Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
@dj: dokładnie, kiedyś córkę mojej koleżanki potrącił samochód to ona na własny koszt wynajęła rzeczoznawców, którzy orzekli, że po śladach na aucie widać, że była większa prędkość niż dopuszczalna na terenie zabudowanym (dziecko ważyło jakieś 25 kg, a wgniecienia wiele większe niż na tym aucie).
@ines_ka: No właśnie. Kiedyś przy dozwolonej jeszcze prędkości 60 km/h nie miałem problemów z wyhamowaniem w tym miejscu, gdy nagle wchodził mi tam pieszy, a on miał przy 30-40 (nie mam ABS-ów i innych wspomagających systemów, a i moje hamulce najlepsze nie były).
@dj: OK, nie doczytałam ... @dj: nie wierzę, ze jechał 30 - 40/h bo byłyby mniejsze wgniecenia.
@ines_ka: w końcu po jakimś czasie będą ... to tak jak na skrzyżowaniu 3 Maja i Majkowskiego. Na początku jak postawili światła to czy czerwone czy zielone przełazili jak chcieli, teraz czekają i tak by było na każdych kolejnych. z tym, że ja zrozumiałam, że ona szła od Urzędu a on jechał od centrum miasta, czyli ona prawie opuszczała przejście jak się stuknęli ...[/quote] I tak bardzo dużo osób nie naciska i przechodzi tam na czerwonym. W opisie jest, że przechodziła przez jezdnię na pasach przy Urzędzie Skarbowym (przejście jest faktycznie przy US), a nie z strony Urzędu, ale Twoja wersja też jest prawdopodobna (być może tak było, lecz z opisu jasno nie wynika), choć przy takiej prędkości raczej by zauważył osobę przechodzącą z lewej na prawą.
@asiara73: w końcu po jakimś czasie będą ... to tak jak na skrzyżowaniu 3 Maja i Majkowskiego. Na początku jak postawili światła to czy czerwone czy zielone przełazili jak chcieli, teraz czekają i tak by było na każdych kolejnych. @dj: z tym, że ja zrozumiałam, że ona szła od Urzędu a on jechał od centrum miasta, czyli ona prawie opuszczała przejście jak się stuknęli ... @adek 66: to i tak ludzie by tamtędy przechodzili, czasami niektórym szkoda dojść 20 metrów w bok, żeby po pasach przejść.
@adek 66: Jo, jo, ale to przejście jest tam co najmniej kilkanaście lat jeśli nie dłużej, a dokładnie na przeciwko "starego" wejścia do skarbówki. Dojeżdżający (z kierunku Somonina) autobusami pracownicy mieli w miarę blisko do przystanku, który jest na końcu Moradu, a gdzie niby mieliby zrobić to przejście? Dalej w stronę lasu (kierunek Somonino-Kiełpino) nie za bardzo można, a w drugą stronę to wjeżdżający do Kartuz będą tymi "nagle wyjeżdżającymi zza zakrętu". Poza tym nawet na prostym odcinku np.przed budynkiem, w którym jest firma hydrauliczna Kasia czy ta z kosiarkami, gaśnicami itp. jest cała masa drzew, które to dopiero zasłaniają widok nie wspominając o wielu wyjazdach z posesji co kawałek i z kolei czekający na przystanku podróżni zasłanialiby widok (oprócz drzew) wyjeżdżającym kierowcom z różnych okolicznych posesji.
To nie pierwszy z takich wypadków i zapewne nie ostatni, bo warunki panujące na tym odcinku nie należą do najbezpieczniejszych. Nasza wspaniała Pani Burmistrz zamiast zajmować się reklamowaniem samej siebie, powinna zająć się bezpieczeństwem mieszkańców Gminy. Gdyby pasy nie znajdowały się na samym łuku drogi, mniej było by takich incydentów .
@asiara73: Z tego co pamiętam to od dobrych kilku lat (na pewno z 7, a być może więcej) część tych drzew jest oznakowana do wycięcia i niektóre nawet wycięto, ale chyba nie wszystkie, które oznakowano (jeśli dobrze pamiętam).
no to trzeba powycinac :):) pewnie zaraz komus bedzie żal kilkunastoletniego drzewa posadzonego przy drodze :(
@asiara73: To przejście przy US nie bardzo ma sens z światłami, chyba, że wytnie się drzewa (kilka) po stronie nie US, a przeciwnej, bo przechodząc właśnie w kierunku US trochę zasłaniają widok, a na dodatek jest tam zakręt. Kierowca wyjeżdżając zza zakrętu sygnalizacji nie zauważyłby od razu, bo właśnie drzewa zasłaniają. Przy prędkości 30-40 km/h (takiej jak ponoć miał kierownik pojazdu, który potrącił kobietę) praktycznie kierowca powinien zdążyć wyhamować, chyba, że właśnie babeczka weszła na przejście zza drzew, które nie pozwoliły kierowcy wcześniej zauważyć pieszej.
zadko chodze w tamte rejony (raz w roku do US z pitem ) :) a moze wartoby bylo tam zainstalowac swiatla takie co sie wlaczaja przy nacisnieciu przycisku...tylko czy piesi beda go NACISKAC :)
jak nie w temacie ? śliska jezdnia pewnie wydłużyła drogą hamowania :P
Stefcio bana se strzel za gadanie nie w temacie :lol::lol::lol:
@dj: pewnie temu że jezdnie są śliskie po deszczu również jest winna ? :D
@chestero: ta pani jest winna bałaganu w rajtuzach i tych pięknych rozwiązań drogowych, dla tego pośrednio też jest temu winna jak by nie było....:lol::lol:[/quote] I znowu się zaczyna... Jasne, to ta pani projektowała i osobiście wykonała wszelkiego rodzaju "rozwiązania" drogowe :D Nie wiem, które odcinki czy skrzyżowania się Tobie nie podobają, ale ogólnie źle ie jest i jakoś te rozwiązania funkcjonują. Ja zauważyłem na ulicy Jeziornej, że przy okazji robót drogowych dwie lampy (takie czarne - jedna na wysokości banku) jakoś w dziwnych miejscach postawiono, a o braku podjazdu na parking przy banku i przy obok mieszczącej się poradni nie wspomnę.
@stefan: ta pani jest winna bałaganu w rajtuzach i tych pięknych rozwiązań drogowych, dla tego pośrednio też jest temu winna jak by nie było....:lol::lol:
@chestero: zdziwiony ? przecież targowisko niedaleko :D pewnie wszystkiemu winna ta pani z Twojego podpisu ? :P
pamiętam jak chodziłam o szkoły na Wzgórze to ciężko było przejść na tym przejściu koło parku:/ a z rugiej strony jak szedł tabun uczniów to przejęscie było zajęte nieraz przez 10 minut jak jestem pieszym wkurzam się na kierowców a jak jestem kierowcą to na pieszych-życie. dobrze że nic poważnego się nie stało
chestero popieram.jestem bardziej pieszym niz kierowca ale zauwazylam ze PIESI naduzywaja tego ze maja pierwszenstwo.Po prostu wogole nie patrza i wrecz na CHAMA wejda na ulice nawet jak cos jedzie im tuz przed nosem. I nie mowie tu o terenie zabudowanym np.na osiedlu.A co do pieszych na osiedlu to tez jest beznadzieja. Ja jak ide jako pioesza ulicy pod blokiem i widze ze jedzie auto to schodze na chodnik (ide ulica bo wozkiem na chodniku sie nie przepcham miedzy autami ktore nie maja miejsca do zaparkowania).A jak jade jako kierowca to wielokrotnie sie spotykam z tym ze WEJDZIE pieszy na jezdnie pod blokiem i idzie se po ulicy jakby jechal samochodem-nie zejdzie na chodnik tylko glupio sie usmiecha bo MA PIERWSZENSTWO NA OSIEDLU NAWET NA ULICY. Ale to juz uzaleznione jest od wychowania i wredoty kierowcow i pieszych.Co do wypadku nie komentuje bo kazdy ROZNIE mowi .A swiadkow brak :(
@Madzia91K: chyba jezdzimy po innych rajtuzach :lol: ja jadąc przez Kartuzy, szczególnie centrum czy wybika widzę same święte krowy co to nie interesują się tym czy jedzie samochód czy nie, oni maja pierwszeństwo i koniec :lol::lol::lol:
he he bardzo śmieszne wiele razy przechodzę przez to przejście dla pieszych i dokładnie widać kogoś kto przechodzi przez ulicę czy też jadący samochód. Kpina przechodziłam przez przejście padał deszcz a kierowca i to kobieta która jechała czerwoną Audi-cą jeszcze przyśpieszyła jak mnie zobaczyła . Widząc pieszego na przejściu czy chodniku kierowcy nie zważają na to czy zahaczą kogoś bądź czy ochlapią skandal.
@dj: dokładnie, kiedyś córkę mojej koleżanki potrącił samochód to ona na własny koszt wynajęła rzeczoznawców, którzy orzekli, że po śladach na aucie widać, że była większa prędkość niż dopuszczalna na terenie zabudowanym (dziecko ważyło jakieś 25 kg, a wgniecienia wiele większe niż na tym aucie).
@ines_ka: No właśnie. Kiedyś przy dozwolonej jeszcze prędkości 60 km/h nie miałem problemów z wyhamowaniem w tym miejscu, gdy nagle wchodził mi tam pieszy, a on miał przy 30-40 (nie mam ABS-ów i innych wspomagających systemów, a i moje hamulce najlepsze nie były).
@dj: OK, nie doczytałam ... @dj: nie wierzę, ze jechał 30 - 40/h bo byłyby mniejsze wgniecenia.