Kaszubom, a konkretniej tutejszym wielkanocnym tradycjom kulinarnym został poświęcony niedzielny odcinek programu "Makłowicz w podróży". Świąteczną podróż znany krytyk kulinarny i podróżnik rozpoczął w Dziemianach. Po drodze obejrzał też Kaszuby ze szczytu góry Wieżyca i zajrzał do restauracji w Miszewku i Wyczechowie.
Dziemiany były pierwszym przystankiem Roberta Makłowicza w jego wielkanocnej podróży po Kaszubach. Tam miał okazję przekonać się, co znaczy kaszubska gościnność i jakich tradycyjnych specjałów w święta nie może zabraknąć na kaszubskim stole. Po udziale w konkursie bab wielkanocnych, który w Dziemianach odbywa się rokrocznie, znany krytyk kulinarny wsiadł do bryczki i wspólnie z wójtem Dziemian pojechał do kościoła, by uczestniczyć w święceniu pokarmów. Po drodze wysłuchał opowieści o kaszubskich obyczajach wielkanocnych i raczył się regionalnymi ruchankami. Polski kucharz miał też okazje przyjrzeć się wędzeniu ryb ze świeżego połowu.
Kolejnym przystankiem była Wieżyca. Z najwyższego wzgórza pasm morenowym Wzgórz Szymbarskich Robert Makłowicz raczył się tym razem pięknem krajobrazu Szwajcarii Kaszubskiej.
Podróż po Kaszubach znany podróżnik zakończył w dwóch tradycyjnych gospodach w Miszewku i Wyczechowie, gdzie spróbował takich kaszubskich specjałów, jak łobona (okrasa), gęsi smalec, wieprzowy zylc czy czarninę.
Ci, którzy nie mieli okazji obejrzeć wielkanocnego programu z Kaszub, mogą to uczynić zaglądając na stronę TVP.
Anna Lehmann
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze