Dwukrotnie w ciągu niespełna 30 minut wtorkowego popołudnia zmuszeni do interwencji w związku z kolizjami drogowymi byli kartuscy strażacy. Ich pomoc konieczna była w Glinczu, a chwilę potem także w Tuchlinie.
Oba zdarzenia nie były na szczęście wyjątkowo groźne. Najpierw, o godz. 15:44 doszło do kolizji dwóch aut na drodze krajowej nr 20. W okolicach miejscowości Glincz na jezdnię wyskoczyła nagle sarna. Kierujący samochodem marki Opel Astra, chcąc uniknąć potrącenia gwałtownie zahamował. Bezpiecznej odległości za nim nie zachował natomiast prowadzący pojazd Jeep Cherokee i w efekcie najechał na tył poprzedzającego go auta.
Niespełna pół godziny później auto uszkodził również kierowca dostawczego Mercedesa. W tym wypadku przyczyną była jednak już najprawdopodobniej nadmierna prędkość. W Tuchlinie wspomniane auto wypadło z drogi i zawisło na barierce. Zniszczony został przy tym zbiornik paliwa i cała jego zawartość wypłynęła na jezdnię.
W obu przypadkach obeszło się na szczęście bez rannych.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze