Pięć samochodów osobowych powpadało na siebie jeden po drugim na trasie Hopowo - Egiertowo. Zdarzenie miało miejsce w niedzielne wczesne popołudnie. Na szczęście nikt nie ucierpiał, choć pierwsze zgłoszenia donosiły o rannym dziecku.
W niedzielę 3 października o godz. 12.46 dyżurny KP PSP Kartuzy odebrał zgłoszenie o wypadku w Egiertowie. W zgłoszeniu wspomniano o rannym dziecku. Na miejscu okazało się, że na prostym odcinku drogi na trasie Hopowo - Egiertowo doszło do karambolu z udziałem pięciu samochodów osobowych. Pojazdy powpadały jeden na drugi, blokując cały pas ruchu.
Wszystko rozpoczęło się od volkswagena tourana, który zwolnił, przygotowując się do skrętu w prawo. Jadący za nim volkswagen polo nie wyhamował i uderzył w tył poprzedzającego pojazdu. Z kolei nadjeżdżający z tyłu renault 19 również nie zdążył zahamować i uderzył w polo. Jadącemu za nimi BMW udało się zatrzymać, ale tyle szczęścia nie miał kierowca kolejnego pojazdu - toyoty corolli. Toyota uderzyła w BMW, a siła uderzenia pchnęła BMW w renault.
Straty ogółem wyniosły pięć tysięcy złotych. Największe szkody odniosły samochody znajdujące się w środku "łańcucha", ponieważ uszkodzeniu uległ nie tylko przód, ale tez tył tychże pojazdów. Na szczęście nikt nie został ranny. Kierowcy i pasażerowie wydostali się z samochodów o własnych siłach. Jak donosi kartuska straż pożarna, nie było również rannego dziecka.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze