Reklama

Miałem kolizję - co dalej?

Niemal codziennie w naszym portalu można przeczytać o wypadkach i kolizjach drogowych, do których dochodzi na drogach powiatu kartuskiego. Nie wszyscy jednak wiedzą co zrobić, gdy to my staniemy się uczestnikami niegroźnej stłuczki.

Według najprostszej możliwej definicji kolizja to nic innego jak zdarzenie drogowe, w którym uczestnicy nie odnieśli żadnych obrażeń ciała, a straty materialne są stosunkowo niskie.

Bohaterem takiej sytuacji może stać się niemal każdy z uczestników ruchu drogowego. Pierwszą rzeczą, która przychodzi w takich chwilach do głowy to wezwać policję, ale nie zawsze trzeba korzystać z tego rodzaju rozwiązania.
W przypadku gdy uczestnicy kolizji nie mają wątpliwości co do sprawcy zaistniałego zdarzenia, nie muszą nawet powiadamiać policji. Istnieje możliwość wymiany oświadczeń, których druki bardzo często dołączone są do ubezpieczenia OC lub AC - wyjaśnia Jarosława Krefta, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.

Wypełniony w odpowiednich rubrykach i podpisany przez sprawcę formularz wystarczy dostarczyć ubezpieczycielowi, informując o kolizji. Procedura odszkodowawcza uruchomiona zostaje wówczas niejako z automatu.

Nie wszyscy jednak muszą mieć przy sobie wzór takiego oświadczenia. Można go jednak sporządzić również własnoręcznie. Dobrze jest, by zrobił to sprawca, pamiętając o zawarciu tam wszystkich niezbędnych danych, a mianowicie:
- swojego imienia, nazwiska i adresu zamieszkania
- serii i numeru prawa jazdy oraz najlepiej drugiego dokumentu tożsamości
- w miarę dokładnego opis okoliczności kolizji, z uwzględnieniem miejsca, daty, godziny, marek samochodów i numerów rejestracyjnych oraz nazwisk właścicieli aut uczestniczących w zdarzeniu
- opisu uszkodzeń pojazdu sprawcy i poszkodowanego lub poszkodowanych
- imiona i nazwiska ewentualnych świadków wraz z ich podpisami
- określenie miejscowości i daty sporządzenia oświadczenia
- podpisy zarówno sprawcy, jak i poszkodowanych potwierdzające treść oświadczenia.

Zdarzyć się jednak może i tak, że żadna ze stron nie poczuwa się do winy za stłuczkę i wówczas przyjazd policji może okazać się już konieczny.
- Należy pamiętać o tym, że kiedy mamy do czynienia z kolizją, a nie wypadkiem drogowym, obowiązkiem uczestników jest niezwłoczne usunięcie z jezdni pojazdów biorących w niej udział. W ten sposób uczestnicy ci zadbają o bezpieczeństwo swoje i innych oraz nie będą powodować utrudnień w ruchu drogowym - dodaje Jarosława Krefta.

Niedopełnienie tego obowiązku może spotkać się nawet z nałożeniem na uczestników dodatkowej kary w postaci mandatu karnego. Gdy nie jest to możliwe, choćby z uwagi na uszkodzenia pojazdu lub charakter otoczenia, przed przyjazdem policji warto też odpowiednie zabezpieczyć miejsce zdarzenia trójkątem ostrzegawczym i włączyć światła awaryjne, a także ustalić świadków. Po pojawieniu się patrolu nasza rola praktycznie się kończy i ograniczyć należy się wówczas jedynie do bezwzględnego stosowania się do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy.

To do policjantów należy określenie winnego zdarzenia, choć ten nie musi zgadzać się z ich decyzją. Wówczas kierowany jest wniosek do sądu grodzkiego działającego na obszarze, na którym zaistniała kolizja.

oprac. Bartek Gruba
Info: KPP Kartuzy
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Prestige-finanse - niezalogowany 2011-04-22 11:54:38

    Jako firma zajmująca się profesjonalnie ubezpieczeniami mamy wiele przypadków związanych ze szkodami (w różnych zakładach ubezpieczeń) i z rozwiązań zapisanych w artykule proponujemy w każdym przypadku wezwanie policji. Kilka razy zdarzyło się tak u naszych Klientów, że albo sprawca nie odbiera pism od zakładów ubezpieczeń, w związku z tym nie podpisuje przyznania się do winy i brak jest wypłaty odszkodowania; albo sprawca po otrzymaniu pisma z zakładu ubezpieczeń odpisuje zaprzeczając swojej winie. W takich sytuacjach najważniejsza jest opinia policji. Czasami tak się zdarza, że sprawca nie posiada ubezpieczenia OC a poszkodowany AC. W takiej sytuacji również jest rozwiązanie (co autor mógłby również uzupełnić). Zgodnie z Art. 98 Ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych istnieje możliwość wystąpienia o zaspokojenie roszczeń w sytuacji gdy sprawca nie był ubezpieczony obowiązkowym ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych. W takim przypadku poszkodowany może zgłosić się nawet do zakładu ubezpieczeń, w którym posiada polisę OC i zgłosić taką szkodę do UFG podając dane sprawy. W celu ułatwienia procesu takiej likwidacji proponujemy zawiadamiać policję i nie ulegać pokusie "dogadania się". A tu poniżej proponujemy zadawanie pytań związanych z podobnymi sytuacjami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości