Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Japco, szkoda wozka, nie ma co probowac:) ale masz racje z tym przechodzeniem na przejsciach, jestem zaskoczona, ze w Niemczech pieszy i rowerzysta ma bezwzglednie pierwszenstwo, gdyby tak wygladalo to w Kartuzach...
Ha, Skoda musiała nieźle zasuwać, skoro są takie uszkodzenia. A piesza chyba miała szczęście, że ta Skoda jej nie ściągnęła z przejścia dla pieszych. Ludzie zapierxxx tą ulicą, nie patrząc na pieszych. Możesz sporo naczekać się przy przejściu dla pieszych, zanim ktoś się uprzejmie zatrzyma. A jak to jest z pieszymi, czekającymi przy przejściu dla pieszych, oraz kierowcami samochodów? Kiedyś nawet miałem taką sytuację, że z lewej strony zatrzymał się samochód. Wszedłem, prowadząc rower, na ten pas ruchu. A po drugiej stronie samochody się nie zatrzymywały, mimo że stałem już na jezdni. Nic. Żadnej reakcji. Po prostu kierowcy nie zwracają uwagi na pieszych. Trzeba uciekać z przejścia przed nadjeżdżającymi samochodami, aby nie zostać potrąconym. Jeśli nikt nie jest w stanie zrobić jeszcze jednego przejścia ze światłami na Wzgórzu, to niech chociaż postawi odpowiednie oświetlenie. Takie jak w Sierakowicach. Przy obecnym oświetleniu można mieć nawet problem z rozpoznaniem osoby mijanej pieszo na chodniku... Poza tym miło byłoby, gdyby Policja przyjrzała się problemowi przechodzenia pieszych po przejściach dla pieszych w Kartuzach. Mogę być testerem :P. Mogę nawet wziąć wózek dziecięcy (będzie wyraźnie widać, że chcę przejść po pasach). Ja będę podjeżdżał do przejścia, a Policja będzie ściągała tych, którzy się nie zatrzymują :D Kilka dni i dziura Rostowskiego zasypana. Eeee, to może wystarczy stosować pouczenie? :lol: Pozdrawiam Japco
... ją? bo z informacji wynika ze opel potrącił kobietę akurat przechodzacą przez przejście siłą uderzenia od skody, która PRZECHODZIŁA przez jezdnię, a więc gdyby nie było corsy, to ta czekająca kobieta (idąc przez przejście) az skoda przejedzie, zostałaby potrącona przez skodę a nie opla. I jak człowiek jedzie samochodem to, no niestety musi się zastanawiac i stosowac metodę ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu (pieszy też do takich należy) czy komuś "nie odwali".
Kobieta na przejsciu widziała nadjeżdżającą skode i czekala ąz przejedzie a kobieta w corsie nie widziała ? czy wydawało sie, że zdąży ? takie wymuszanie pierwszeństwa zawsze źle się kończy i tu ewidentna wina corsy. Człowiek jedzie główną drogą i musi sie zastanawiać czy zaraz komuś nie odwali i nie zechce wyjechać z boku na drogę bo mu sie "wydaje"
wynika z tego, ze gdyby nie opal ja potracil sila odrzut, to przejechalaby ja skoda...
Informacja zawarta w wiadomościach, logicznie biorąc zawiera błąd. Jeśli już wymuszenie pierwszeństwa, to kolizja ze skodą, a impet uderzenia skody wytracony przez corsę możliwe że uratował życie pieszej.
I tak pechowa krzyżówka dość często dochodzi tu do kolizjii nie dość że "nowe" przejście z cmentarza górnego na dolny fatalnie umiejscowione to jeszcze nieostrożni kierowcy wjeżdżający lub wyjeżdżający z biedry....
I tak będzie więcej takich sytuacji bo wyjechać z Klasztornej bądź Mickiewicza graniczy z cudem
Japco, szkoda wozka, nie ma co probowac:) ale masz racje z tym przechodzeniem na przejsciach, jestem zaskoczona, ze w Niemczech pieszy i rowerzysta ma bezwzglednie pierwszenstwo, gdyby tak wygladalo to w Kartuzach...
Ha, Skoda musiała nieźle zasuwać, skoro są takie uszkodzenia. A piesza chyba miała szczęście, że ta Skoda jej nie ściągnęła z przejścia dla pieszych. Ludzie zapierxxx tą ulicą, nie patrząc na pieszych. Możesz sporo naczekać się przy przejściu dla pieszych, zanim ktoś się uprzejmie zatrzyma. A jak to jest z pieszymi, czekającymi przy przejściu dla pieszych, oraz kierowcami samochodów? Kiedyś nawet miałem taką sytuację, że z lewej strony zatrzymał się samochód. Wszedłem, prowadząc rower, na ten pas ruchu. A po drugiej stronie samochody się nie zatrzymywały, mimo że stałem już na jezdni. Nic. Żadnej reakcji. Po prostu kierowcy nie zwracają uwagi na pieszych. Trzeba uciekać z przejścia przed nadjeżdżającymi samochodami, aby nie zostać potrąconym. Jeśli nikt nie jest w stanie zrobić jeszcze jednego przejścia ze światłami na Wzgórzu, to niech chociaż postawi odpowiednie oświetlenie. Takie jak w Sierakowicach. Przy obecnym oświetleniu można mieć nawet problem z rozpoznaniem osoby mijanej pieszo na chodniku... Poza tym miło byłoby, gdyby Policja przyjrzała się problemowi przechodzenia pieszych po przejściach dla pieszych w Kartuzach. Mogę być testerem :P. Mogę nawet wziąć wózek dziecięcy (będzie wyraźnie widać, że chcę przejść po pasach). Ja będę podjeżdżał do przejścia, a Policja będzie ściągała tych, którzy się nie zatrzymują :D Kilka dni i dziura Rostowskiego zasypana. Eeee, to może wystarczy stosować pouczenie? :lol: Pozdrawiam Japco
... ją? bo z informacji wynika ze opel potrącił kobietę akurat przechodzacą przez przejście siłą uderzenia od skody, która PRZECHODZIŁA przez jezdnię, a więc gdyby nie było corsy, to ta czekająca kobieta (idąc przez przejście) az skoda przejedzie, zostałaby potrącona przez skodę a nie opla. I jak człowiek jedzie samochodem to, no niestety musi się zastanawiac i stosowac metodę ograniczonego zaufania do innych uczestników ruchu (pieszy też do takich należy) czy komuś "nie odwali".