Wczoraj 24 września br. po południu doszło do dwóch pożarów w powiecie kartuskim. Jeden z nich dotyczył nieużytkowanego od dawna barakowozu. W drugim zaś lekkiemu podtruciu uległa kobieta.
Do pierwszego zdarzenia doszło w Chwaszczynie (gm. Żukowo) około godziny szesnastej trzydzieści. Palił się barakowóz, wykonany z materiałów palnych, który nie był użytkowany od dłuższego czasu. Prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez nieustalone osoby.
Gdy strażacy przyjechali na miejsce, ogień rozprzestrzeniał się, a z wnętrza barakowozu wydobywał się gęsty dym. Działania funkcjonariuszy polegały na podaniu jednego prądu wody bezpośrednio na palący się obiekt. Zniszczeniu uległy ściany barakowozu oraz podbitka dachowa. Straty oszacowano na tysiąc złotych.
W interwencji wzięła udział jednostka ratowniczo-gaśnicza z Kartuz oraz Ochotnicze Straże Pożarne z Miszewa i Chwaszczyna. Nie był to jednak ostatni pożar tego dnia.
Do kolejnego doszło tuż przed godziną siedemnastą w Pępowie (gm. Żukowo). Paliły się nagromadzone materiały palne w piwnicy jednego z budynków mieszkalnych na obszarze trzech metrów kwadratowych. Przyczyną było zaprószenie ognia przez osoby nieletnie.
W pożarze została poszkodowana pięćdziesięciosześcioletnia kobieta, która uległa lekkiemu podtruciu. Rozprzestrzeniający się ogień spowodował duże zadymienie w piwnicy. Spaleniu uległy kartony, drewno oraz stare ubrania. Straty oszacowano na sto złotych.
W interwencji wzięła udział jednostka ratowniczo-gaśnicza z Kartuz oraz Ochotnicze Straże Pożarne z Żukowa i Leźna.
Andrzej Baranowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
To ciekawe, że w Chwaszczynie podano jeden prąd wody aż z trzech różnych jednostek gaśniczych.