Tragicznie zakończyła się dla 34-latka próba przepłynięcia jeziora Długiego w Borzestowie. Mężczyzna utonął zaledwie kilka metrów od brzegu. To już kolejna ofiara wody w powiecie kartuskim w tym roku. Na miejscu zdarzenia trwają czynności wyjaśniające.
Zgłoszenie o zniknięciu mężczyzny pod wodą służby otrzymały przed godziną 20. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków z OSP Borzestowo, OSP Miechucino, JRG Kartuzy oraz Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno - Nurkowego z JRG Kościerzyna.
Kościerskim nurkom wspólnie z kartuskimi strażakami szybko udało się zlokalizować 34-latka i w nieco ponad 20 minut od podjęcia działań wyciągnąć go na brzeg. Mimo kilkudziesięciominutowej reanimacji prowadzonej przez strażaków, a następnie zespół ratownictwa medycznego, niestety nie udało się przywrócić funkcji życiowych mężczyźnie.
Jak wynika ze wstępnych ustaleń, ofiara jeziora Długiego w Borzestowie, to 34-letni mieszkaniec powiatu malborskiego. Mężczyzna chciał przepłynąć jezioro. Udało mu się dopłynąć na drugi brzeg, w drodze powrotnej opadł jednak z sił i zaledwie kilka metrów od celu, zniknął pod wodą. Przebywające z nim nad akwenem osoby, ruszyły mu na ratunek, ale nie zdołały mu pomóc.
Na miejscu trwają czynności wyjaśniające z udziałem policjantów i prokuratora.
To już 3lata minęły od tej tragedii. A ja nadal nie wierzę że cie juz Nie ma. Na zawsze w moim sercu