Reklama

Mistrzyni świata z Pępowa

18/02/2004 19:20
Anetę Piotrowską poznałem przed dwoma laty. Kończyła właśnie naukę w żukowskim Gimnazjum nr 1. Spotkaliśmy się w jej rodzinnym domu w Pępowie, pełnym licznych trofeów (medali, pucharów, dyplomów) i zdjęć, które wprowadzają każdego przybysza w świat tańca. Aneta poświęca się mu bez reszty. Od kilku miesięcy jest mistrzynią świata w tańcach latynoamerykańskich. Warto zatem przypomnieć, jakie wydarzenia w roztańczonym życiu Anety poprzedziły ten wspaniały sukces ?

Początkowo mama nie chciała się zgodzić żebym tańczyła, więc przyprowadziłam któregoś dnia do domu partnera do tańca, z czwartej klasy mojej szkoły i przekonałam ją - wspomina Aneta.

Dziś tancerka z Pępowa przebywa w Londynie, gdzie uczy się i doskonali taneczne umiejętności. Już w wieku sześciu lat startowała w szkolnych konkursach tanecznych w rodzinnej miejscowości. Później jeździła tańczyć m.in. do Żukowa, Chmielna, Gdańska i Warszawy. Do jedenastego roku życia ćwiczyła w rodzinnym domu.

- Tam, piętro wyżej, tymi schodkami wbiegałam na górę - wskazała skinieniem głowy. - Włączałam magnetofon i tańczyłam w rytm ówczesnych przebojów - dodała z rozbrajającym uśmiechem.

Pierwszym partnerem tanecznym Anety był Rafał, również mieszkaniec Pępowa. Niestety wyprowadził się z tej miejscowości i trzeba było szukać równie uzdolnionego następcy. Udało się takiego znaleźć w Gdańsku. Miał na imię Michał i tańczył z Anetą przez półtora roku. Po Michale pojawił się Łukasz, na kolejne dwa lata. Ponieważ Aneta szybciej od swoich partnerów rozwijała taneczne umiejętności, zasugerowano jej konieczność kolejnej wymiany. - Po prostu widać, że Piotrowska chce iść do przodu, a jej partnerzy są mniej pracowici - mówili trenerzy.

Obecnie partneruje Anecie Amerykanin mieszkający w Anglii, Derek Hought. Jest równie pracowity i zdolny, jak ona.

Obserwowałam go w tańcu od dłuższego czasu. Bardzo mi się podobał. Dostrzegłam w nim upór i wytrwałość w dążeniu do celu. Jestem szczęśliwa, że mam tak wspaniałego partnera - nie ukrywa swojego zachwytu Aneta.
Oboje trenują codziennie (z sobotami i niedzielami włącznie). - W ciągu dnia zjemy tylko obiad i wracamy na salę. Zajęć jest mnóstwo, teoretycznych i muzyczno-tanecznych. Często w jednym dniu zaliczamy trzy sale. Trenujemy także samodzielnie, powtarzając aż do bólu zalecenia naszych nauczycieli. Podglądamy najlepsze pary świata, są one dla nas dopingiem do pracy - dodała rozmówczyni „GK”.

Aneta Piotrowska trenowała w znanych polskich klubach „Fala” i „Perfect” w Trójmieście oraz w warszawskim „Szoku”. Wielokrotnie zdobywała mistrzostwo Polski w tańcach standardowych, latynoamerykańskich i w niezwykle wyczerpującej konkurencji 10 tańców. Wcześniej, na mistrzostwach świata raz była szósta i dwukrotnie czwarta. Zapytana o życiowe plany odpowiedziała: - Zamierzam startować w turniejach tanecznych do trzydziestego roku życia. Za około dziesięć lat planuję przejść na zawodowstwo. Później chciałabym osiedlić się w Anglii i trenować pary taneczne w różnych krajach świata, od Europy po Japonię.

Aneta właśnie odleciała do kraju kwitnącej wiśni na kolejny, prestiżowy turniej taneczny.

Pio.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości