Cztery kobiety zostały ranne w wypadkach, do których doszło w miniony weekend na kartuskich drogach. Najgroźniejszy wypadek miał miejsce wczoraj w Kobysewie, gdzie opel uderzył w drzewo. Kierująca tym samochodem doznała wstrząśnienia mózgu oraz urazy kręgosłupa.
Weekendowe wypadki zaczęły się już w piątek w samo południe. 40-letni kierowca poloneza przejeżdżał przez Amelkę od strony Żakowa. Na łuku drogi w prawo prawdopodobnie nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Gwałtownie zahamował, a pojazd wpadł w poślizg i zjechał na przeciwny pas ruch. Tam zderzył się czołowo z jadącym z przeciwnego kierunku samochodem marki Renault Scenic, którym kierował 37-latek z Gdańska. Do szpitala z ogólnymi obrażeniami ciał trafiły pasażerki renault - 37-letnia kobieta i 9-letnia dziewczynka.
Do drugiego wypadku doszło w sobotę tuż przed godz. 15 w Sierakowicach na ulicy Kartuskiej.
- Wypadek spowodował 23-latek, który był pod wpływem alkoholu (0,22 promila) - poinformowała Jarosława Krefta, rzecznik prasowy KPP Kartuzy.
Mężczyzna jadąc samochodem marki Opel Vectra nie zachował należytej ostrożności i najechał na tył samochodu Toyota Rav, którym kierowała 32-letnia mieszkanka gminy Sierakowice. Kobieta z urazem kręgosłupa została przewieziona do Szpitala Rejonowego w Kartuzach.
Tuż po północy w niedzielę doszło do jeszcze jednego niebezpiecznego wypadku, tym razem w Kobysewie. 22-letnia kobieta kierująca oplem corsą jechała od strony Przodkowa.
- Na łuku drogi w lewo prawdopodobnie nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze, zjechała na prawe pobocze, a następnie uderzyła w drzewo - powiedziała Jarosława Krefta. - Kobieta z wstrząśnieniem mózgu oraz urazem kręgosłupa trafiła do szpitala.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze