Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@sis3r: Wyluzuj... Po to są fora, zeby ludzie pisali co im na sercu leży... @sis3r: dziękuję... @sis3r: tutaj się obraziłem... :D @ines_ka: chyba się cosik po prostu za dużo skopiowało...
@sis3r: a co ma data rejestracji, nick i ilość postów do inteligencji? :D
@asiara73: Skończ już pisać te Twoje opowieści.... Mam już dość czytania "moja babcia", "mój dziatek", "moja ciotka, mama, tata". Jak miałaś takie zajebiste dzieciństwo to gratuluje!!! @King Of Snake: Pozdrawiam:) Jako jeden z nielicznych obiektywnie podchodzisz do sprawy i w miarę inteligentnie myślisz:):):)
@King Of Snake: Właśnie czytaj ze zrozumieniem! Wyraźnie napisałem: Pewnie wg Snakea każde gospodarstwo powinno mieć i odniosłem się do Twojego postu. Myślisz (chociaż trochę), że po co cytowałem Twój tekst? Co do postu ines_ka, OK, ale musiałyby być tam chyba same materace, bo huśtawki pionowej czy poziome (mówimy tu o placu zabaw) też mogą stworzyć zagrożenie nawet najbardziej "bezpieczne".
@kaz: dlatego kawa ląduje ostatnia - Ciebie nie ma, kawy nie ma... Mam małe dzieci i nie wyobrażam sobie, żebym coś gorącego zostawił w zasięgu ich łapek... @kaz: Mądrego zawsze miło posłuchać... Pewnie masz rację... Może po prostu gospodarze o których myślałem nie mają głowy do tego biznesu... @dj: A ty durny jesteś i durny umrzesz... Cofnij się waść do szkoły bo czytanie ze zrozumieniem chyba obecnie rozwala ci łeb... To nie ja napisałem: @ines_ka:
mój dziadek ze zwykłych drewnianych desek zrobił płot i ogrodził teren 5 metrow na 5. Była furtka,piaskownica wlasnej roboty. dla dzieci do 5 roku zycia wystarczal taki plac zabaw bo wcisneli tam taka podlogowa bujawke z drewna :).Tani koszt bo w sklepie za plastikowe sie zaplaci a tak to samorobne robione zimą w stodole :):)
@kaz: Wytłumacz mi dlaczego wszystkie dzieci z okolicy bawia się akurat na gospodarstwie.[/quote] Pewnie wg Snakea każde gospodarstwo powinno mieć zamknięty plac zabaw, tylko czy każde dziecko przed wejściem zapozna się instrukcją użytkowania "zabawek" np.huśtawki, piaskownicy i innych? Poza tym rolnikom nie dają jeszcze dofinansowania na place zabaw na terenie gospodarstwa, zakładając, że miejsce takie dałoby się wydzielić.
@King Of Snake: Za dużo telewizji się naoglądałaś... Gdzie Ty takie komitywy widziałaś?? Na pewno w Polsce??[/quote] Tak się jeszcze właśnie współpracuje także w niektórych rejonach naszej nawet gminy.
@King Of Snake: @King Of Snake: Rzeczywiście masz styczność z obecnym rolnictwem, nie odrózniasz brony od pługa. Obecne rolnictwo jest całkiem inne niz dawniej, nie mówię o pijakach, nierobach itp , których nie powinnismy nazywac rolnikami. U nas mozna miec małe gospodarstwo i dobrze z niego zyć. Nasz rolnik nie musi być na łasce wielkiej przetwórni bo bliskość trójmiasta gwarantuje duzy rynek zbytu. Każdy bierze dotacje i te bezpośrednie (nawet 10 ha daje 10tys) jak i te związane z zakupem sprzętu, nowych sadzonek, budowy obiektów związanych z rolnictwem. Pochodzę z rodziny chłopskiej (15ha), rodzina nadal uprawia role i to zajecie się opłaca i bardzo dobrze tak ma być. Co do ilości pracy jest duzo ale nie więcej niż przy innej działalności, zima jest bardzo lajtowa, w głównym sezonie jest rzeczywiście duzo pracy, tylko nie pisz mi o jakiejś nadzwyczajności i wybitnym trudzie, wystarczy lubiec pracę i jest lepiej niz dobrze. Dodane czw 09 cze 2011 17:15:41 CEST : @King Of Snake: Wytłumacz mi dlaczego wszystkie dzieci z okolicy bawia się akurat na gospodarstwie.
@King Of Snake: a co to zmienia, ty w kuchni po inna potrawe, dziecko łapie za obrus i kawa .....
Niewatpliwie wielka tragedia. Każdy z nas popełnia błędy ale najczęściej bez konsekwencji. Nie mniej w tej sytuacji nie mozna mówic o braku winy, albo o szukaniu winy w osobach trzecich (pilnujacych dzieci). Kierowca jest winny nieumyślnego spowodowania smierci. Kierowca wjeżdzał na podwórko i musi zachować szczególne srodki ostrożności, dopasować predkość do warunków - zła widoczność, odpowiada za stan techniczny pojazdu np hamulce. Trudno sobie wyobrazić aby sąd mógł wydać inny wyrok. Nie ma znaczenia, ze dziecko wybiegło nagle, że ktoś nie przypilnował, nie wiem jak osoby mające prawo jazdy wogóle moga na ten temat snuć jakieś dywagacje.
Wspomnienie o odpowiedzi na nieumyślne spowodowanie śmierci to formalność. W takim wypadku powinno się człowiekowi solidnego psychologa przydzielić a nie robić mu jeszcze większej wody z mózgu.
@ines_ka: @ines_ka: Wybacz, ale idąc Twoim tokiem myślenia jak ktoś może nie żyć, skoro nigdy go nie było??@ines_ka: Rozumiem, że masz kuchnię o powierzchni co najmniej 50m2, aby zawartość upadającego garnku z wrzątkiem nie dosięgnęła dzieci będących w "strefie (wątpliwego) bezpieczeństwa". Stawianie garnków na tylnych palnikach - co oczywiście w pełni popieram i sam stosuję - to jeden z najczęściej zapominanych sposobów na zabezpieczenie wszędobylskich dzieci przed wypadkiem... Szkoda, że rodzice zapominają też (najczęściej przyjmując gości lub oglądając T), że kubek z kawą ląduje na stole w pokoju dopiero wtedy, kiedy wszystko inne jest juz zrobione...
@King Of Snake: na pewno temu dziecku, które akurat nie żyje, nie?? :/ @King Of Snake: to, że dzieci są w kuchni nie znaczy, że pod moimi nogami. Wystarczy wyznaczyc tzw. strefę bezpieczeństwa. A poza tym jak gotuję t staram się na tych palnikach z tyłu, tak samo stawianie garnków ciepłych - na kuchence z tyłu @King Of Snake: tak, jakieś 10 km od Kartuz @King Of Snake: czyli nie ma miejsca na dzieci ... proste
@ines_ka: akurat taka praca... rozmowy o rodzinie wplecione w ofertę podnosiły jej atrakcyjność... @ines_ka: nie każdy rolnik pali... @ines_ka: a gospodarkę komu zostawią?? @ines_ka: Największa bzdura jaką słyszałem... Największa ilość wypadków dzieci w domu ma miejsce w łazience i w kuchni właśnie... Jaką masz pewność, ze nie odpadnie rączka od garnka z olejem, cczy nie urwie się ucho od kubka z kawą kiedy przenosisz?? A Ty masz dzieci na podłodze - sorki, ale dla mnie to skrajna nieodpowiedzialność. Kiedy robisz cokolwiek w obróbce termicznej dziecka nie ma prawa być w pobliżu... @ines_ka: Za dużo telewizji się naoglądałaś... Gdzie Ty takie komitywy widziałaś?? Na pewno w Polsce?? @ines_ka: To nie jest frajda, tylko obowiązek - pisałem już, ze tam nie ma miejsca na dzieciństwo...
