Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@ines_ka: HELLOŁ to też nie jest dso końca bezpieczne-a zwłaszcza zgodne z prawem. zwłaszcza jak są poduszki... bo nie daj Boże maluch coś naciśnie albo coś i auto stuknie np w mur?? wiem są foteliki itp ale naprawdę przemądrzanie nic nie da. stało się Każdy powinien przemilczeć, pomodlić sie za maluszka<o ile jest wierzący> i wyciągnąć wnioski w swoim życiu. a nie wymądrzać sie an forum, w mordę jeża!!!
@ines_ka: @ines_ka: Pieprzysz jak potłuczona... Na każdy temat wypowiadasz się bezsensownymi wypowiedziami! Tak siebie wyidealizowałaś, że naprawdę wątpię, że jesteś do końca normalna. Cały dzień siedzisz na forum, na pewno masz swoje dzieci na oku jak jesteś wpatrzona tylko w siebie i własny monitor!! @DorotkaLukasz91: U siebie na podwórku był i nie jego wina że jakieś dzieciaki wskakują mu pod koła na jego własnym podwórku!!
zostawialiśmy dziecko pod opieką b.teściowej (nikomu takiej nie życzę :rolleyes::rolleyes::rolleyes: , chyba, że adminowi stąd i jego przyjaciołom) zaprowadziła synów do przedszkola, córka miała ok. 2 lat i zostawała w domu, z babką , mieszkałem 10 metrów (dosłownie) od bardzo ruchliwej drogi Gdynia - Toruń - Katowice , TIR i setki osobówek , non-stop babka tak pilnowała dziecko, że te spokojnie wyszło z domu , przeszło przez ruchliwa drogę i poszło do braci, do przedszkola - gdybym wtedy zabił teściową to pewnie bym wychodził na wolność :)
@chestero: tak uważam, ale po pierwsze nie widaomo czy i ile było tam dzieci, a po drugie oprócz kolan jest siedzenie obok i foteliki z tyłu ... Wiesz, ja po prostu wolę wykonać jedną czynność więcej (która zajmie więcej czasu) ale za to ja i moja rodzina będziemy bezpieczniejsi.
@ines_ka: po pierwsze nie zawsze jest ktoś dorosły dodatkowo... po drugie skoro masz dzieci w liczbie mnogiej (ja też mam) to wszystkich nie weźmiesz na kolana nie uważasz ?
@chestero: mam .. właśnie w liczbie mnogiej. Może nie zawsze mam dzieci na oku, ale na podwórku gdzie zawsze ktoś może cofać auto zawsze mam dzieci na oku, szczególnie jak jestem gdzieś w gościach, z dwóch powodów - bezpieczeństwo dzieci i bezpieczeństwo osób, które nas goszczą. Wyobraźnia dziecięca nei zna granic i dlatego wolę dmuchać na zimne. @szpieg: ja dlatego nie pozwalam podchodzic do kuchenki jak jest na niej coś gorącego a dla bezpieczęństwa gotuję na tych palnikach z tyłu, a w przypadku oparzenia trzeba zrobić coś nad czym maluchg będzie płakał w niebogłosy, ale uratuje mu skórę - wsadzić do zimnej wody, potem owinąć w schłodzony mokry ręcznik i zawieźć do szpitala. Dzieci, których rodzice zachowali zimną krew w przypadku oparzeń wychodzili mało lub pawie wcale pokaleczeni @szpieg: no ot właśnie chodzi, że dzieci ciekawskie wszystko chcą zobaczyć, dotknąć i spróbować i stąd wiele nieszczęść. Ale wiadomo, że tam, gdzie są cieżkie maszyny dorosły ma marne szanse nie mówiąc już o dziecku @DorotkaLukasz91: z drugiej jednak strony jeśli to było auto terenowe to takiego maluszka nie widać jak stoi z tyłu, no i jak się dziecko tam znalazło, czy było już dobrą chwilę, ze kierowca mógł o tym wiedzieć, czy weszło na podwórko w momencie jak samochód cofał ... @chestero: no właśnie, dlatego niestety podczas wyjazdu z garażu czy w ogóle poruszania się autem po podwórku w celu zapewnienia dzecku bezpieczeństwa MUSI być inna osoba dorosła, chyba, że jak mój mąż czasami ma sposób - podczas wyjazdu z garażu bierze dziecko na kolana i dziecko z tatusiem prowadzi auto - bezpieczne i ma radochę.
@DorotkaLukasz91: oby Tobie ośle coś takiego się nie przydarzyło. Ja codziennie wyjeżdżając z garaży sprawdzam kilka razy czy nie ma za samochodem mojego dziecka a i tak nigdy nie jestem pewien czy w ostatniej chwili nie wyskoczy mi jak będę cofać...
kierowcy nia ma co współczuc! mół pomyslec ze moze tam ktos byc!!!!!!!!!!współczuc mozna tylko rodzicom i to bardzo!
@szpieg: właśnie o to chodzi,. a i tak zawsze znajdą sie wymądrzający znawcy... moja znajoma na serio-pilnowała swojego syna jak oka w głowie-naprawdę nie spuszczała go z oka, usuwała wszystkie niebezpieczeństwa. ale i tak wylał na siebie kawę gorącą... i nie zaradzisz Szkoda maluszka :(
mój synek miał 2 lata, gdy ściągnął z kuchenki garnek z gorącym tłuszczem, siedziałem w tej kuchni i rozmawiałem z b.żoną ........ czyli jak tam wina? nasza pewnie gdybym nie krzyknął wtedy (na szczęście, bo dziecko odwróciło główkę) miałby ten tłuszcz na twarzy , poleciało po sweterku, oparzenie prawie niewidoczne :rolleyes: także nie zawsze wińmy rodziców , to także ludzie , tylko i aż :rolleyes::rolleyes::rolleyes: a maluch ja żywe srebro, wszędzie go pełno :rolleyes:
ineska, masz dzieci ? jeżeli nie to nie zadawaj głupich pytań, jeżeli tak to na pewno wiesz że nie zawsze da się dziecko mieć non stop na oku... Tragedia ogromna, współczucia dla rodziców i kierowcy ! Kierowca przeżywa na pewno równy dramat jak rodzice tego dziecka....
Tragedia niewiarygodna. Współczuje kierowcy Nissana i rodzicom. Pewnych rzeczy nie da się cofnąć żadną siłą.
taaa i znowu zacznie sie batalia tych co NIGDY PRZENIGDY nie spuszczają swoich dzieci ani na sekundę z oka i się będą wymądrzać.... a prawda jest taka ze straszna tragedia, szkoda następnego dzieciaczka, żal mi rodziców bo to ból niewyobrażalny i obwinianie na forum nic nie da, nie pomoże im. Mogę się tylko domyślać co czują a społeczeństwo i tak im jeszcze dopier****
masakra jakaś, gdzie byli opiekunowie dziecka w tym czasie?
@ines_ka: HELLOŁ to też nie jest dso końca bezpieczne-a zwłaszcza zgodne z prawem. zwłaszcza jak są poduszki... bo nie daj Boże maluch coś naciśnie albo coś i auto stuknie np w mur?? wiem są foteliki itp ale naprawdę przemądrzanie nic nie da. stało się Każdy powinien przemilczeć, pomodlić sie za maluszka<o ile jest wierzący> i wyciągnąć wnioski w swoim życiu. a nie wymądrzać sie an forum, w mordę jeża!!!
@ines_ka: @ines_ka: Pieprzysz jak potłuczona... Na każdy temat wypowiadasz się bezsensownymi wypowiedziami! Tak siebie wyidealizowałaś, że naprawdę wątpię, że jesteś do końca normalna. Cały dzień siedzisz na forum, na pewno masz swoje dzieci na oku jak jesteś wpatrzona tylko w siebie i własny monitor!! @DorotkaLukasz91: U siebie na podwórku był i nie jego wina że jakieś dzieciaki wskakują mu pod koła na jego własnym podwórku!!
zostawialiśmy dziecko pod opieką b.teściowej (nikomu takiej nie życzę :rolleyes::rolleyes::rolleyes: , chyba, że adminowi stąd i jego przyjaciołom) zaprowadziła synów do przedszkola, córka miała ok. 2 lat i zostawała w domu, z babką , mieszkałem 10 metrów (dosłownie) od bardzo ruchliwej drogi Gdynia - Toruń - Katowice , TIR i setki osobówek , non-stop babka tak pilnowała dziecko, że te spokojnie wyszło z domu , przeszło przez ruchliwa drogę i poszło do braci, do przedszkola - gdybym wtedy zabił teściową to pewnie bym wychodził na wolność :)