Tych, którzy zachęceni tytułem zamierzają dowiedzieć się, czy w kartuskiej szkole wybuchła bomba lub pożar, śpieszymy wyprowadzić z błędu - to ćwiczenia... Okazuje się jednak, że policja przygotowała całą akcję w zupełnej tajemnicy i przez chwilę wszystko naprawdę wyglądało groźnie.
Urządzenie do zadymiania policja umieściła wcześniej w toalecie dziewczyn. O akcji wiedziało zaledwie parę osób. Po tym gdy w czasie lekcji, około 11. uczniowie w klasach poczuli swąd, wypadki potoczyły się jak w czasie rzeczywistej katastrofy.
- Otrzymaliśmy alarmujący telefon ze szkoły - mówi Iwona Kuczyńska naczelnik sekcji prewencji kartuskiej komendy policji. - Zadzwoniła pani dyrektor, która oczywiście została wcześniej przez nas uprzedzona. O niczym nie wiedzieli za to nasi ludzie z patrolu, który pojechał na rozpoznanie.
Kiedy na miejsce przyjechała straż pożarna wezwana przez policję, cała młodzież ze szkoły czekała na boisku. Ewakuacja na polecenie dyrektorki trwała zaledwie cztery minuty. Policjanci rozwinęli taśmę. Zamknięto ruch na ul. Piłsudskiego.
Krzysztof Ulenberg oficer z kartuskiej komendy policji był od początku na miejscu. Opowiada, że młodzież była wyraźnie poruszona wypadkami. Nikt na szczęście nie zemdlał.
Strażacy, którzy w szkole szukali przyczyny chemicznego zapachu, szybko trafili do toalety z kółeczkem. Kiedy okazało się, że z tajamniczej paczki na podłodze wystają kable, sprawa stała się nagle poważna.
- Ściągnęliśmy z żukowskiej jednostki policji specjalistę od rozpoznania minerskiego - ciągnie Krzysztof Ulenberg.
Specjalista rozpoznał. Po godzinie od rozpoczęcia akcji uczniowie wracali do klas. Dzisiejsza ewakuacja odbyła się w ramach ciwczeń sztabowych. Policjanci przyznają, że pojawiły się w niej drobne niedociągnięcia, które trzeba będzie poprawić, jednak całość działań należy ocenić bardzo dobrze.
Krzysztof Ulenberg nie chce mówić, czy istnieje przepis określający z jaką częstotliwością należy organizować podobne akcje. - Trzeba być czujnym - dodaje.
Janusz Świątkowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
taa w I LO tez byla ewakuacja ale nie taka ostra; jakieś takie niecodzienne te ewakuacje...