Trwają poszukiwania 60-letniego mężczyzny, który zaginął w okolicach Łączyńskiej Huty. Nad brzegiem Jeziora Raduńskiego Dolnego znaleziono jego namiot i rzeczy, zaś na jeziorze pusty kajak. Strażacy podejrzewają, że utonął i przeczesują akwen w poszukiwaniu ciała. W akcję zaangażowanych jest blisko dwadzieścia osób oraz trzy jednostki pływające.
Mężczyzna zaginął najprawdopodobniej już w piątkowe popołudnie. Wówczas to zauważono bowiem, że na tafli jeziora znajduje się jego pusty kajak. Na brzegu znajdował się natomiast namiot i rzeczy osobiste. Po 60-latku z Gdyni nie było jednak śladu. Na miejsce przybyła rodzina zaginionego, a strażacy rozpoczęli akcję poszukiwawczą. Do zapadnięcia zmroku nie natrafiono jednak na żaden ślad.
W sobotę rano wznowiono przeszukiwanie jeziora. Na miejscu pracuje siedemnaście osób i trzy jednostki pływające. Są też płetwonurkowie.
- Poszukiwania są utrudnione ze względu na powierzchnię jeziora i fakt, że nie wiemy nawet w którym miejscu wpadł do wody. Próbowaliśmy metody haczykowej, ale nie zdało to egzaminu, gdyż znajduje się tam zbyt wiele gałęzi, kłód i innych rzeczy. Na razie będziemy szukać dalej, choć trzeba liczyć się z tym, że jeśli nie uda się go znaleźć przez dłuższy czas, będziemy musieli przerwać poszukiwania - mówi Edmund Kwidziński, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze