W poniedziałek rano doszło do wypadku na os. Wybickiego w Kartuzach. 69-letni mężczyzna został potrącony na przejściu dla pieszych. Do szpitala zawiózł go sprawca.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek około godz. 6 rano w Kartuzach na os. Wybickiego.
- 69-letni mieszkaniec powiatu kartuskiego przechodził przez przejście dla pieszych i został potrącony przez samochód. Mężczyzna, który spowodował wypadek zabrał poszkodowanego do szpitala. Trwa ustalanie tożsamości sprawcy - informuje asp. Piotr Gdaniec, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Pieszy doznał m.in. urazu nogi i obojczyka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Większe prawa dla pieszych i odbieranie prawa jazdy za +50 km/h poza miastem
Wprowadzamy pierwszeństwo dla pieszych przed wejściem na pasy ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h również w nocy możliwość odebrania prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o ponad 50 km/h poza terenem zabudowanym
"Piratów na drogach trzeba wyeliminować, wyeliminować skutecznie" "Musimy zatem doprowadzić do zmian przepisów ruchu drogowego w taki sposób, żeby zmniejszyć wypadki, zmniejszyć śmiertelność wypadków na drogach" .
. "Musimy wprowadzić nowe reguły, procedury i zasady, które zdecydowanie ograniczą śmiertelność na drogach i zwiększą możliwość jazdy bezpiecznej (...). Jesteśmy w samym ogonie UE, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach, ginie w ostatnich latach średnio około 3 tys. osób
Chodzi też o to żeby teren zabudowany był terenem zabudowanym a nie znakiem w polu, żeby przejścia dla pieszych były dobrze oznaczone i oświetlone a nie były brudnym znakiem zasłoniętym krzakami. Potrącenie jest tragedią dla potrąconego jak i tego który zrobił kolizję z pieszym. Na Zamkowej ostatnio jadąc 40 w deszczu prawie nie zauważyłem starszej pani w "maskującej" mokrej brązowej kurtce i czapce a`la Rambo na uszach a jeżdżę na co dzień ostrożnie. Więc Jestem za ograniczeniami dla kierowców ale też większą odpowiedzialność u pieszych.
aje to niektórzy zasuwają na tylnym zderzaku światłami szybciej szybciej wiadomo prędkość zabija za przekroczenie 5okm/h czy w mieście czy autostradzie powinni zabierać prawo jazdy u nas w kraju to jakiś cyrk
Prędkość zabija!
Ileż to publikacji już na ten temat powstało. Ileż to słów na ten temat zostało wypowiedzianych. Ileż to ludzi straciło przez nią życie. Ileż to kierowców musi żyć ze świadomością, że ich brawura doprowadziła do śmierci drugiej osoby. Co jeszcze trzeba zrobić, by w końcu każdy zasiadający za kierownicą pojazdu zdał sobie sprawę z tego, że prędkość w nieodpowiedni sposób wykorzystywana może być groźniejsza niż nam się wszystkim wydaje.
większe kary za przekroczenie prędkość
piesi ida na chama mysla ze wszystko im wolno
Ty gościu z pierwszego komentarza, skończ spamować każdy portal swoimi durnymi komentarzami. Kampanie trzeba było robić przed wyborami do Sejmu i Senatu, może ktoś by na ciebie zwrócił uwagę.
Które pojazdy "kopcą" najmocniej? Kraków to sprawdził
Samochody osobowe z silnikiem diesla, mające więcej niż 8 lat emitują z rur wydechowych najwięcej zanieczyszczeń - wynika z badań przeprowadzonych w Krakowie na zlecenie Zarządu Transportu Publicznego, który współpracował z Krakowskim Alarmem Smogowym. W przypadku transportu zbiorowego problemem są pojazdy prywatnych przewoźników – busy i autokary.
Aktywiście KAS apelują do premiera Mateusza Morawieckiego o zmianę ustawy o elektromobilności, tak by samorządy w walce z zanieczyszczeniami powietrza mogły skuteczniej wykorzystywać narzędzie, jakim są strefy czystego transportu.
Kraków to pierwsze miasto w Polsce, które zdecydowało się na przeprowadzenie badań zanieczyszczeń z rur wydechowych samochodów. Podobne pomiary robiono m.in. w Londynie i Paryżu. Wykorzystano technologię "remote sensing" pozwalającą w krótkim czasie z dużą dokładnością zbadać dziesiątki tysięcy samochodów.
Przebadano ponad 100 tys. pojazdów
Podczas trzech tygodni pomiarów w Krakowie pobranych zostało 103 tys. 840 próbek, z czego 93 tys. udało się połączyć z danymi o pojeździe zapisanymi w systemie ewidencji pojazdów – EMPIK. 45 proc. z tych pojazdów napędzanych było silnikiem diesla. Okazało się, że wymogi emisji spalin na poziomie Euro 6 spełnia 31 proc. przebadanych pojazdów, Euro 5 – 18 proc., Euro 4 – 26 proc., Euro 3- 19 proc. , wymogi niższych klas – 6 proc.
Dane zebrane podczas pomiarów na głównej arterii Krakowa - Alei Trzech Wieszczów wskazują, że niemal 90 proc. pyłów i 60 proc. tlenków azotów emitowanych przez samochody osobowe pochodzi z aut mających ponad 8 lat, spełniających normę Euro 4 lub niższe. Z kolei 99,5 proc. pyłów i 93 proc. tlenku azotów pochodzi z rur wydechowych busów i autokarów prywatnych przewoźników.
Trują regionalni przewoźnicy
"Przewoźnicy realizujący transport zbiorowy w Krakowie – zarówno MPK jak i Mobilis - trzymają najwyższy poziom, mają nowoczesne pojazdy spełniające normy emisji Euro 5 i Euro 6" - mówił dyrektor Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie Łukasz Franek. Jak podkreślił nie jest to problem wyłącznie Krakowa, bo autokary i busy obsługują transport regionalny. "Gdy myślimy o przewozach regionalnych, o dowożeniu do aglomeracji, musimy odbyć debatę na poziomie krajowym, co zrobić, żeby ten transport odbywał się +czystym+ pojazdem. Podczas badań byliśmy
świadkami sytuacji, gdy busy przejeżdżały obok czujników +na luzie+ wiedząc, jaki pomiar wykonujemy" - mówił.
Dodał, że trzeba przemyśleć, jak rozwiązać ten problem, bo widać wyraźnie różnicę, gdy jest - jak w mieście - organizator transportu. "Ma on możliwość kontrolowania, jakiej jakości paliwo jest używane, w jaki sposób wymieniane są części. Zostawienie tego wolnemu rynkowi rodzi dysproporcję w tym, co jest później emitowane z rur wydechowych" – powiedział Franek.
Wiceprezydent Krakowa Andrzej Kulig mówił, że od dłuższego czasu strategią miasta jest poprawa jakości powietrza i działania te są podejmowane przez podmioty miejskie we współpracy z organizacjami pozarządowymi i stowarzyszeniami, m.in. z Alarmem Smogowym. "Chcemy, żeby nasze działania były precyzyjne, były poprzedzone badaniami, które potwierdzą lub zaprzeczą tezom stawianym, kiedy próbujemy zidentyfikować źródła zanieczyszczeń powietrza" – mówił Kulig.
Dodał, że o ile mamy dobrze uregulowany przepisami nadzór nad transportem zbiorowym w mieście, o tyle mamy duży problem na poziomie regionalnym. "Niewątpliwie transport spoza Krakowa o charakterze masowym jest dzisiaj głównym nosicielem zanieczyszczeń w naszym mieście" – mówił Kulig.
Jakie wnioski?
Krakowski Alarm Smogowy apeluje do premiera o dodanie do ustawy o elektromobilności nowego przepisu umożliwiającego samorządom tworzenie stref czystego transportu, do których mogłyby wjeżdżać pojazdy spełniające określoną normę emisji spalin oraz wprowadzenie naklejek do oznaczania, jaką normę spełnia konkretny samochód, co ułatwiłoby kontrolę ruchu w strefie .
"Obecne przepisy nie przewidują, żeby miasta mogły wpuszczać do stref czystego transportu pojazdy na podstawie normy emisyjności Euro. Po prostu mamy zakaz wjazdu do takiej strefy w zasadzie wszystkich samochodów benzynowych i samochodów diesla" – mówiła Anna Dworakowska z KAS.
KAS chce także, by strefy mogły powstawać w miastach mniejszych niż 100 tys. mieszkańców, w szczególności w miejscowościach turystycznych i uzdrowiskowych. Według aktywistów należałoby także określić czas, jaki na dostosowanie się do przepisów przyjętych przez gminy mieliby mieszkańcy, których dziś przepisy o strefie czystego transportu nie obowiązują.
"Jeżeli przepisy nie będą obejmować mieszkańców, zmiana będzie pozorna, bo będzie dotyczyła jedynie samochodów przyjezdnych" – mówiła Dworakowska. Dodała, że w praktyce strefa czystego transportu – do której nie mogą wjeżdżać żadne samochody poza autami mieszkańców – musi być mała, a skoro jest mała, jej oddziaływanie na poprawę jakości powietrza jest znikome. "Jak pokazują przykłady miast w Europie Zachodniej te strefy muszą być duże, ale mniej restrykcyjne" – mówiła Dworakowska.
Pomiary metodą "remote sensing" prowadzone w Krakowie kosztowały 30 tys. euro i zostały sfinansowane z budżetu miasta.
Ile razy się powtarzać na os. Wybickiego jest strefa zamieszkania nie ma wyznaczonych przejść dla pieszych znaki pionowe zdjęte znaki poziome już niewidoczne. Największa głupota pomysłodawcy osiedle pełne dzieciaków jak uczyć je przechodzić przez jezdnię ?
https://www.youtube.com/watch?v=DRNF9uWm1aQ
To skoro już zrobiłeś kopiuj-wklej, to teraz pokaż że przeczytałeś ten tekst ze zrozumieniem i jakie z tego masz wnioski.
Czemu przytoczono tylko wyniki badań diesli ? 45% zidentyfikowanych pojazdów?
Tlenki azotu to nie tylko diesle.
Powielasz pewna propagandę, elektromobilność.. dobre sobie, skąd weźmiemy energie do tych pojazdów? a no z elektrowni węglowych, teraz to ponad 70% i tak obecnie z nich pochodzi.
Sieć enegretyczna jest nieprzygotowana do obsłużenia (zasilenia) miliona samochodów, nawet jeśli zaczniemy przystosowywać sieć energetyczną.
Co ze zużytymi akumulatorami? One nie są biodegradowalne, nie mozna tez z nich odzyskać 100% do powtórnego wykorzystania.
Większe prawa dla pieszych i odbieranie prawa jazdy za +50 km/h poza miastem
Wprowadzamy pierwszeństwo dla pieszych przed wejściem na pasy ograniczenie prędkości w terenie zabudowanym do 50 km/h również w nocy możliwość odebrania prawa jazdy przy przekroczeniu prędkości o ponad 50 km/h poza terenem zabudowanym
"Piratów na drogach trzeba wyeliminować, wyeliminować skutecznie" "Musimy zatem doprowadzić do zmian przepisów ruchu drogowego w taki sposób, żeby zmniejszyć wypadki, zmniejszyć śmiertelność wypadków na drogach" .
. "Musimy wprowadzić nowe reguły, procedury i zasady, które zdecydowanie ograniczą śmiertelność na drogach i zwiększą możliwość jazdy bezpiecznej (...). Jesteśmy w samym ogonie UE, jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach, ginie w ostatnich latach średnio około 3 tys. osób
Chodzi też o to żeby teren zabudowany był terenem zabudowanym a nie znakiem w polu, żeby przejścia dla pieszych były dobrze oznaczone i oświetlone a nie były brudnym znakiem zasłoniętym krzakami. Potrącenie jest tragedią dla potrąconego jak i tego który zrobił kolizję z pieszym. Na Zamkowej ostatnio jadąc 40 w deszczu prawie nie zauważyłem starszej pani w "maskującej" mokrej brązowej kurtce i czapce a`la Rambo na uszach a jeżdżę na co dzień ostrożnie. Więc Jestem za ograniczeniami dla kierowców ale też większą odpowiedzialność u pieszych.
aje to niektórzy zasuwają na tylnym zderzaku światłami szybciej szybciej wiadomo prędkość zabija za przekroczenie 5okm/h czy w mieście czy autostradzie powinni zabierać prawo jazdy u nas w kraju to jakiś cyrk