Od soboty 4 kwietnia br. strażacy z Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach brali udział w ponad 20 akcjach gaśniczych na terenie powiatu kartuskiego. Większość z nich była spowodowana bezmyślnością. Mieszkańcy, najczęściej nieświadomi zagrożenia i sankcji karnych, wypalają trawy na wiosnę.
Wśród głównych przyczyn pożarów wymienia się nieostrożność w posługiwaniu się ogniem i porzucenie niedopałka. Rzadziej spotkać się można z celowym podpaleniem. Sprawców najczęściej nie udaje się schwytać.
- Jeszcze jest za zimno, aby doszło do samozapłonu, zazwyczaj jest to nieostrożność w użyciu ognia przez małoletnich - mówił kpt. Janusz Kobiela, zastępca komendanta Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach.
Trawy podpalano m.in. w Sulęczynie, Sierakowicach, Baninie, Somoninie, Sławkach, Borowie. W okolicach Niestępowa płonął las. W Kartuzach dwukrotnie podpalano śmietniki.
W poniedziałek doszło do pożaru mieszkania w Babim Dole. Przyczyną było zwarcie elektryczne w lodówce, znajdującej się blisko ściany pokrytej łatwopalnym materiałem. Strażacy byli zmuszeni do użycia drabiny i wezwania pogotowia energetycznego. Straty oszacowano na około 60 tys. zł.
W Zwarach dzięki pracy strażaków i zaangażowaniu sąsiadów, którzy donosili wodę w wiadrach, udało się szybko stłumić pożar mieszkania. Do zaprószenia ognia doszło w wyniku zapalenia się sadzy w kominie.
M
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze