Reklama

Kiełpino. Skąd pożar i eksplozja w kurniku?

Trwa wyjaśnianie okoliczności, w jakich doszło do pożaru kurnika przy ul. Długiej w Kiełpinie. Zagadkowe są nie tylko przyczyny pojawienia się ognia, ale i wybuchu, w wyniku którego rannych zostało dwóch strażaków biorących udział w akcji gaśniczej.

Przypomnijmy, że w wyniku poniedziałkowego pożaru jeden z kurników znajdujących się Kiełpinie uległ całkowitemu spaleniu. Mało tego, gdy do gaszenia ognia przystępowały pierwsze jednostki straży pożarnej, doszło do eksplozji, w następstwie której ucierpiało dwóch druhów. Na szczęście niegroźnie. Pierwszy doznał drobnego urazu ręki, natomiast drugi po upadku z drabiny narzekał na ból kręgosłupa.

Jak relacjonują biorący udział w akcji strażacy, siła wybucha była bardzo duża i odczuwalna nawet na zewnątrz. Szczęśliwe do eksplozji doszło, gdy żaden ze strażaków nie był jeszcze w środku. Gdyby stało się to kilkanaście lub kilkadziesiąt sekund później, skutki mogłyby okazać się o wiele bardziej poważne.

W walkę z żywiołem zaangażowanych było przez kilka godzin w sumie 15 jednostek z ternu gminy Kartuzy, Somonino, Żukowo i Stężyca. Budynku nie udało się jednak uratować. Tego, czego nie strawił ogień, zniszczyła eksplozja.

Straty oszacowano na 900.000 złotych, ale wciąż nie wiadomo co tak naprawdę wywołało pożar. Wszczęte już postępowanie wyjaśniające w tej sprawie pozwoliło jednak ustalić, że kurnik w ogóle nie powinien być użytkowany, jako że stosowane pozwolenia zostały uchylone już jakiś czas temu. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Kartuzach wydał nawet decyzję o jego rozbiórce, ale właściciele się od niej odwołali. Procedury administracyjne z tym związane były więc w toku.

Początkowo sądzono, że najbardziej prawdopodobnym źródłem ognia jest awaria którejś z pracujących wewnątrz nagrzewnic olejowych. Czy rzeczywiście tak było, rozstrzygną dopiero zlecone badania specjalistyczne i analiza pobranych próbek. Niejasne są też na tę chwilę przyczyny wybuchu. Pierwsze podejrzenia padły na zbiorniki z olejem opałowym, ale te przetrwały pożar w nienaruszonym stanie. Do czasu poznania wyników ekspertyzy żadnej wersji, z celowym działaniem włącznie, nie można więc wykluczyć.

Obszerną galerię zdjęć z miejsca zdarzenia znajdziesz - tutaj.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gomesz - niezalogowany 2013-11-02 14:09:10

    a co to redaktor a zkąd a jak, zadzwoń do Macierewicza i wyjaśni czy był zamach , brzoza była złamana już dawno temu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości