Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Z crash testami jest tak, że czasem chyba je robią z prędkościami niemal parkingowymi. Rozumiem, że taka Fiesta jest "miękka"/ podatna, dlatego gniotła się od strony. Przy okazji siły nie przenosiły się na dalsze części samochodu. Gdyby jednak prędkość była większa, to to "masełko" miałoby strefę zgniotu sięgającą tylnej szyby, a samochód większy może byłby strasznie pogięty, ale według mnie kierowca i pasażerowie mieliby większe szanse na przeżycie (mieliby jakieś szanse). Czy większy jest bezpieczniejszy? Hmm, na dziesiątki kolizji autobusów tylko w wyjątkowcyh zdarzeniach pasażerowie takiego pojazdu doznają uszczerbku na zdrowiu na skutek samego uderzenia. Wiadomo, ludzie się mogą poobijać, bo siedzący nie mają pasów, a niektórzy stoją, ale żeby ktoś się wbił osobówką tak mocno, że byłby w stanie bezpośrednio "trafić" pasażera, to wydaje się mało prawdopodobne. Pozdrawiam, Japco
nie wiem jak to z tym bezpieczenstwem jest, ale jak dla mnie, to poczucie bezpieczenstwa nie zalezy od wielkosci auta, tylko od jego wlasciwosci jezdnych, pozycji za kierownica, widocznosci przez wszystkie szyby, itd. Z aut ktorymi ostatnio jezdzilem to najlepiej czulem sie w kangoo, pozniej peugeot 107, golf II, cinquecento, mercedes 190. (jak widac pierwsze i ostatnie sa dosc duze, a 3 srodkowe male)
Nie sądzę, przecież jest tyle innych ciekawych aut i wydaje się że bezpieczniejszych, VOLVO itp. Ale jak już ktoś wcześniej zwrócił uwagę, przy akurat takim teście (czołowo w ścianę) fiesta najmniej się uszkodziła, pogniotła się mocno, ale tylko z przodu, nie naruszając klatki pasażera. Inne auta, się skrzywiły, z silnikiem poprzesuwały się pedały (nogi narażone na złamania) słupek wraz z przednią szybą się podniusł i szyba pękła itp... więc przy innej sytuacji (uderzenie np. boczne, taka fiesta by pękła w pół!) tak bynajmniej mi się wydaje... hehe Moim zdaniem i tak hyba było do tej pory, to VOLVO króluje...
Ja też uważam, że im większy samochód tym bezpiecznieszy (oczywiście przy rozsądnych predkościach). Mój mąż kiedyś cofając uderzył tyłem Audi w bok Renault: w Renault wgniotły się drzwi boczne i wystrzeliła pduszka, a my nawet ryski nie mieliśmy - rzeczoznawca z ubezpieczalni nie chciał uwierzyć, że to tym samochodem spowodowaliśmy uszkodzenia (ale fakt, że to my uderzyliśmy :oops: w tamten - zdecydowanie mniejszy - gabarytowo samochód - to chyba, też ma znaczenie). I gdy słysze, że Renuult dostał tam 7 czy nawet wiecej gwiazdek w testach bezpieczeństwa :neutral: - to zaraz przypomina mi się własne doświadczenie z tym autkiem A tak nawiasem mowiąc to wiecie co; ja w te Crash Testy ta tak średnio wierzę, przeciez na drodze może zdarzyć się tak wiele różnych sytuacji :?: a poza tym zawsze się zastanawiam (nie twierdzę, że tak jest) czy z takimi testami nie jest czasem tak jak z tzw. "artykułami sponsorowanymi" littleone Czy aby na końcu nie było napisane, iż sponsorem programu był FORD (żart oczywiście :oops: :razz: ;) ? (bo fiesta to takie niepozorne autko i jakoś nie chce mi się wierzyć.)
Ok ale i tak bede twierdzenia ze im większy tym bezpieczniejszy... A tak wogóle jak będziemy myslec na drodze i jeżdzić z rozwagą to i maluch bezpieczny będzie.....
oczywiscie kierowcy nic sie nie stalo a pasazerka w stanie bardzo powaznym :sad: lentil, littleone po części ma rację. bracki jest rzeczoznawcą, nie zawsze wielkość = bezpieczeństwo. polecam stronkę Euro NCAP. ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.
Tak to wez strzel czołowkę np mercem stara c klasa czy tez klinem z ta fiestą... Zobaczysz skutki....
Właśnie wcale nieprawda, im większe auto, tym skutki mogą być poważniejsze, już wczoraj pisałem, jeden z najbezpieczniejszych aut (TOP GEAR) FORD FIESTA !! wez inny przypadek, katastrofe boeinga a małej avionetki, gdzie będziesz miał większe szanse na przeżycie? im cięższe auto, tym większe działają sły... jak masz małe autko dobrze zrobione, wzmocnione, to nie ma się co zgniatać... szanse na przeżycie są większe... a jak się pędzi ponad 150km/h, praw fizyki nie da się oszukać i o tym młodzi zapominają... a małym autkiem się nawet niekiedy tak nie rozpędzisz a i szybciej je zatrzymasz, hehe... (siły tarcia)-> znów wchodzi fizyka :) Pozdrawiam LittleOne
oj prawda Żabciu ;) rozwaga wskazana w szczególności jak się już jeździ autkiem;)
oj oj Pani Ewelinko tak ... ROZWAGA to najważniejsze co musi mieć kierowca lub przyszły kierowca prawda .....? :razz:
[glow=blue][shadow=red:ff9d34f8b4][/shadow:ff9d34f8b4][glow=blue:ff9d34f8b4][/glow:ff9d34f8b4] widziałam ten wypadek... koszmarny widok :sad: prosze o rozwagę na drodze bo zycie ludzkie jest naprawdę bardzo kruche i łatwo w mgnieniu oka kogoś na całe zycie okaleczyć lub pozbawić życia.. a to za wysoka cena.. i po co- by zdązyc gdzieś...?! nawiasem mówiąc- za taką prędkośc policja powinna zabierać prawo jazdy na stałe... może to by była dobra nauczka dla "piratów drogowych"[/glow]
Heh mietki rulez.... Nie wiem... zawsze myslałem ze im większe tym bezpieczniejsze...
He, ogladalem hyba nawet teraz jakoś w week& TOP GEAR... Robili Crash Testy autek rooznyh, najlepiej wypadł... FORD FIESTA !! nawet wielki Land Rover terenoofka, przy 60km/h w zderzeniu czołowym miał klatkę przesuniętą, co grozi złamaniem rąk, nóg, urazem klatki piersiowej. Fiesta caluteńka, bezpieczna, tylko skasowana... :) takze, qpujcie FORDY fiesty !! (fuj) Pozdrawiam
taaak littleone rozwaga .. rozwaga i jeszcze raz rozwaga :evil: Wszyscy ci debile się spieszą i chcą być gdzieś szybciej o 3 sekundy a tu biedna dziewczyna ucierpiała właśnie przez te 3 sekundy które mógł sobie darować... :cry: A najbardziej smutne jest to że mieli tyle przykładów a dalej zachowują się jak .... szkoda słów bo można było by tu wstawać jakieś niecenzuralne słowo .... :evil:
Kupił sobie golfa z niemiec za 100€ i teraz mysli ze to rakieta.... zapindala po zakrętach i wyprzedza....... skąd się biara tacy debile.... kurde zycie wam nie miłę to skocz z mostu czy się powieś.... a nie narażajcie innych....
Witam wszystkich, apeluję o rozwagę na drodze, jechałem tamtędy zaraz po tym zdarzeniu, widziałem tego rozgruchotanego Golfa i Toyotkę, po prostu koszmar... Jak w takim miejscu można wyprzedzać? toż to totalna głupota? koleś ma nauczkę chyba na całe życie! Widząc niektórych kierowców, jestem za podniesieniem poprzeczki wiekowej otrzymania praw jazdy. Ale z drugiej strony, to kiedy by mieli nauczyć się jeździć? Po trzecie, praw fizyki nie da się obejść... i właśnie widać było dwa czarne pasy ślady hamowania prosto w toyotę :( !! jako że to był łuk drogi, siła odśrodkowa wybiła tego nieszczęsnego Golfa na drzewo i się o nie owinął... totalna głupota... mnie instruktor uczył, trzymaj odstęp taki, ile km/h jedziesz... 100km/h = 100m odstępu. starczy na awaryjne hamowanie... Pozdrawiam i jeszcze raz apeluję, rozsądnie na drodze !!! LittleOne
O mało co, też miałabym czołówkę w sobotę w Baninie. Jadący z przeciwka kierowca postanowił skręcić w prawo ale nagle się rozmyślił i wrócił na pas a jadący za nim merc nie chcąc wjechać mu w d... zjechał na przeciwny pas, na którym ja jechałam - na szczęście tam było pobocze (fart po 6 metrów wcześniej i 6 metrów póżniej rów). I na szczęście nie było w tym miejscu drzew. SZOK :shock: - jadę spokojnie i nagle inny samochód na wprost na długość samochodu - smierć w oczach :!: :!: :!: ... o sekundę późniejsza reakcja i ... Ludzie myślcie!!! :mad:
Kupujcie duze duuuuże autka żeby miało się co zgniatać... maluchy w odstawke...
Oj i pewnie wiadomości o takiej głupocie jeszcze nie raz będą tu zamieszczone .. lato się dopiero zaczeło .. a te gorące dni - główki się niektórym nagrzewają za bardzo i potem czytamy o takich wypadkach..
ZApomnieli dodać ze brawura i brak myslenie na drodze tez miał na to wpływ....
Z crash testami jest tak, że czasem chyba je robią z prędkościami niemal parkingowymi. Rozumiem, że taka Fiesta jest "miękka"/ podatna, dlatego gniotła się od strony. Przy okazji siły nie przenosiły się na dalsze części samochodu. Gdyby jednak prędkość była większa, to to "masełko" miałoby strefę zgniotu sięgającą tylnej szyby, a samochód większy może byłby strasznie pogięty, ale według mnie kierowca i pasażerowie mieliby większe szanse na przeżycie (mieliby jakieś szanse). Czy większy jest bezpieczniejszy? Hmm, na dziesiątki kolizji autobusów tylko w wyjątkowcyh zdarzeniach pasażerowie takiego pojazdu doznają uszczerbku na zdrowiu na skutek samego uderzenia. Wiadomo, ludzie się mogą poobijać, bo siedzący nie mają pasów, a niektórzy stoją, ale żeby ktoś się wbił osobówką tak mocno, że byłby w stanie bezpośrednio "trafić" pasażera, to wydaje się mało prawdopodobne. Pozdrawiam, Japco
nie wiem jak to z tym bezpieczenstwem jest, ale jak dla mnie, to poczucie bezpieczenstwa nie zalezy od wielkosci auta, tylko od jego wlasciwosci jezdnych, pozycji za kierownica, widocznosci przez wszystkie szyby, itd. Z aut ktorymi ostatnio jezdzilem to najlepiej czulem sie w kangoo, pozniej peugeot 107, golf II, cinquecento, mercedes 190. (jak widac pierwsze i ostatnie sa dosc duze, a 3 srodkowe male)
Nie sądzę, przecież jest tyle innych ciekawych aut i wydaje się że bezpieczniejszych, VOLVO itp. Ale jak już ktoś wcześniej zwrócił uwagę, przy akurat takim teście (czołowo w ścianę) fiesta najmniej się uszkodziła, pogniotła się mocno, ale tylko z przodu, nie naruszając klatki pasażera. Inne auta, się skrzywiły, z silnikiem poprzesuwały się pedały (nogi narażone na złamania) słupek wraz z przednią szybą się podniusł i szyba pękła itp... więc przy innej sytuacji (uderzenie np. boczne, taka fiesta by pękła w pół!) tak bynajmniej mi się wydaje... hehe Moim zdaniem i tak hyba było do tej pory, to VOLVO króluje...