywioł szybko się rozprzestrzenił. Gdy nie miejsce dotarły pierwsze jednostki straży pożarnej, płonął już praktycznie cały obiekt, a dwóch jego ścian praktycznie nie było.
Na domiar złego podmuchy wiatru przeniosły iskry za sprawą tzw. ogni lotnych o kilkadziesiąt metrów, w wyniku czego zajęła się także składowana nieopodal słoma.
Przez ponad trzy godziny na miejscu pracowało 35 strażaków z siedmiu zastępów straży pożarnej. Stodoły nie udało się jednak już ocalić, ale uratowano połączoną ze stodołą oborę oraz sąsiednie budynki.
Straty sięgają według wstępnych jeszcze szacunków około 80.000 złotych. Poza budynkiem, zniszczeniu uległ bowiem także znajdujący się wewnątrz sprzęt rolniczy.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
jakie siano to słoma jest widac ze ten co pisał ten artykuł się nie zna