Do niebezpiecznej sytuacji doszło na trasie Kartuzy - Leszno w środę, 16 sierpnia. Kierujący pojazdem nie tylko wyprzedzał pojazd na podwójnej ciągłej, ale o mały włos nie doprowadził do zderzenia czołowego z innym samochodem.
Brawura i nadmierna prędkość - to najczęstsze przyczyny wypadków drogowych, w tym tych najbardziej tragicznych, w których podróżujący pojazdem ponoszą śmierć. Apele i ostrzeżenia jednak na niewiele się zdają, bo niektórzy kierujący najwyraźniej nie mają zamiaru stosować się do przepisów ruchu drogowego.
Potwierdzeniem na to, może być nadesłany do naszej redakcji filmik, które ukazuje naruszenia przepisów drogowych. Dotyczy od wyprzedzenia na podwójnej ciągłej niemalże kończąc na zderzeniu czołowym z jadącym z przeciwnego kierunku pojazdem.
- Zanim zostałem wyprzedzony w zakręcie, podwójnej ciągłej kierowca wyprzedzał za mną kolejne samochody jadąc na czołówkę, gdzie ludzie musieli uciekać na pobocze. Powinno być więcej kontroli na tej trasie. Jechałem wtedy z dzieckiem, gdyby samochód z naprzeciwka jechał szybciej, mógłby nie zdążyć nas wyprzedzić lub co gorsza zepchnąć nas z drogi - informuje nasz Czytelnik.
Reklama
Nagranie ukazuje nieodpowiedzialne zachowanie kierowców na drodze. Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej i zbliżenie się do zderzenia czołowego to sytuacje, które powodują śmierć wielu osób rocznie. Niestety, mimo wielu policyjnych apeli nie wszyscy zdają sobie sprawę z konsekwencji łamania przepisów. Wielu kierowców ignoruje bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Czy potrzebujemy więcej kontroli na drogach?
Kartuscy funkcjonariusze prowadzą regularne działania, gdzie pod lupę biorą głównie prędkość zmotoryzowanych. Przypominamy, że nadmierna prędkość i niedostosowanie jej do warunków na drodze, to ciągle główna przyczyna wypadków drogowych. Aby do takich sytuacji dochodziło jak najrzadziej policjanci z drogówki skrupulatnie przyglądają się zachowaniu kierowców. Kierowcy, którzy w rażący sposób łamią przepisy muszą liczyć się z surowymi konsekwencjami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze