Cztery osoby trafiły w niedzielę wieczorem do szpitala wskutek wypadku, do którego doszło w Kartuzach. W prawidłowo idących pieszych wjechał 19-latek kierujący BMW. Był w stanie po użyciu alkoholu.
Do zdarzenia doszło około godz. 18.20 w Kartuzach na ul. Wzgórze Wolności, w okolicy zjazdu na Bilowo.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem marki BMW 19-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego jadąc ul. Wzgórze Wolności w kierunku Sierakowic, z nieustalonych dotąd przyczyn, potrącił prawidłowo idącą poboczem czteroosobową rodzinę - dwoje dorosłych i dwoje dzieci - informuje mł. asp, Karol Wysocki, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Całą czwórkę przetransportowano do szpitala. Okazało się, że 19-latek znajdował się w stanie po użyciu alkoholu - miał 0,3 promila w wydychanym powietrzu.
Sprawca został zatrzymany, zabrano mu też prawo jazdy. Policjanci prowadzą dalsze czynności w związku ze sprawą.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pozdrowienia dla czytających komentarze Józefa z Masłowa i Malysza
Pozdrowienia dla czytających komentarze Józefa z Masłowa i Malysza
Co to za 19-latek?
To byl bery, napewno
To nie było na ul.wzgorza wolności w stronę sierakowic tylko na drodze na bilowo na pierwszym zakręcie od głównej ulicy
To sobie pojeździł , do lochu z nim,w okolicach Kartuz i Przodkowa więcej takich podludzi jeździ
Juz wiem,prawo jazdy opijał
Pewnie chłopak miał pozostałości po imprezie dnia poprzedniego, fakt nie powinien siadać za kierownicę, bo teraz konsekwencje będą o wiele poważniejsze, ale nie jest to jeszcze przestępstwo a wykroczenie, pow. 0,5 promila to już przestępstwo i wówczas kierujący ma już spore problemy.
Na tej felernej drodze, prędzej czy później musiało dojść do takiego zdarzenia, bo piesi i kierowcy lekceważą zasady bezpieczeństwa, kierowcy jadą zazwyczaj zbyt szybko, a piesi też nie kwapią się do zejścia z jezdni, a obecnie na tym zakręcie po jego wewn. stronie jest taka ilość gałęzi i krzewów, że nawet nie ma gdzie pieszy zejść. Do tego potrafi tuż za łukiem zakrętu o tej porze, o której nastąpił wypadek być oślepiające słońce, kto nie jechał tam samochodem to nie wie, piesi tego rozumieją, bo widzą kierowcę, ale kierowca pieszych już niekoniecznie, a tam wystarczy na prawdę chwila zwłoki nim wzrok kierowcy się przyzwyczai do warunków, a co dopiero u takiego "wczorajszego".
Tam dla pieszych jest bardzo niebezpiecznie, i mało który kierowca o tym pamięta i nie ma znaczenia czy trzeźwy czy nie, w weekendy to jest tam ruch pieszych jak na deptaku.
Mógł mieć cukrzyce , napad cukrzycowy w czasie wypadku albo padaczkę
Tak padaczkę albo cukrzycę.....napewno
0,3 czyli był zupełnie trzeźwy ... niestety brak doświadczenia i zakręt w lesie go przerosły. Żal chłopaka bo teraz będą po nim jeździć ...
Pozdrowienia dla czytających komentarze Józefa z Masłowa i Malysza
Pozdrowienia dla czytających komentarze Józefa z Masłowa i Malysza
Co to za 19-latek?