Trzy miesiące po przeprowadzeniu niezwykle skomplikowanej operacji serca u kilkuletniego Mikołaja z Kobysewa lekarze z Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach ujawnili szczegóły zabiegu. Jak podkreślają specjaliści, była to jedna z najrzadszych i najbardziej złożonych operacji kardiochirurgicznych wykonywanych u dzieci na świecie. Dotychczas przeprowadzono zaledwie około 20 podobnych zabiegów.
Problemy zdrowotne chłopca zostały wykryte jeszcze podczas ciąży. W 26. tygodniu badań prenatalnych lekarze zauważyli nieprawidłowości w budowie serca. Początkowo rodzina trafiła do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, gdzie specjaliści podejmowali próby leczenia. Gdy możliwości terapeutyczne zostały wyczerpane, Mikołaj został skierowany do Katowic.
– Byłam w 26. tygodniu ciąży, kiedy mój lekarz prowadzący zauważył nieprawidłowości w sercu Mikołaja. Zostaliśmy skierowani do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Tam lekarze robili co mogli, żeby jakoś uratować Mikołaja. Natomiast w pewnym momencie możliwości lekarskie wyczerpały się i zostaliśmy skierowani do Katowic – wspomina Hanna Wiśniewska, mama chłopca.
Reklama
U Mikołaja rozpoznano krytyczne zwężenie zastawki aortalnej. W pierwszych dobach życia wykonano przezskórną balonoplastykę, jednak zabieg nie przyniósł oczekiwanych efektów. Lewa komora serca odpowiedzialna za pompowanie natlenowanej krwi do organizmu nie rozwijała się prawidłowo, a rozwijające się nadciśnienie płucne sprawiło, że w Warszawie chłopca zakwalifikowano do przeszczepu serca i płuc.
Jak wyjaśnia dr Grzegorz Zalewski, koordynator operacji, zespół z Katowic zaproponował inne rozwiązanie. Zamiast przeszczepu zdecydowano się na operację naprawczą typu „Reverse Double Switch”, ponieważ w przypadku tak małych dzieci daje ona znacznie większe szanse na długoterminowe przeżycie niż transplantacja serca i płuc.
Zabieg polegał na odwróceniu funkcji komór serca, tak aby prawa komora przejęła pracę systemową i tłoczyła krew do całego organizmu. Dr Zalewski podkreśla, że operacja Mikołaja była jedną z pierwszych na świecie przeprowadzonych jednocześnie przez dwa równorzędne zespoły kardiochirurgiczne. Jeden zespół odpowiadał za wielopoziomową rekonstrukcję tętnic płucnych, łuku aorty i zastawki, drugi wykonywał operacje wewnątrzsercowe. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe było przeprowadzenie niezwykle złożonej procedury.
Rodzice chłopca od początku wiedzieli, z jak dużym ryzykiem wiąże się operacja.
– Bardzo się stresowaliśmy, bo pan doktor mówił, że ta operacja jest o bardzo wysokim ryzyku, różnych powikłaniach, śmierci nawet i dlatego bardzo się baliśmy. Jakoś ta operacja się udała. To naprawdę dla nas jako rodziców to jest taki prawdziwy cud. Pan doktor podarował Mikołajowi po prostu nowe życie i szansę na takie normalne funkcjonowanie – mówi Hanna Wiśniewska.
Cała procedura wraz z przygotowaniem pacjenta trwała około 14,5 godziny. Jej powodzenie było możliwe dzięki jednoczesnej pracy dwóch zespołów kardiochirurgicznych oraz licznego personelu medycznego.
Ordynator Oddziału Kardiologii Dziecięcej GCZD prof. dr hab. n. med. Jacek Kusa zaznacza, że w literaturze anglosaskiej tego typu zabieg określany jest nawet mianem „kosmicznej operacji”, ponieważ podczas jednego zabiegu wykonywanych jest kilka niezwykle skomplikowanych procedur. Jak podkreśla profesor, zakres operacji obejmuje większość struktur mięśnia sercowego oraz naczyń odchodzących od serca, a dotychczasowe wyniki leczenia są bardzo dobre.
– Jak zaglądamy mu do serduszka, również to serce funkcjonuje tak, jak funkcjonować powinno, nie mamy żadnych zaburzeń o charakterze niewydolności czy niedomykalności – podkreśla prof. Jacek Kusa.
Reklama
Trzy miesiące po operacji Mikołaj wrócił do aktywnego życia. Zniknęły objawy niewydolności serca, takie jak sinienie kończyn czy szybkie męczenie się.
– Przed operacją szybko się męczył i często musiał odpoczywać, leżąc na podłodze. Teraz nie możemy za nim nadążyć – mówi Krzysztof Wiśniewski, ojciec chłopca.
Lekarze podkreślają jednak, że chłopiec będzie wymagał specjalistycznej opieki przez całe życie. Jak wyjaśnia dr Grzegorz Zalewski, prawa komora pełni obecnie funkcję systemową, choć fizjologicznie nie jest przystosowana do pracy pod tak wysokim ciśnieniem. Dlatego niezbędne będą regularne kontrole, a w przyszłości mogą okazać się konieczne kolejne interwencje medyczne.
W operacji uczestniczyły dwa zespoły kardiochirurgiczne. Drugim kierowali dr Paulina Kopacz oraz Grzegorz Gęc.
Źródło: katowice24.info
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze