Od poniedziałku, 16 marca Starostwo Powiatowe w Kartuzach zostaje zamknięte dla petentów. Pracownicy będą pracować normalnie. Kontakt z nimi odbywać się będzie wyłącznie w formie telefonicznej.
Starosta Kartuski, Bogdan Łapa, mając na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się patogenu i ograniczenie ryzyka zakażenia koronawirusem podjął decyzję w sprawie reorganizacji pracy Starostwa Powiatowego w Kartuzach na czas epidemii. Starostwo będzie nieczynne dla klientów, natomiast nie ma przerwy w pracy. Kontakt z pracownikami jest możliwy wyłącznie w formie elektronicznej lub telefonicznej.
- Zachęcamy do załatwiania spraw przez profil zaufany. Osoby, które go nie mają, mogą go potwierdzić za pośrednictwem bankowości elektronicznej, bez konieczności wizyty w Starostwie. Metoda ta pozwala wszcząć każdą sprawę, a także składać pisma i większość wniosków wraz z załącznikami. Skargi, interwencje można składać również mailem - informuje starostwo.
1) ul. Dworcowa 1
2) ul. 11 Listopada 7 – 058/681-42-12, 685-34-57 mail: [email protected]
3) ul. gen. Hallera 1 tel. O58/ 681-28-25, mail: [email protected]
4) ul. 3 Maja 2
5) ul. Gdańska 26
6) ul. 11 Listopada 3
Do budynków Starostwa wpuszczani będą jedynie pracownicy. Wytypowanym pracownikom Starosta Kartuski w drodze stosownego porozumienia wydal dyspozycję pracy zdalnej.
Wszelkie informacje można zasięgnąć:
1) pod telefonem 058/685-33-43 lub 681-00-32, nr fax 681-36-43.
2) mail: [email protected]
3) BIP: http://spow.kartuzy.ibip.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ok, odwołujemy imprezy masowe, ale to nie pomoże nad zapanowaniem nad wirusem. Co z komunikacją miejską, kościołami, galeriami handlowymi czy zakładami pracy? Tam czasem jest więcej ludzi, bardziej stłoczonych niż na imprezach sportowych czy koncertach.
A o z handlem w sektorze prywatnym??? My nie chorujemy, nie mamy dzieci, rodziców ani dziadków.... Jak trzeba będzie to staniemy za ladą z respiratorem
Ok, odwołujemy imprezy masowe, ale to nie pomoże nad zapanowaniem nad wirusem. Co z komunikacją miejską, kościołami, galeriami handlowymi czy zakładami pracy? Tam czasem jest więcej ludzi, bardziej stłoczonych niż na imprezach sportowych czy koncertach.
A o z handlem w sektorze prywatnym??? My nie chorujemy, nie mamy dzieci, rodziców ani dziadków.... Jak trzeba będzie to staniemy za ladą z respiratorem