@King Of Snake: szczerze to nie rozumiem czemu się z tego cieszysz. Czy uważasz, ze rozmawiając z KLientem mogłeś zająć się dzieckiem. Pikuś jesli pracujesz w miejscu gdzie nie ma maszyn niebezpiecznych, ale takie rozwiazanie to robienie "na pół gwizdka" - tu rozmawiasz z Klientem a tu pilnujesz dzieci. Kiedyś miałam taką sytuację, że skorzystałam z moim dzieckiem z usług jednej z moich Klientek i jak przyszło do zapłaty to zaczęłyśmy rozmawiać o naszych sprawach zawodowych. Okropieństwo, dziecko nbiegało po firmie Klientki i sobie wesoło śpiewało, ja mówiąc coś do klientki musiałam stać bokiem do niej i w większości patrzałam na dziecko. Na szczęście nie tyle, ze dziecko mogło sobie coś zrobić, ale jej firmie i owszem. Od tamtej pory nie powtarzam tego błędu. @King Of Snake: jeden miesiąc nie palenia fajek i są pieniądze. Proste @King Of Snake: tam gdzie nie ma miejsca na zabawę nie ma miejsca na dzieci. @asiara73: dokładnie, a ja jak robi obiad to dzieci zaprzęgam do pomocy w kuchni. Starsze dziecię na przykład rwie sałatę na sałatkę lub pokrojone warzywa wrzuca do miski lub (jak nie mam nic co nie wymaga noża) daje zmiotkę i proszę o zmiecenie. W tym czasie młodsze dziecko bawi się najlepszymi na swiecie zabawkami - garnkami, sitkami i drewnianymi łyżkami. Mam dzieci na oku i są bezpieczne :) @sis3r: chyba nie masz dzieci - jeśli pomagam mężowi w polu to ryzykuję życiem i zdrowiem dziecka. Wtedy takie wypadki się stają. Ja nie ryzykuję. Znam parę rodzin rolniczych i naczęściej jest tak. Dziś obrabiamy pole Jarka, jutro Tomka, pojutrze Piotrka i wracamy na Jarka. Więcej rąk do rpacy - szybciej idzie robota a i do dzieci znajduje się opieka. Proste, nie? @sis3r: frajda to moze i jest, ale niesie za sobą niebezpieczeństwo i opiekunowie pozwalaąc na takie zabawy dużo ryzykują @slaxpopcorn: zgadzam się @świadek: jak narazie to Ty udajesz, bo wszędzie masz do powiedzenia coś jak się zdarzy jakiś wypadek i za każdym razem bronisz winnego. @asiara73: dokładnie, więc nie ma co pisać i odnosić sie do konkretów, bo ich po prostu nie ma.
No akurat tutaj cie popieram co do wielkiej tragedii rodzicow tego malutkiego chlopczyka. Co do rzeczywistosci to sie mylisz i to baaardzo. Co do chowania w piasek glowy też sie mylisz tyle ze przy tak wielkiej tragedii rodzicow NIETAKTEM by bylo mowienie o BRAKU ODPOWIEDZIALNOSCI TYCH RODZICOW patrzac prosto w oczy ojcu widzac jego żal,smutek,złośc,bezsilność,wyrzuty sumienia -od tego jest sąd a nie MY. My z reszta piszemy o swoich odczuciach i o tym co my robilismy i co bysmy zrobili i co robimy aby stworzyc dzieciom bezpieczenstwo. A czy mozna było uniknąc wypadku to sie okaże póżniej podczas dalszego toku tej sprawy nieszczesliwego wypadku,bo tak naprawde tylko SWIADKOWIE wiedza co i jak oraz rodzice pograzeni w żalobie. I tylko oni sa w stanie powiedziec dlaczego tak sie stało?? Dodane śro 08 cze 2011 12:47:05 CEST : Bo nadal nie wiemy? kto opiekowal sie dzieckiem? czy dzialo sie na na podworku czy na polu? Nic na razie nikt nie pisze bo dopiero jest przesluchiwanie-i nie chce nikt gdybac aby wina nie obciazyc kogos niewinnego. jak sie sprawa wyjasni to bedzie w prasie.
@świadek: Zabrakło? To ciekawe gdzie był?
Uważam, ze konkurencyjny portal zachował się najlepiej zablokował komentarze, przynajmniej przy tak dużym rozmiarze tragedii dla całej rodziny nie potrzebne są durne komentarze cuuuuuuuuuudownych i wszędobylskich rodziców i opiekunów, ciekawe jak jest w rzeczywistości ????? Udają najmądrzejszych przy klawiaturze, jak nikt ich nie zna i nie widzi, a pewnie, gdyby stanęli oko w oko z ojcem dziecka to pewnie byli by lepsi od strusi, bo schowali by łeb w piach nawet przez beton. Wyrazy najszczerszego współczucia przy tak ciężkiej żałobie dla całej rodziny i najbliższych, niech Bóg nie zostawi Was przynajmniej w tym traumatycznym momencie, bo z całą pewnością w tamtej chwili Go zabrakło :(((
popieram Ewewlinchen... ja nawet na działce nie spuszczam dzieciakow z oka co łaczy sie z tym ze niewiele zrobie. Co czasem mnie denerwuje. Ale dzieci ważniejsze i ich bezpieczenstwo. Dopuki na działce nie zabezpiecze beczek,szamba,schodow to nie ma mowy o tym aby puscic je samopas. Od razu pisze ze porownanie kiepskie: dzialka kontra pole. Ale liczy sie fakt ze nawet na takiej dzialce nie trudno o wypadek-wpadnie do beczki i nie zdarzy krzyknąć. Liczy sie fakt ze DOROSLI sa zobowiazani do stworzenia bezpieczenstwa dziecka niezaleznie od tego czy to dzialka,pole,podworko itp.
Jako dziecko tez traktowalam zabawe na polu jako FRAJDE i plakalam jak mi kazali przy domu siedziec. Wiem ze to FRAJDA dla dzieciaka.Ale jako DOROSLE osoby powinnismy myslec innymi kategoriami NIZ dzieci. My dorosli powinnismy myslec kategoriami BEZPICZNEJ FRAJDY. Nie zawsze dziecko musi miec to co chce,wazne aby dostalo to co najwazniesze- bezpieczenstwo aby móc dalej zyć.
To ja wam napiszę tak: jak byłam mała to razem z siostrą zostałam pod opieką babci (rodziców nie było w domu). Niestety ona olała pilnowanie nas. Zaczęłysmy się bawić przy jednej z maszyn. Zabawa zakończyła się w szpitalu na chirurgii. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło , jestem cała i zdrowa. W tej chwili nie mam dzieci, ale jedno wiem napewno: NIGDY nie zostawiłabym dziecka - mojego czy mi powierzonego - bez opieki. Dodam jeszcze, że rodzice nigdy nie pozwalali na mój udział w pracach rolnych gdy uczestniczyły w nich jakiekolwiek maszyny.
i podam niemily przyklad z dziecinstwa. U sasiada mojej babci byl wypadek. Ojciec orał traktorem na malym spadzie duuuzy ogrod przy domu-nieogrodzone.. Matka gotowala obiad. Dzieciaki biegały koło traktora (10 lat i 8 lat). Ojciec stracil panowanie nad traktorem i ten wywrocil sie ze spadu. Poturlal sie zboczem PROSTO NA DZIECI. dzieci na tyle mądre ze zaczely uciekac. Ale ojciec probowal zmienic kierunek spadajacego traktora aby na dzieci nie spadł. dzieci żyja (jedno miało zlamaną noge i zebra) a ojciec zmarł po licznych obrazeniach przez przygniecenie traktorem :( Dodane śro 08 cze 2011 10:49:24 CEST : także brak odpowiedzialnoci i dopilnowania dzieci
Alu tu co niektórzy pie$%rzą głupoty!!!:( Zginęło malutkie dziecko, i winny temu jest jego opiekun, i nieć go nie tłumaczy, nawet jakby właśnie wygrywał 100 mil w lotka, to go nie usprawiedliwia. ktoś wcześniej pisał o tym że rodzice muszą wybierać czy pomagać na polu czy pilnować dzieci, a co wy byście wybrali? pewnie część z was poszła by je%^ać na pole, a dziecko zostawiło pod opieką psa i kota, bo a nuż się nic nie stanie, a jak się stanie to najlepiej sie usprawiedliwiać brakiem czasu i ogromem prac polowych. Moi teściowie mają gospodarstwo, nie duże, także wiem jak praca na polu wygląda. Ja stojąc przed wyborem pole-dziecko, rzucił bym te robotę w pizdu, bo chyba to dziecko jest ważniejsze niż ta cała reszta prawda? Także powtarzam, Żadne POLE, czy status ROLNIKA, ani CIĘŻKA PRACA itp, nie usprawiedliwia tego zdarzenia, mając dzieci trzeba wziąć za nie odpowiedzialność ponad wszystko i tyle, koniec kropka!
Co tu dużo pisac. Wspolczuję bardzo rodzicom. i dopuki nie nauczymy sie przewidywalnosci i odpowiedzialnosci bedą niestety takie wypadki,bo praca na polu to nie zabawa i FRAJDA dla dzieci patrzac z punktu widzenia DOROSLEGO CZLOWIEKA. Jest to ciężka praca,cięzsza od tej co piszesz (siedzenie na stołku).Praca w ktorej latwo o takie wypadki i dlatego pisze o ODPOWIEDZIALNOSCI<PRZEWIDYWANIU i bezpieczenstwie dzieci. POLE TO NIE PRZEDSZKOLE.
@asiara73: sis3r napisał: Bo pewnie do niczego się nie nadawałaś!! W tym wieku to chłopcy traktorami podjeżdżają jak siano zbierają bo to frajda, po częsci taka zabawa na wsi. Zabawa!?????? Ty to nazywasz zabawą? To Ci powiem, że przez taką zabawę mój kuzyn kilkanaście lat temu stracił życie.
@sis3r: wcale tak nie było. dziedek orał z synem a babcia pilnowala dzieci swoich i wnukow z corka,nawet nie szla na pole bo 8 dzieci moze sie rozbiegac i gotowe nieszczescie. Zadko bylo kilka osob na polu. Bo ciezkie czasy byly a i nie stac bylo kogos wynajac a nawet na kombajn kasy nie bylo a swoj kombajn to tylko sołtys mial i wynajmowal.@sis3r: na zniwa na polu bylo max 3 mezczyzn i 2 kobiety a dwie zajmowaly sie dziecmi,obiadem do czasu az maszyny zniknely. a w dzien powszedni dziadek sam robil z najstarszym synem a babcia reszte dzieci pilnowala.
sis3r- nie czytasz dokladnie tego co napisalam. No tak wedlog tego co napisaleś to wychodzi na to ze tym panstwu co maja tak wielka krzywde (smierc dziecka) odpadłą jedna buzia do wyżywienia-żalosne...@sis3r: jako dziecko byłąm pilnowana,a jako dorosla pracowalam na polu i tez pilnowalam dzieci .@sis3r: nie przesadzaj-wiem co to chleb z solą@King Of Snake: a tego nie pamietam ale na pole wjeżdzaly 3 maszyny wiec nie małe pola.@sis3r: no i dlatego z tej frajdy sa pozniej pogrzeby malych dzieci. a na polu robilam jak zniknely maszyny-babcia dbala o bezpieczenstwo wnukow i dzieci. a prace dzieciom przydzielali dorosli wedlog wieku dzieci aby ich nie narazac na krzywde.@sis3r: mozna zabezpieczyc sie bo ludzie należa do istot rozumnych..tez nie znam sytuacji jako swiadek ale napewno beda o tym pisac jak doszlo do tego wypadku,bo po tym co pisza a malo pisza wychodzi jeden wniosek-brak opieki nad dwulatkiem i ojca tez nie winię. a pisze o braku ODPOWIEDZIALNOSCI i przewidywaniu. Dodane śro 08 cze 2011 10:08:39 CEST : ups nie weszly cytaty
Tak ale mówisz tu o grubszych imprezach typu żniwa, wykopki... Wtedy zawsze jest większy napływ ludzi i jest komu tych dzieci pilnować... Sytuacja w artykule przedstawia zwykły dzień rolnika!!!
Masz rację, tylko tu pojawia się wątek wielodzietności rodzin wiejskich - jeżeli babcia ma 8 dzieci, do pomocy przyjechało załóżmy tylko 5 z małżonkiem i dziećmi - dajmy po 2 na łeb - to mamy 10 dzieciaków, którymi babcia musi się zająć... Czy ona da radę z taką bandą (najczęściej już "miastowych") wyrostków upilnować??
@asiara73: albo pomogę mężowi w polu i będziemy mieli z czego żyć albo razem z dzieckiem zacznę kuć tynk w domu żeby było co zjeść! @asiara73: łatwo Ci tak powiedzieć bo pewnie siedzisz na jakiejś państwowej posadzie po 8 godzin dziennie z wolnymi sobotami (i pewnie masz opiekunkę albo chodzisz z dzieckiem do przedszkola) @asiara73: Babcia miała - nie TY! @asiara73: @asiara73: Teraz wiem dlaczego masz taką opinię o polskich gospodarstwach... Ładnę Babcia musiała mieć te cztery pola (cztery pola to pojęcie względne, każde po 300 m2 czy każde po 3000 m2 - bo to różnica) @asiara73: Bo pewnie do niczego się nie nadawałaś!! W tym wieku to chłopcy traktorami podjeżdżają jak siano zbierają bo to frajda, po częsci taka zabawa na wsi. @asiara73: Nie zawszę jest tak jak Ci się wydaję... Tak jak pisałem to jesteś mądra na forum bo widząc Twoje wypowiedzi to wydaje Ci się że zawsze można wszystko przewidzieć, że zawsze ma kto zostać z dziećmi, że "Opieka dziecka byla kosztem braku dwoch rak do pracy" - jak czasami nie ma więcej niż te dwie ręce... Jako, że mnie tam nie było, nie znam całej sytuacji nie będę tu nikogo winić tym bardziej tego ojca...
A ja powiem tak. Nie jestem rolnikiem ale mam dzieci dwojeczke-(diabołki zywe srebra). Warunki rolnicze w PL sa ZAŁOSNE. Nikogo nie bronie i nikogo nie ganiam. Bo jedni i drudzy maja racje.Cięzka sytuacja na roli ZMUSZA matki do pozostawiania dzieci pod minimalna opieka co jest RYZYKOWNE. Sa dwa wybory i dorosli SAMI JE PODEJMUJA: albo pomoge mężowi w polu albo pilnuje dziecka. Albo nic sie nie stanie i sie uda i albo albo albo. Po prostu loteria. Kazdy czlowiek jest inny. Kazdy czlowiek podejmuje decyzje sam i kazdy ponosi potem konsekwencje. Ja jako osoba ktora nadwyraz stara sie ZAPOBIEGAC PRZED ZLYM nigdy bym dzieci nie zostawila bez MAXIMUM opieki kolo rolniczych maszyn. Sama wychowalam sie na wsi. Babcia miala 8 dzieci,4 pola,2 łaki,zwierzeta,traktory itp. Wiem co to CIEZKA PRACA NA POLU. ALE NIGDY,,,powtarzam NIGDY dzieci nie byly bez opieki.Opieka dziecka byla kosztem braku dwoch rak do pracy. Pamietam jak nieraz ciotka lub matka mnie pilnowaly bo z ciekawosci lazłam pod KOSE,SNOPOWIAZALKE. Zawsze stalam daleko od pola nawet jako 6cio latka. Jedynie jak byla reczna praca to pozwalano mi wchodzic na pole. I wiażałam snopki. Tez nie bylo lekko babci ale po prostu babcia pilnowala dzieciaki a dziadek orał z dwoma starszymi synami. Kazdy dorosly idac na pole ma wybor : praca albo bezpieczenstwo dzieci. Wybor nalezy do NAS samych. ja bym wolała zajac sie dziecmi i obiadem niz RYZYKOWAC. Dodane śro 08 cze 2011 09:17:28 CEST : mozna dzieci zabrać na pole ale osoba pilnujaca dzieci nie powinna PRACOWAC na polu i zajac sie bezpieczenstwem dzieci -bo nietrudno o wypadek.
@ines_ka: Ja jeździłem ze swoimi dziećmi do pracy - moi Klienci mieli z tego powodu czasem niezły ubaw... Czy w związku z tym uważasz mnie za osobę nieodpowiedzialną?? @ines_ka: Widzę, że dawno lub może nigdy nie miałaś styczności z polskim gospodarstwem rolnym... Ciężkie maszyny za unijne pieniądze to mają obszarnicy, a w PL póki co to statystycznie najwięcej jest gospodarstw do 40ha i oni mają co najwyżej ciapka (traktor), jedną bronę kilkuskibową, może jakąś młócarnie i z 5 może 6 innych maszyn, których nazw nie przypomnę... A kącika dla dzieci nie zrobi bo to po pierwsze kosztuje, a skoro kosztuje to lepiej paszę kupić, a po drugie na gospodarce nie ma miejsca na zabawę...
