Weekend nie zaczął się zbyt miło dla dwóch kierowców samochodów osobowych, którzy zderzyli się ze sobą na trasie Hopowo - Egiertowo. Toyota corolla, wykonując manewr wyprzedzania, wymusiła pierwszeństwo wyprzedzającemu ją mitsubishi lancer.
Piątkowa kolizja na drodze krajowej nr 20 na trasie Hopowo - Egiertowo mogła zakończyć się tragicznie. Jedynie refleks kierowców uchronił uczestników od najgorszego.
Do zdarzenia doszło w piątek o godz. 13.41. Jadący w stronę Egiertowa samochód osobowy marki mitsubishi lancer usiłował wykonać manewr wyprzedzania ciągu poprzedzających go pojazdów.
W tym samym czasie jadący przed nim kierowca toyoty corolli, prawdopodobnie nie upewniając się, czy jest wyprzedzany, sam również rozpoczął manewr wyprzedzania.
Doszło do zderzenia obu pojazdów. Jedynie refleks kierowców zapobiegł większemu nieszczęściu - udało im się zminimalizować siłę uderzenia. Lancer zjechał do przydrożnego rowu, podczas gdy corolla zatrzymała się na przeciwnym pasie ruchu.
Stłuczka była jednak na tyle niewielka, że nikomu nic się nie stało. Zarówno kierowca i pasażer z lancera, jak i kierowca z pasażerem z corolli, wyszli z wypadku bez szwanku.
Daria Kaszubowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze