W piątkowy poranek na ul. Zamkowej w Kartuzach rozegrały się sceny rodem z filmu akcji. Nieznany mężczyzna próbował okraść listonosza, a gdy ten zaczął go ścigać, ruszył na niego z maczetą. Dzięki szybkiej reakcji udało się go obezwładnić i przekazano policji.
Do zdarzenia doszło około godz. 9 w Kartuzach przy ul. Zamkowej.
- Ze wstępnych ustaleń wynika, że listonosz dostarczał paczkę do jednego z domostw na terenie Kartuz. W momencie, kiedy zanosił paczkę do adresata, inny mężczyzna próbując wykorzystać jego nieuwagę, ukradł z auta kilka paczek i podjął próbę ucieczki. Listonosz ruszył za nim. W pewnym momencie mężczyzna zwrócił się ku niemu z nożem w ręku - informuje asp. Piotr Gdaniec, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Mężczyznę na szczęście szybko udało się obezwładnić z pomocą obywateli. Na miejsce natychmiast wezwano policję. Więcej informacji wkrótce.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wielkie Brawa dla odważnych ludzi! A tego gnojka na prace przymusowe 5lat
Maczetę pewnie trzymał w kieszeni. Co za de.il to pisał.
I tak peowska nadzwyczajna kasta uniewinni go bo okaże się że miał ciężkie dzieciństwo a brika pójdzie siedzieć za pobicie sfrustrowanego młodzieńca
@Gość - niezalogowany 2019-11-22 17:52:07
A mógł nawet w rozporku ją trzymać, bo scyzorykiem czy nożem raczej ciężko nazwać to, czym zaatakował goniącego go listonosza. Pewnie jak Ty byś zobaczył czym Ci wymachuje, to pierwsza Twoja rzecz, którą byś zrobił to w gacie narobione.
Szacun za odwagę dla listonosza i ludzi, którzy mu pomogli, bo mogło dojść do tragedii.
bez sensu listonosz ruszył za nim, idiota mógł go zabić. Ceńmy swoje życie , to co zabrał na pewno nie było warte tego ryzyka - pewnie się wymądrzam i w odruchu sam bym ruszył, ale jak ma się rodzinę nie warto. Szacun dla listonosza i za reakcje ludzi.
Co tu sie dzieje j.p.r
Do obywatela Pisowska
Może i listonosz zachował się nieodpowiedzialne ale gdyby nie on, nie wiadomo co mogło się stać później. Nie wiadomo czy bandyta nie miał gorszych zamiarów, A bez powodu też nie chodzi z taką bronią.
Gość po 6 rano chciał ukraść samochód na wzgórzu. Właściciel posesji zdąrzył zareagować i nie stracił pojazdu ale skur....l już miał maczetę.
Tytuł mówi o maczecie a w tekście o nożu. Masakra co za kłamliwy artykuł.
Wielkie Brawa dla odważnych ludzi! A tego gnojka na prace przymusowe 5lat
Maczetę pewnie trzymał w kieszeni. Co za de.il to pisał.
I tak peowska nadzwyczajna kasta uniewinni go bo okaże się że miał ciężkie dzieciństwo a brika pójdzie siedzieć za pobicie sfrustrowanego młodzieńca