@Leonptak: z tym sie. zgadzam i podobnie si.ę wypowiadam :) @Leonptak: dokładnie, uważam, ze dorosły człowiek powinien panować nad dwulatkiem a nie odwrotnie
@ines_ka: To chyba nie masz jeszcze dzieci.Każde dziecko można upilnować,jeżeli się chce.Jedno?ja już więcej naraz pilnowałem i żadne mi nie zginęło,żadne nie uciekło na ulicę.Tylko trzeba chcieć. Dodane wto 07 cze 2011 21:11:57 CEST : Poprawka-powyższa opinia jest świadka,ines_ka ma wręcz odwrotne.
@świadek: ja jestem w stanie upilnować, nawet dwoje dzieci. @King Of Snake: nie zabieram dziecka do pracy ... albo jestem w pracy albo zajmuję się dzieckiem. Odpowiedzialny człowiek potrafi tak zaplanować swoje zajęcia, żeby były wykonane w dobrej jakości @King Of Snake: rozumiem, że rolnicy są w pracy na okrągło, ale już dawno minęły czasy jak na pole się wychodziło z sierpem, teraz są cieżkie maszyny i to należy brać pod uwagę. A jeśli nie jest się w stanie zapewnić dziecku odpowiedniej opieki to może lepiej pozostać na poziomie sierpa? Lub po prostu ... wydzielić na podwórku jakiś "kącik dla dzieci" ogrodzony płotem, gdzie są jakieś zabawki i tam są dzieci a nei ma maszyn. @perelka1_le: a kto tu mówi, że dzuecko ma być cicho. Dziecko nie ma być cicho, bo wtedy co.ś nie tak jest z dzieckiem, tak samo jak dziecko MUSI biegać, ale to wystarczy zapewnić mu odpowiednią opiekę. Często jeździmy do znajomych w Polskę, którzy ma podwórku mają bazę samochodów (taki parking) i jakoś dzieci tam są pod nasza opieką i jeszcze im si.ę krzywda nie stała a cały czas sa na podwórku @slaxpopcorn: dokładnie, ojciec mógł jechać ciągnikiem i nie zauważyć jak gdzies na dole z boku wyskoczyło mu dziecko. Gdzie była osoba opiekująca się dzieckiem?
@slaxpopcorn: zaproponowałem@King Of Snake:
Ja nie twierdz, że winę ponosi ojciec!!! Tylko ten, kto pozwolił się bawić temu dziecku w tym otoczeniu. A w odpowiedzi komuś kto wcześniej mnie zwyzywał, MAM dziecko i zapewniam, że nigdy w życiu nie pozwolę się mu bawić przy jakichś maszynach, na ulicy, czy bez opieki! A dodam jeszcze, że to że rolnicy mają roboty od groma i to przez cały rok, nie usprawiedliwia tego zdarzenia, jeśli ma się dzieci to i dużą odpowiedzialność, a jej braku nie można niczym usprawiedliwiać
Nie wincie ojca,on już został ukarany,żaden wyrok mu nie pomoże, bo sumienie będzie go gryzło do końca życia. Sama mam dwuletnie dziecko i wiem co to znaczy. Naprawdę trzeba by było je przywiązać żeby siedziało cicho. Ono jest wszędzie i tak pewnie było z tamtym dzieckiem. Wielkie wyrazy współczucia dla rodziny:(
Zgadzam się ze świadkiem, nie nam oceniać ojca i tą tragedie. Wyrazy współczucia dla rodziców i rodziny [*] Sama zostałam wychowana na wsi przy dość sporym gospodarstwie, ale co roku na czas największych prac polowych mama zawoziła mnie do babci do miasta, żebym się nie plątała pod nogami i żeby nie stała mi się krzywda, ale nie każdy z rolników ma taką możliwość.
miast obrzucać się inwektywami odpowiedzcie najpierw sobie, kto z Was musi zabrać dziecko do pracy?? Nikt??? To dlaczego chcecie pouczać rolników, co mają robić ich dzieci? Oni pracują na polu przy domu - nie maja wakacji, weekendów - są w pracy na okrągło... W tym czasie też muszą się zajmować swoimi dziećmi... Zabierzcie swoje dzieci do Waszej pracy i postarajcie się rzetelnie wykonywać swoje obowiązki nie spuszczając dziecka z oka - uda się Wam?? Powodzenia...
Ta zabijcie sie zaraz. Ludzie trochę powagi. Dziecko straciło życie i to nie wam oceniać czy to wina ojca czy nie, lepiej skupić się na tym, żeby unikać tego typu zdarzeń w przyszłości. Ogromne kondolencje dla rodziny
Było wiele tragedii z udziałem dzieci nikt nie jest wstanie upilnować dziecka takie dwu letnie jest wszędzie. I co będziesz trzymał w domu pod kluczem to sobie przypomnij tragedie w Kamienicy królewskiej. Ci co piszą te bezmyślne komentarze NIE SĄ NORMALNI Dodane pon 06 cze 2011 23:38:42 CEST : proo ty de....lu
Dziecko nie było pod opieką ojca. To nie jest jego wina, a poza tym wszyscy mądrzy wyobraźcie sobie,że na przykład wjeżdżacie na swoje podwórko( bo pewnie mało z was ma pole) i przejeżdżacie SWOJE WŁASNE DZIECKO mimo że pilnuje je ktoś inny. Tak samo jest na polu. I tak było w tej sytułacji, Nie obwiniam nikogo tylko szkoda dziecka i ojca. Wielkie kondolencje dla rodziny.
ty świadek zawsze się wymądrzasz kto go pilnował?? on co nie widział??Alkomat mu było dać hahahha
świadku ja mam dzieci i pomimo całej tragedii, którą przeżywają rodzice i pomimo całego cierpienia uważam, że pozwalanie dwulatkowi, żeby przebywał w pobliżu maszyn rolniczych jest co najmniej lekkomyślnością. Jeśli sam masz dzieci i minimum oleju w głowie to nie pozwalasz dziecku bawić się w pobliżu ulicy, maszyn etc. Ja przynajmniej nie pozwalam. Rodzicom wyrazy współczucia.
Jak Wam nie wstyd, skąd możecie wiedzieć, co robiło tam dziecko, jakim prawem oceniacie tego ojca, ten człowiek już wystarczająco cierpi, dostał najwyższy wymiar kary, żaden inny wyrok nie jest mu potrzebny. A ty się tak nie wymądrzaj, bo znając życie nie masz dzieci a najwięcej do powiedzenia, pożyjemy- poczekamy, oby nie opisywali kiedyś wypadku z twoim udziałem i wtedy też będziesz miał przyjemność czytać tak debilne komentarze !!!
a gdzie mają się bawić dzieci na gospodarstwach jak wszędzie wkoło jest zawsze dużo maszyn na każdym podwórku!! Tylko współczuć ojcu...
Jak widać za głupotę się słono płaci:( I proszę mi nie mówić, że jestem taki czy siaki, bo inaczej tego nazwać nie potrafię, bo żeby 2 letnie dziecko bawiło się w pobliżu maszyn rolniczych, szkoda słów.
wspolczuje ojcu :( i kondolencje
Ojciec otrzymał już najsroższą karę...
Tragedia, aż brak słów [*][*][*]
[*]
@sis3r: Wyluzuj... Po to są fora, zeby ludzie pisali co im na sercu leży... @sis3r: dziękuję... @sis3r: tutaj się obraziłem... :D @ines_ka: chyba się cosik po prostu za dużo skopiowało...
@sis3r: a co ma data rejestracji, nick i ilość postów do inteligencji? :D
@asiara73: Skończ już pisać te Twoje opowieści.... Mam już dość czytania "moja babcia", "mój dziatek", "moja ciotka, mama, tata". Jak miałaś takie zajebiste dzieciństwo to gratuluje!!! @King Of Snake: Pozdrawiam:) Jako jeden z nielicznych obiektywnie podchodzisz do sprawy i w miarę inteligentnie myślisz:):):)