Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wiecie co nie wiecie jak było na serio a piszecie o jakiś durnych przepisach. Może ta pani kierująca T4 by wypowiedziała się na forum ile jechała tak naprawdę. Zresztą i tak prawda to pewnie nie będzie. Ale prawda jest taka, że głowa nadal mnie boli i już będzie. Już zawsze będzie mi przeszkadzał większy hałas czy w przyszłości krzyk moich dzieci to przykre. Może kiedyś jak będziecie uczestniczyć w takim przypadku zrozumie ktoś z was, że to wcale nasza wina w 100% nie jest ; zgadza się tak zostało uznane bo jakiś samochód wyremontowany zostać musiał takie jest moje zdanie, ale ta pani jakby miała głowę na karku .... zresztą nieważne.
@Lentil: Zgadza się, wiem. ;) @mloda: Ktoś tutaj próbuje bronić sprawcę wypadku i pisze takie rzeczy bez upewnienia się (choćby w poczciwym internecie) jak to wygląda zgodnie z obowiązującymi przepisami :rolleyes:
Ja nie pisałem ze wolno tyle jechac... ale jak mam ochote to tyle pojade.. a osoby włącajacej sie do ruchu obowiazkiem jest ustapienie mi pierszeństwa.. bo jestem na głownej.. dlaczego niektórym ludziom tak ciezko prychodzi czytanie ze zrozumieniem.... i przyczepienie się szzegóły byle by odwrócic uwage od reszty....
@mloda: Zawsze mi się wydawało, że najpierw lepiej się upewnić, później wypowiadać bo można się narazić na śmieszność. Zgodnie ze zmianą Ustawy "prawo o ruchu drogowym" - od 1 maja 2008r. dopuszczalna prędkość pojazdów na obszarze zabudowanym w godz. 5.00 – 23.00 wynosi 50 km/h. Natomiast w godz. 23.00 - 5.00, dopuszczalna prędkość wynosi 60 km/h. To, że ten przepis jest notorycznie łamany przez kierowców - to inna sprawa. Gdyby w Trójmieście nagle wszyscy zaczęli w dzień jeździć 50 km/godz. powstałby jeden gigantyczny korek. Podobnie w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi i wielu innych miastach. Ważne jest dostosowanie prędkości pojazdu nie tylko do obowiązujących przepisów, ale do zachowania pełnej kontroli nad pojazdem, co na naszych dziurawych i zatłoczonych drogach już jest nie lada wyzwaniem. Wypadku o którym tutaj piszecie, osobiście nie widziałem, ale proste zasady ruchu jednoznacznie wskazują kto pierwszeństwo miał, a kto je wymusił. Prędkość pojazdu poszkodowanego nie ma w tym wypadku większego znaczenia, a "w poprzek swojego pasa ruchu" stanie każdy samochód uderzony przez inny, albo na skutek gwałtownego hamowania. Na wymuszenie pierwszeństwa przejazdu tłumaczenia nie ma, tak samo jak nie ma na przykład na wjazd na czerwonym świetle. Taki wjazd z drogi podporządkowanej nawet po zatrzymaniu, ale wprost pod koła pojazdu jadącego na drodze z pierwszeństwem - można traktować identycznie jak wjazd na czerwonym świetle na skrzyżowanie. Jeżeli Twoja ocena sytuacji równa się znajomości obowiązujących przepisów - to nie dziwi mnie to nieuzasadniona niczym próba obrony kierowcy Golfa. Ale racji nie masz, bo mieć nie możesz. Za błędy trzeba płacić niestety :rolleyes:
Ta pani nie mogła jechać 150 km/ h., gdyż jest to droga w terenie zabudowanym i obowiązuje tam prędkość 60 lub 80 km/h (pewna nie jestem). Także z wyrazami szacunku do ciebie powiem ci, że nie wiesz jak to było bo nie było Cie tam w czasie wypadku. Sory ale wypowiadanie się na forum, ze w terenie zabudowanym można jechać 150 km/h uważam za śmieszne:lol:. Może sam spróbuj jechać tam 150 km/h ale wtedy jak policja będzie stała tam policja. Zobaczymy co ci powiedzą jak cie zatrzymają życzę szczęścia na drodze i powodzenia mam nadzieję, że nie znajdziesz się w takiej sytuacji.
Tym T4 to ona mohła jechac i 150 km/h... jej sprawa.. twoim obowiazkiem jest ustąpienie jej pierwszeństwa.. bo to ona była na głownej tak.... i finito...tłumaczenia zawsze sa.. zwalac na kogos bo tak wygodniej prawda...
@mloda: jakie to ma znaczenie ile ta pani miała na liczniku ? rozumiem jeżeli ten tekst pisała 12-sto latka gorzej gdy napisała to druga z poszkodowanych 16-sto latka, w tym wieku powinna odrózniać róznice pomiędzy drogą z pierszeństwem a podporządkowaną .......... moze troche tłumaczyłby ją fakt poniesionego urazu głowy w wypadku :(
@mloda: Ale nie wiesz ile miała na liczniku może jechała 50 km a Tobie wydawało się że mogła jechać 90km ale fakt jest faktem, że Golf wymusił pierwszeństwo i to golf nie zachował szczególnej ostrożności...
Jestem uczestniczką wypadku w Kiełpinie. Chciałabym sprostować artykuł zawarty powyżej a zwłaszcza ten cytat: "Kierowca vw golfa II z drogi podporządkowanej wjechał na skrzyżowanie Somonino – Kartuzy i zderzył się z prawidłowo jadącym od strony Somonina samochodem, kierowanym przez 36-letnią kobietę." Zgadza się wjechaliśmy na skrzyżowanie Somonino - Kartuzy ale po pierwsze zatrzymaliśmy się przed według obowiązujących przepisów. a może tak gdyby pani jadąca od strony Somonina miała troszkę mniej na liczniku nie było by tego zdarzenia. P.S. Gdyby ta pani jechała swoim pasem to dlaczego ona była po zatrzymaniu się stała w poprzek swojego pasa ruchu. :/
no tak.. i te opisane sytuacje na drodze.. z własnego doświadczenia wiem, że nie wszystkie fakty tutaj są opisywane zgodnie z prawdą.. co do dziewczyny na skuterze.. tak się składa, że widziałem to wydarzenie i pan wyprzedzał dziewczynę "na trzeciego" i zahaczył podczas manewru "chowania się" na swój pas.. P.S. nie pamiętam, żeby stali w korku... pozdrawiam...
Wiecie co nie wiecie jak było na serio a piszecie o jakiś durnych przepisach. Może ta pani kierująca T4 by wypowiedziała się na forum ile jechała tak naprawdę. Zresztą i tak prawda to pewnie nie będzie. Ale prawda jest taka, że głowa nadal mnie boli i już będzie. Już zawsze będzie mi przeszkadzał większy hałas czy w przyszłości krzyk moich dzieci to przykre. Może kiedyś jak będziecie uczestniczyć w takim przypadku zrozumie ktoś z was, że to wcale nasza wina w 100% nie jest ; zgadza się tak zostało uznane bo jakiś samochód wyremontowany zostać musiał takie jest moje zdanie, ale ta pani jakby miała głowę na karku .... zresztą nieważne.
@Lentil: Zgadza się, wiem. ;) @mloda: Ktoś tutaj próbuje bronić sprawcę wypadku i pisze takie rzeczy bez upewnienia się (choćby w poczciwym internecie) jak to wygląda zgodnie z obowiązującymi przepisami :rolleyes:
Ja nie pisałem ze wolno tyle jechac... ale jak mam ochote to tyle pojade.. a osoby włącajacej sie do ruchu obowiazkiem jest ustapienie mi pierszeństwa.. bo jestem na głownej.. dlaczego niektórym ludziom tak ciezko prychodzi czytanie ze zrozumieniem.... i przyczepienie się szzegóły byle by odwrócic uwage od reszty....