Jest pierwsza ofiara śmiertelna wypoczynku nad wodą w tym sezonie. W Kiełpinie utonął 44-letni mężczyzna. Na brzeg wyciągnęli go inni plażowicze przebywający nad jeziorem, ale na ratunek było już za późno.
Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie. Jak wynika z ustaleń policjantów przebywający nad jeziorem 44-letni mężczyzna wszedł do wody, ale o własnych siłach już z niej nie wyszedł.
Jego ciało zauważyły inne osoby spędzające czas nad jeziorem i "odholowały" je na brzeg. Na ratunek było jednak za późno. Przybyłe wkrótce potem na miejsce służby ratunkowe stwierdziły jedynie zgon.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze