Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie z ust a z uszu ta krew spływala tej pani nikt już nie był w stanie pomóc helikopter przyleciał i na ulicy tą panią reanimowali niestety nic już nie dało się zrobić , wspólczuję mojej koleżance która prowadziła ten samochód napewno bardzo długo będzie miala poczucie winy chociaż sama ma duże obrażenia wewnętrzne tylko my koledzy wiemy w jakim stresie jechała do tej pracy
@bobok23: na miejscu zdarzenia szpital kartuski wysłał karetkę S2 czyli specjalistyczna z lekarzem, ( natomiast karetka z opisem R jeździ bez lekarza )[/quote] Nie twierdzę, że było inaczej, ale moim zdaniem, po co komu potrzebna w sytuacji zagrożenia życia karetka z napisem R bez lekarza ? To trzeba wysłać od razu karawan. Taką mamy Polskę i takie ratownictwo.
@AGENT123: na miejscu zdarzenia szpital kartuski wysłał karetkę S2 czyli specjalistyczna z lekarzem, ( natomiast karetka z opisem R jeździ bez lekarza )
Byłem naocznym świadkiem tego wypadku. To wydarzyło się o godz.7,20. Stałem swoim samochodem na pasie do skrętu w lewo. Paliło się czerwone światło. Obok na drugim pasie stał samochód osobowy, a za nim te 3 Panie we Fiacie. Były zamyślone, nie rozmawiały ze sobą. To był bardzo głupi wypadek, bo gdy zapaliła się zielona strzałka do skrętu w prawo, samochód, który stał przed Fiatem ruszył. Ta Pani z Fiata widocznie nie spojrzała na sygnalizator, tylko zasugerowała się ruszającym przed nią samochodem i też ruszyła prosto pod busa jadącego od strony Żukowa. Czułem, że ta Pani siedząca z boku, nie przeżyje, bo z ust leciała mocno krew. Pomimo , że na miejscu był natychmiast lekarz, który wezwał przez telefon karetkę, to nie wiele mógł gołymi rękami zrobić. Mierzył jedynie palcem puls i obandażował głowę. Nie chcę oceniać akcji ratunkowej ale muszę przedstawić swoją subiektywną ocenę. Na miejsce wypadku przyjechały aż trzy wozy strażackie i tylko sobie wzajemnie przeszkadzali. Potem dojechały dwie karetki. Personel (nie wiem czy był w nich jakiś lekarz ?) usztywnili jedynie szyje tym trzem kobietą i spokojnie ułożyli na noszach. Pani, która prowadziła samochód podłączono kroplówkę i czekano. Upływały bardzo długie, długie chwile a może nawet minuty, aż przyleciał helikopter i zabrał Panią, która jak się później dowiedziałem zmarła. Do tej chwili nie mogę się otrząsnąć z tego wszystkiego. Mam te twarze przed oczami i spływającą z ust strużkę krwi. Droga nieznajoma. Odpoczywaj w spokoju. Niech dobry Bóg ma Ciebie w swojej opiece. Rodzinie zmarłej składam serdeczne wyrazy współczucia.
Żegnaj Ewo ,zawsze będziesz w naszej pamęci
nie z ust a z uszu ta krew spływala tej pani nikt już nie był w stanie pomóc helikopter przyleciał i na ulicy tą panią reanimowali niestety nic już nie dało się zrobić , wspólczuję mojej koleżance która prowadziła ten samochód napewno bardzo długo będzie miala poczucie winy chociaż sama ma duże obrażenia wewnętrzne tylko my koledzy wiemy w jakim stresie jechała do tej pracy
@bobok23: na miejscu zdarzenia szpital kartuski wysłał karetkę S2 czyli specjalistyczna z lekarzem, ( natomiast karetka z opisem R jeździ bez lekarza )[/quote] Nie twierdzę, że było inaczej, ale moim zdaniem, po co komu potrzebna w sytuacji zagrożenia życia karetka z napisem R bez lekarza ? To trzeba wysłać od razu karawan. Taką mamy Polskę i takie ratownictwo.
@AGENT123: na miejscu zdarzenia szpital kartuski wysłał karetkę S2 czyli specjalistyczna z lekarzem, ( natomiast karetka z opisem R jeździ bez lekarza )